IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zamrożony las.

Go down 
AutorWiadomość
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Zamrożony las.   Nie 21 Gru 2014, 22:52



Krainę Lodu ze wszech stron pokrywają wielkie lasy pełne drzew iglastych. Zawsze pokryte śniegiem, pełne tajemniczych stworzeń czających się za zamarzniętymi gałęziami. Słońce z trudem przedostaje się przez zaśnieżone korony drzew, dlatego zawsze panuje tu półmrok. Mimo to, jest kilka miejsc - polan, na których można upajać się blaskiem słonecznym, a przy okazji... podziwiać zamarznięte wodospady! Błyszczący się w świetle lód tworzy cudowną aurę, wręcz idealną na pierwszą zimową randkę.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oniyuri
Dzieciak z PokePluszakiem


Napisanych : 24
Dołączył : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Zamrożony las.   Wto 23 Gru 2014, 23:05

Pójście gdzieś w miejsce publiczne było czystym przeciwieństwem tego, co zrobiłby naturalnie Nathaniel Yves Fay. Nathaniel Yves Fay wolał się chować za kurtyną normalności, by nie pokazywać swojej dziwności, a zapewne byłoby to trudne w obecności wielu ludzi, trudniejsze, jeśli ktoś by do niego zagadał. W każdym razie Nathaniel Yves Fay, bądź w skrócie, bo tak też brzmi lepiej, Nathaniel wybrał się do lasu. Być może spowodowane było to czystym sentymentem do takich też eskapad do lasu w okresie jego burzliwego dzieciństwa, kiedy to też chodził tam głównie dla spokoju i ucieczki przed wyzwiskami i problemami, głównie by zrelaksować się i pogadać z pokemonami duchami. Las ten spodobał mu się niezwykle, zaraz jak tylko się tu dostał. Był on niezwykle malowniczy - niemalże jak z jakiejś bajki, którą czytała mu mama, gdy był jeszcze przedszkolakiem. Choć panował tu z reguły półmrok, to gdzieniegdzie te promienie słońca które przedostały się przez pokryte grubym śniegiem korony drzew, oświetlały przepięknie lód, który błyszczał się subtelnym blaskiem. Nic dziwnego, że to miejsce wybierane było często na romantyczne spotkanie par, on jednak wolał jak na razie nikogo nie spotkać, szczególnie zakochanych. Ruszył więc w miejsce dosyć nieatrakcyjne dla takich osób - mianowicie najbardziej zacienione. Fakt, faktem, nie będzie miał tu być może najlepszego wglądu na piękno tego miejsca, ale z pewnością będzie miał spokój... a przynajmniej taką miał nadzieję.

Szczerze mówiąc - znalazł się tutaj kompletnym przypadkiem. Gdyby nie znalazł owej ulotki, która wspominała o balu odbywającego się w tajemniczo brzmiącej Krainie Lodu, przez osobę o jeszcze ciekawszym imieniu, mianowicie królowej Elsie, to nie zaintrygowałoby go tak bardzo, że ubrał by się ciepło (bo mrozy w Kalos, jakkolwiek małe w porównaniu do innych klimatów, to jakoś Kraina Lodu wydawała się o wiele zimniejszym miejscem) i przybył tutaj. Szczerze mówiąc mogła być to najgorsza decyzja w jego życiu, bo wystawny bal, organizowany przez samą KRÓLOWĄ, nie wydawał się być idealnym miejscem dla dziwaka, co dopiero dla dziwaka pokroju Nathaniela. Nie pomagał również wszechobecny mróz, bo w Kalos temperatury zimowe nie była tak niskie, więc mimo wyciągnięcia z szafy najcieplejszego płaszcza, jaki blondyn posiadał, było mu bardziej niż dopuszczalnie zimno.

W każdym razie opłacało się tu przybyć dla jednego ważnego, a przynajmniej ważnego dla Nathaniela, powodu. Było tu niezwykle bajkowo, i nie tylko bajkowo w lesie, bo idąc w kierunku tego też lasu, zdążył on zauważyć jeszcze trochę królestwa. Wydawało mu się, że jest w jakiejś historii i zaraz w lasie w którym przebywał wyskoczą mu na przeciw śpiewające pokemony noszące meloniki, a słońce uśmiechnie się słodko wraz z chmurkami, gdy wchodzić będą za zwierzętami trolle w towarzystwie skrzatów. W sumie - nie przeszkadzało by mu to, choć wolałby raczej towarzystwo jakiegoś pokemona ducha, który miał przyjazne nastawienie, bądź brak towarzystwa w ogóle.

W każdym razie, usiadł na śniegu, co było bardzo, ale to bardzo złym pomysłem, więc szybko odskoczył od mokrej powierzchni i ku jego niezadowoleniu zauważył, że jego spodnie są całkowicie mokre. Następnie usiadł na grubym korzeniu jakiegoś z drzew, wcześniej sprawdzając czy nie był zamarznięty oraz strzepując z niego cały śnieg i zaczął podziwiać naturę. Tak po prostu. Nie śpiewając, nie rysując, nie pisząc. Siedział tak sobie przez sporą chwilę, patrząc leniwie na wszelakie chmurki chodzące po niebie w słodko powolnym tempie, po czym w końcu zaczął wstawać, zastanawiając się, czy pójście w bardziej zaludnione tereny byłoby dobrym pomysłem. W końcu... wątpił, że kogoś kogo nawet tam spotka i kto będzie uważał, że coś z Nathanielem Yves Fay'em jest nie tak, kiedyś spotka go jeszcze raz. Choć - kto wie - świat jest mały.



Śnieżna nagroda:


x1


@edit: Celestia.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Zamrożony las.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywki :: Kraina Lodu-
Skocz do: