IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gra Pikutorialu

Go down 
AutorWiadomość
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Gra Pikutorialu   Czw 28 Maj 2015, 22:32

Obudziłeś się w swoim łóżku, pokoju gdzie mieszkałeś od czasu tej okropnej tragedii jaka przytrafiła się twojej rodzinie. Nie wiedziałeś, kto był winowajcą, ale myślenie o tym nie pomagało Ci zapomnieć o bólu związanym z utratą rodziny. Na całe szczęście miałeś jeszcze ciotkę oraz swojego Murkowa dzięki którym nie czułeś się samotny! Co działo się z twoją starą znajomą? Nie wiedziałeś... Może jak wyruszysz w podróż będziesz miał okazję rozwiązać tą i parę innych zagadek? Poza tym nie zdobędziesz tytułu mistrza ukochanych typów jeśli będziesz w dalszy ciągu siedział w domu. Tak więc podniosłeś się z łóżka i szybko ubrałeś, a następnie zszedłeś po schodach na dół, gdzie pachniało już tostami oraz mocną kawą. Cóż, twoja ciotka uwielbiała kawę i nie wyobrażałeś sobie, by wstać rano i nie poczuć tego charakterystycznego zapachu.
- Dzień dobry Dante.
Szatynka przywitała Cię z uśmiechem, by zaraz po tym wziąć łyk kawy. Dopiero po chwili zauważyłeś Murkrowa siedzącego na oparciu pobliskiego krzesła. Jak widać, twój Pokemon obudził się znacznie szybciej od Ciebie i znudził się czekaniem za tobą w pokoju. Ale nie miałeś mu tego za złe! Zrobiłeś parę kroków w przód i omal nie nadepnąłeś fioletowej kotki która przechodziła właśnie obok Ciebie. Dobrze znałeś tego Pokemona, to Purie- Glameow twojej opiekunki. Było to bardzo kapryśne stworzenie zachowujące się niczym królowa w niewielkim piętrowym domku gdzie teraz mieszkałeś.
- Gll mrrrau.
Mruknęła Purie i wskoczyła na kanapę, zaś twoja ciotka usiadła przy kuchennym stole pokazując na puste miejsce przed sobą. Najwidoczniej chciała byś usiadł. Czyżby miała Ci coś poważnego do powiedzenia? Cokolwiek by to nie było, miałeś z nią bardzo dobry kontakt więc nie było się czego obawiać!
- Myślałam nad tym od jakiegoś czasu... I chyba czas najwyższy żebyś ruszył w świat. Jesteś już dorosłym facetem, i nawet jeśli bardzo Cię kocham to całe życie nie będę się tobą zajmować!- zaśmiała się i wzięła kolejny łyk kawy- Poza tym, podróż dobrze zrobi twojemu Pokemonowi. Nie myślałeś nigdy o tym?

@A teraz: Zapisz sobie swój Dream Team o tutaj, wybranie Profesji tutaj. Oraz założenie KP/Banku/Boxu i dodanie odnośników w swoim podpisie. Bez tego, nie będę odpisywać.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Czw 28 Maj 2015, 22:46

-Dobrze ciociu. Wraz z Matthewem i Alice planowaliśmy to od tygodnia. Chciałem tylko zapytać cię o zgodę. Spakowałem wszystko oprócz jedzenia.

Wyjąłem z szafy plecak, pokedex i pokenav. Środkowym przedmiotem zeskanowałem murkrowa i usiadłem do śniadania. Wziąłem do drugiej ręki kubek z kawą.
Wziąłem do ręki pokenav wybrałem numer Alice i napisałem wiadomość o takiej treści:
Siema mała, spotkajmy się za półgodziny w Cherrygrove City, ok? Mam jeszcze coś do załatwienia.
-Zazwyczaj walczyłem tylko szkolnymi pokemonami więc nie znam możliwości Matthewa. Czy mogè wziąść trochę konserw? I jeszcze jedno ciociu-powiedziałem i popiłem kawą- nie rób mi tak mocnej kawy ok? Mógłbym cię jeszcze o coś zapytać? Jak można sprawdzić ilość punktów szczęścia pokemona? Zastanawia mnie to od dawna. :umbreon: I jeszcze jedna rzecz. Kiedy dasz mi wreszcie te jedzenie [/b]  -  ostatnie zdanie wypowiedziałem ze złością.
Mattew usiadł mi na głowie, dzięki czemu się uspokoiłem.
-[b] Co jest koleżko znowu chcesz coś wysępić-zapytałem go podkładając kubek z kawą pod jego dziób- Tylko nie wypij za dużo być mógł spać w nocy. Pamiętaj by ładnie się bawić z budewem Alice, nie próbuj już sprawdzać czy umie latać- lekko się zaśmiałem a Murkrow zarumienił. Wciąż pamiętałem to jak Matthew wleciał z budevem na wysokość 100 m i go puścił by sprawdzić czy umie latać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sob 30 Maj 2015, 00:48

- Alice? Och... ta sympatyczna dziewczyna mieszkająca nieopodal?
Powiedziała kobieta poprawiając opadające na czubek nosa okulary. Zapewne kojarzyła twoją znajomą, przecież miasteczko w jakim mieszkaliście nie było zbyt duże. Większość z ludzi zamieszkujących je, znało się dość dobrze, a jeśli nawet i nie, to zawsze byli dla siebie życzliwi i witali się na ulicy radosnym "Dzień Dobry". Kiedy wyciągałeś z torby PokeDex i skierowałeś go w stronę Murkrowa, owe urządzenie zapiszczało, a po chwili mechaniczny głos zdradził Ci nieco informacji o owym Pokemonie.
- Murkrow, Pokemon Ciemność. Pokemon który przez wiązanie go z przynoszeniem pecha, nie budzi zaufania wśród ludzi. Lubi świecące się przedmioty, czasem zdarza się, że kradnie kobietą pierścionki i inne biżuterie.
Cytat :

Murkrow "Mattiew"
Lv. 6
Natura: Opanowany
Ataki: Peck, Astonish, Pursuit, Roost(!)
Ability: Super Luck
Dopiero po chwili zdałeś sobie sprawę z tego, że Caroline patrzy na Ciebie delikatnie mówiąc niezadowolona. Chrząknęła tylko głośno zasłaniając przy tym pięścią usta, a znaczącym ruchem głowy pokazała na PokeDex w twoim ręku.
- Rozumiem, że mieszkasz z profesorem pod jednym dachem. Ale na litość Arceusa, prosiłam żebyś nie chwytał moich rzeczy bez pozwolenia. Dałabym Ci go tak czy inaczej...
Zrezygnowana kobieta pokręciła głową, a następnie uniosła w górę brew widząc jak nalewasz sobie do kubka kawę z dużego przezroczystego dzbanka w którym szatynka miała swój napar. Lecz nie skomentowała już twojego zachowania. Może po prostu się nie wyspałeś, albo z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu miałeś zły dzień? Może. Kiedy zadałeś kolejne pytanie dojrzałej pani profesor, ta wstając z miejsca zaśmiała się serdecznie.
- Punkty Szczęścia? Powinieneś przestać grać w gry. Pokemony są szczęśliwe jeśli odpowiedni się nimi zajmujesz, a "poziom" ich szczęścia widać w ich spojrzeniu.
Caroline wiedziała co mówi, dobrze zdawałeś sobie sprawę z tego, że poza byciem naukowcem miała za sobą staż w byciu całkiem niezłą trenerką. A Glameow była najbardziej niepozorną członkinią w jej drużynie. Bo jak inaczej nazwać kobietę która posiadała także Garchompa i Magmortara? Kiedy ton twojego głosu uległ zmianie, twoja opiekunka zmarszczyła groźnie brwi i opierając się tyłkiem o kuchenną szafkę pokiwała niezadowolona głową.
- Młody człowieku, nie masz już 5 lat więc równie dobrze możesz sam spakować swoje jedzenie na drogę. W podróży nikt nie będzie Ci kanapek pakował.
Murkow widząc jak się zachowujesz tylko napuszył pióra i pokręcił głową. Chyba i jemu nie podobało się, jak odnosiłeś się do kobiety, która przyjęła Cię pod swój dach. Nie musiała tego robić. Gdyby nie ona skończyłbyś w sierocińcu. Mattiew nie usiadł Ci na głowie, nie był też zainteresowany piciem kawy, nie był to bowiem napój na jaki mógłby się skusić. Poza tym... jako ptak nocy nie miał problemów z zasypianiem, zwłaszcza zważając na to że to właśnie w nocy był bardziej aktywny. Gdy wysłałeś wiadomość do swojej koleżanki, po dłuższej chwili twój Nav zapikał, a oto co otrzymałeś.
Cytat :
Wybacz, ale nie mogę ruszyć z tobą w podróż. Ojciec prosił bym pomogła mu w badaniach. Wyruszamy do Sinnoh.
Alice.
Cóż, jak widać będziesz musiał zacząć podróż samodzielnie. No, może nie do końca sam bo z Murkrowem u boku.

Od MG:
1. Nie używamy emotikon w postach.
2. Nie piszesz za to, co robi twój Pokemon. Ty poruszasz się tylko i wyłącznie swoją postacią. Wszystkim innym kierują ja, jako MG.
3. Jak każdy z moich graczy, proszę byś miał w KP odnotowane postacie jakie spotykasz na drodze, razem z krótkim opisem i posiadanym przez nich Pokemonami. Możesz zobaczyć w mojej KP jak to wygląda.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sob 30 Maj 2015, 10:08

Wybacz Ciociu i tak, o nią chodzi-lekko się zarumieniłem- Już idę coś ugotować.
Podszedłem do kuchni w poszukiwaniu chleba i konserw. Przeszukiwałem kuchnie, wszystkie szafki, ale nigdzie nie mogłem znaleźć konserw.
- Ciociu gdzie są konserwy? Przecież wczoraj kupiłem ich z dwadzieścia! Jeżeli Alice z nami nie idziemy to przejdziemy przez las koło drogi. Może i potrwa to dłużej ale znajdziemy tam silniejsze pokemony i może jakieś Artefakty? Kto to wie? Las jest za gęsty dla kilku osób. Mattew pomóż mi znaleźć takie blaszane ;puszki. Taką błyskotkę. - Zwróciłem się do pokemona- Niezłe masz ataki fizyczne. Będziemy mogli rozgrywać bitwy powietrzne o jakich marzyliśmy.-Gdy już przejrzałem wszystkie szafki zapytałem cioci- Mogę wziąć twojego Garchompa? Tylko by nas wyrzucił w środku lasu. O tych punktach szczęścia słyszałem w telewizji od Profesora Rowana. Chwila moment. Czy ty uczyłaś Garchompa latania?
Wyszedłem z kuchni do ogrodu i spojrzałem w niebo. Mimo ze walczyłem pokemonami latającymi sam bałem się latać. Wzbudzało to we mnie lęk. Moja siostra zaginęła w wypadku samolotu Shinno-Johto gdy miałem 6 lat. Nigdy nie znalezione jej ciała ani pokemonów. Od tego momentu Boję się latać. Statki też nie wchodziły w grę. Mój starszy brat zginął w trakcie wybuchu statku gdy miałem 8 lat. Transport lądowy był zbyt wolny. Za trzy dni naukowcy pójdą do podwodnych ruin Olive city.


Ps. Sorry ze takie krótkie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sob 30 Maj 2015, 13:32

Chyba zbyt ekscytowałeś się możliwością wyruszenia w podróż, gdyż krzątałeś się po kuchni nie mogąc znaleźć torby wypełnionej Mielonką Turystyczną będącej na blacie nieopodal okna. Ach! Tak to już bywa kiedy coś innego zaprząta twoją głowę. Murkrow widząc jak się krzątasz i robisz niepotrzebny hałas zatrzepotał parę razy skrzydłami skrzecząc przy tym. Najwidoczniej Pokemonowi nie podobała się twoja nadpobudliwość. Sam był spokojnie usposobionym stworzeniem.
- Dante. Przestań bujać w obłokach. Weź parę głębokich wdechów i zacznij zachowywać się jak na twój wiek przystało.
Powiedziała kobieta podchodząc bliżej siedzącego na oparciu Murkowa i pogłaskała go delikatnie po piórach. Jako doświadczona trenerka wiedziała jak należy obchodzić się z tymi niezwykłymi stworzeniami. Cóż, będziesz potrzebował czasu by nauczyć się tego samego, ale nie ma co się zniechęcać! Będąc już spakowanym i gotowym do drogi Mattiew delikatnym ruchem skrzydeł wzbił się do lotu i usiadł na twoim ramieniu. Leżąca na kanapie kotka przeciągnęła się, wydając z siebie głośne mruknięcie. Caroline zaś słysząc twoje pytanie, ponownie pokiwała głową. Chyba zaczęła się zastanawiać czy faktycznie masz lat 19, a nie 9!
- Mój drogi. Dobrze wiesz, że Claw nie współpracuje z żadnym innym trenerem poza mną. Samej mnie było ciężko go wytrenować. Ach! Jakie to były czasy!
Zaśmiała się na wspomnienie młodzieńczych lat. Każdy trener kiedyś zaczynał, co musiało być wielkim przeżyciem dla każdego z nich! Co prawda nie wiedziałeś kiedy i jak twoja ciotka weszła w posiadanie Garchompa, ale był to Pokemon o silnym, nieco agresywnym usposobieniu którego tylko Caroline była w stanie opanować. Pytanie o umiejętność latania smoczego Pokemona wydawała się niekonieczna, bo ten Pokemon umiał latać, i nie raz widziałeś go szybującego po niebie. Po chwili wyszedłeś na dwór, a zaraz na tobą wyszła twoja ciotka.
- Profesor Rowan jest bardzo szanowaną osobistością, i głowę daje że nie opowiadałby takich bzdur. Trochę go znam.- powiedziała podchodząc bliżej Ciebie i wręczyła Ci PokeBall.- Z moim Garchompem się nie dogadasz. Ale może z nim się zaprzyjaźnisz.
Uśmiechnęła się do Ciebie, a ty po chwili zastanowienia postanowiłeś wypuścić schowanego w nim Pokemona. Chwilę wpatrywałeś się w jasne światło powstałe przy wypuszczaniu Pokemona, a kiedy ono się rozproszyło ujrzałeś małego Pokemona przypominającego świeczkę.
- Liiit!
Chyba lubiłeś myśleć sobie o tym, że jesteś poszkodowany przez życie i złośliwość losu. Jednak twoje rodzeństwo miało się całkiem dobrze, lecz od czasu pożaru w którym zginęli wasi rodzice nie utrzymywaliście kontaktu. Może wmawianie sobie, że oni nie żyją było sposobem na poradzenie sobie z tragicznymi wspomnieniami i fobią przed... podróżowaniem? Bo jak inaczej można nazwać strach przed lataniem i statkami. Zwłaszcza jeśli kochało się latające Pokemony. Fakt, w wczorajszej gazecie przeczytałeś coś o nowej ekspedycji szanowanych archeologów do podwodnych ruin. Jakbyś chciał być jednym z nich! Ale by zyskać taką renomę jaką cieszył się twój ojciec musisz jeszcze poczekać. Lecz czy będziesz stał w miejscu, czy zdecydujesz się na rozpoczęcie podróży? Spakowany jesteś, prowiant, PokeBalla oraz wszystko co potrzebne już masz!
- Jeśli będziesz miał z czymś problem, zawsze możesz do mnie zadzwonić. Masz mój numer w swoim PokeNavie.

Od MG:
Wybacz, ale nie mogłam znieść natężania smutku, rozpaczy i tragicznego życia w twojej postaci. Dlatego lepiej będzie jak twoje rodzeństwo pozostanie przy życiu. Proszę też, byś bardziej postarał się zachowywać na 19 lat jakie posiada twoja postać. Przypominam po raz kolejny, że zamierzam Cię nauczyć jak dobrze grać, ale jestem wymagającym nauczycielem. A póki co wymagam głównie logicznego myślenia i umiejętnego korzystania z pogrubienia.
Aaa.. I w KP MUSI znajdować się nazwa twojego Pokemona, bo ja nie będę co walkę/post szukać na serebii nazw.
I mała podpowiedź... Dotycząca celu w twojej grze. Chcesz być mistrzem Pokemonów Latających i Trawiastych. A póki co jest ich mało w twoim ostatecznym teamie. Jeśli chcesz być mistrzem dobrze było by mieć dość szerokie zaplecze Pokemonów w tych typach.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sob 30 Maj 2015, 21:33

- Witaj maluchu- Powiedziałem głaszcząc pokemona i sprawdzając jego płeć – Nazwę cię Hanna. Od Handerule. Mój tata miał Lamperta- załkałem lekko- tak samo jak mój starszy brat. Wraz z nim wygrał swoje pierwsze pokazy. Ciągle pamiętam ten moment gdy wraz z rodzicami i siostrą oglądaliśmy finał. Dave walczył kontra Meganium jakieś dziewczyny. Wtedy wszyscy byliśmy razem.
Uspokoiłem się, wziąłem plecak, położyłem sobie na głowie Hanne i skierowałem się do drzwi na zewnątrz.
-Skoro nie możesz mnie zawieść odpuszczamy sobie zwiedzanie lasu i pójdziemy zwykłą drogą-Powiedziałem do cioci- Mattew idziemy, mamy tylko trzy dni. Musimy sobie odpuścić tą całą studnie slowpoke’ów i świątynie z unovnami. TO jedyne wyjście. Gdy tylko ci zawodowcy od siedmiu boleści będą przed nami nic nie zobaczymy. Zawsze naruszają stan budowli co jest niewybaczalne. Całe Johto jest usiane ruinami rodu Slayer, te ruiny również. Nie dam nikomu innemu zbadać ruin moich pra pra pra pra pra …. dziadków. Trzeba jeszcze złapać jakiegoś wodnego pokemona znającego flash.
Wybiegłem z miasta kierując się do cherrygrow city.


Ps. Prosiłbym o walke z jakimś pokemonem, najlepiej takiego z którym będą problemy w walce
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Pon 01 Cze 2015, 19:24

Widząc parę łez w twoich oczach Caroline poklepała Cię po plecach mówiąc ze śmiechem na ustach typowe "Chłopaki nie płaczą!". I miała racje. Nie było najmniejszego sensu w ciągłym oglądaniu się za siebie, oraz zastanawianiu się co by było gdyby! Byłeś młody, a przed tobą było całe życie! Słysząc waszą rozmowę Garchomp twojej ciotki podszedł bliżej was, mierząc Cię groźnym spojrzeniem. Claw zawsze patrzył na wszystkich z góry, nawet na swoją trenerkę. Jednak mimo swojego charakteru był bardzo lojalny wobec pani profesor.
W ciągu paru minut ruszyłeś z miejsca, nawet nie żegnając się z kobietą która udzieliła Ci dachu nad głową. Murkrow leciał obok Ciebie co jakiś czas kracząc zadowolony. Nie było najmniejszych szans być w trzy dni dotarł do Olivne, i jeszcze byś mógł pracować u boku renomowanych archeologów! Oczywiście umiałeś to i owo, jednak nie ukończyłeś żadnej wyższej szkoły w tym kierunku. A jak powszechnie wiadomo... Bez dyplomu na samą gębę i nazwisko ojca niewiele zrobisz! Chyba byłeś jednym z tych trenerów którzy bardzo lubią fantazjować na temat tego, jak wspaniała mogłaby być twoja rodzina gdyby pochodziła z królewskiego rodu. Choć prawda była bardziej oczywista... Kiedy twój ojciec jeszcze żył wykonał wywód przodków, spisując wasze drzewo genealogiczne co potwierdziło tylko, brak jakichkolwiek powiązań ze szlachetnymi rodami Johto*.
Udałeś się szeroką ścieżką numer 29, która kierowała się do Cherrygrove. Co prawda nie znałeś wszystkich miast w swoich regionie, tak samo jak ukrytych ścieżek czy żyjących tu Pokemonów. Jednak ruszyłeś w podróż po to by się dowiedzieć czegoś więcej! Pogoda sprzyjała podjęciu takiego wyzwania jakim było poznawanie świata. Kiedy New Bark było już za wami Mattiew wzbił się wysoko w powietrze. Był ptakiem i kochał latać. Podziwiałeś piękno przyrody kiedy na drodze przed tobą pojawił się nieznany tobie Pokemon.

Od MG:
*- Aż przeczytałam jeszcze raz twoją historię by upewnić się czy nie przegapiłam fragmentu z pochodzeniem rodziny twojego bohatera. Jednak nie. Nie było tam tego. Skoro w twojej historii nie zwarłeś czegoś tak istotnego dla przeszłości swojego bohatera, tak więc jak dla mnie nie ma tego. Zapis do MG to BAZA z której mistrz gry ma stworzyć rozgrywkę. W twojej bazie było bardzo niewiele.
Nie musisz mi pisać, że odpisałeś. Widzę kiedy piszesz posty i odpisuję kiedy mam czas oraz chęci ku temu. Chcę Ci też powiedzieć, że upominanie się o odpisy przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. Czyli = Brak odpisu.
Nie proś także o Pokemony do walki, bo możesz wywołać u mnie reakcję alergiczną. Ja jestem MG i ja decyduje kiedy i jakie Pokemony spotkasz.
Tak to działa na Forum C:


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sro 03 Cze 2015, 17:57

-Witam Maluchu-powiedziałem powoli podchodząc w raz z przed chwilą wyjętą jagodą z puszki, w drugiej ręce trzymałem pokedex i skanowałem pokemona-Matthew gdyby marill zaczął uciekać weź w swoje szpony Hanne i wyrzuć ją tuż nad przeciwnikiem. Dzięki grawitacji wpadniesz na mysz więc użyj astonish. Potem szybko użyj smog by zatruć wroga. Jeżeli Marill będzie się jeszcze trzymać Matthew zaatakuj go ice wind. Atak powienien go zaskoczyć więc wykorzystaj to i użyj peck. Zapamiętajcie moje słowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sro 03 Cze 2015, 19:16

Wyciągnąłeś jagody z puszki i podałeś w stronę niebieskiego Pokemona. Mysza zastrzygła uszami ostrożnie dając krok w twoją stronę. Widać było zaciekawienie z jej strony, jednak z ciekawości postanowiłeś go najpierw zeskanować. Skierowałeś sprzęt w stronę nieznanego Ci Pokemona, a Dex zapiszczał i po chwili pokazał oraz powiedział następujące informacje:
- Marill, Pokemon Wodna Mysz. Jego futerko naturalnie odbija wodę, przez co pozostaje suchy nawet bawiąc się w strumykach. Kiedy szuka jedzenia w rwących rzekach, zaczepia się ogonem o najbliższe drzewo owijając go wokół pnia.
Cytat :

Marill
Lv. 15
Natura: Ciekawski
Jednak kiedy zdecydowałeś się zaatakować dwoma Pokemonami, Marill odskoczył zręcznie w tył i zasłonił się jakimś nie znanym Ci atakiem przed uderzeniami. Efektem tego było rzucenie biedną Litiwick za niebieskiego Pokemona, oraz totalna dezorientacja Murkrowa. Bo on przecież tylko wykonywał twoje polecenia!
- Meril! Me!
Zawołała myszka kiedy opuściła błyszczącą zasłonę i pogroziła Ci łapką, odwracając się do Hanny która podniosła się z ziemi rozcierając łapkami piekącą buzię. Bidulka! Musiało ją to delikatnie zaboleć, nawet jeśli była duszkiem.
- Tutaj jesteś, łobuzie!
Usłyszałeś przed sobą przyjemny dla ucha dziewczęcy głos, a gdy podniosłeś głowę ujrzałeś niewielką szatynkę, której ubrania przypominały szkolny mundurek. Była nie tylko niższa od Ciebie, ale zapewne młodsza. Dziewczę nachyliło się i pogłaskało Marilla, a ten widząc swoją trenerkę podskoczył radośnie.
- Dlaczego zaatakowałeś mojego Pokemona? Dwoje na jednego, to niezbyt uczciwie!
Powiedziała grożąc Ci palcem. Musiałeś się teraz jakoś wytłumaczyć ze swojego zachowania!

Nieznajoma:
 


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sro 03 Cze 2015, 19:31

Dziewczyna była całkiem ładna więc spokojnie do niej podszedłem i się delikatnie ukłoniłem.
Wybacz mi piękna. Myslałem ze twój Marill jest dziki. Użyłem dwóch pokemonó bo twój miał przewagę typów i poziomu- Normalnie stanałem i podałem dłoń nieznajomej wołając Hanne i Matthewa-Chodżcie tu maluchu-Pi czym podałem powiedziałem do nieznajomej-Siema piękna, wybacz mi ok? Sorry za to
Jestem Dante, Bratanek profesor Caroline
Jak się zwiesz śliczna???
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Czw 04 Cze 2015, 20:45

Kiedy zbliżyłeś się do dziewczyny i ukłoniłeś przed nią ona ze zdziwienia otworzyła szerzej oczy. Prawdopodobni nikt wcześniej nie starał się przeprosić ją w taki sposób za na próbę ataku na jej podopiecznym. Dlatego też z uwagą patrzyła na Ciebie starając się ocenić twoje zamiary, a jej Marill przekrzywił delikatnie głowę w bok wyglądać przy tym całkiem uroczo!
- Piękna?- zmarszczyła delikatnie swoje brwi, po czym machnęła sobie przed twarzą dłonią jakby odganiała muchę.- Nie ważne... Przecież kiedy PokeDex nie pokazuje Ci ataków jakie umie Pokemon znaczy to, iż posiada trenera. Nie wiedziałeś?
Powiedziała delikatnie kołysząc się w przód i w tył. Odniosłeś dziwne wrażenie, że dziewczyna znacznie lepiej od Ciebie orientowała się w pewnych rzeczach dotyczących bycia tenerem. Gdy zawołałeś swoje Pokemony one podeszły bliżej Ciebie uśmiechając się do dziewczyny, a ona skupiła na nich swoją uwagę. Jak widać i ona musiała się jeszcze trochę nauczyć, bo wyciągnęła swój zielony PokeDex i zeskanowała twoje stworki.
- A więc to Murkrow i Litwick...- mruknęła sama do siebie, a kiedy ty rozpocząłeś swój podryw (bo inaczej nazwać tego chyba nie można) ona dała krok w tył i zacisnęła mocniej usta by się nie roześmiać.- Słucham? Ach... Jestem Melody, a Marilla już poznałeś. Pochodzę z Hoenn i trenuję wodne Pokemony.
Przedstawiła się zachowując między wami bezpieczną odległość paru kroków. Twoje zachowanie musiało wydawać się jej co najmniej dziwne, skoro podchodziła do Ciebie z wyczuwalnym dystansem. Gdy wspomniałeś o swojej ciotce ona tylko pokiwała głową, jakby zastanawiając się czy może ją znać. Ale chyba nie bardzo ją kojarzyła.
- No, no Casanovo... Następnym razem jak spotkasz jakiegoś trenera poproś go o walkę, a nie atakuj z zaskoczenia. Masz szczęście, że mój Marill to bardzo miły Pokemon!
Powiedziała śmiejąc się przy tym cicho, a musiałeś przyznać że śmiech miała uroczy!

Od MG: Proszę żebyś uporządkował KP, bo moje poczucie estetyki płacze za każdym razem kiedy tam zaglądam. Dodatkowo przy zestawie Safari musisz mieć zapisane ile kul i porcji karmy posiadasz, a stan twojego konta w KP musi być aktualny z tym co masz w banku.
Jest to mój ostatni odpis w tym tyg, jutro po pracy jadę na weekend do chłopaka tak więc posty będą w poniedziałek.
Do tego czasu masz zadanie bojowe! Poczytaj gry innych graczy np. Ajry czy Celestii i bardzo postaraj się lepiej pisać posty i prowadzić swoją postać. Jako że masz dużo czasu czekam na post o długości min. 10 linijek.
Prosiłam też by postacie jakie spotykasz w grze były odnotowane w KP, dotyczy to głównie Melody. Razem z Pokemonami jakie posiada. Popatrz np w moją Kartę Postaci i zobacz jak to wygląda.
Jeśli moje prośby nie będą zrealizowane (zwłaszcza ta dotycząca długości i jakości postów) nie odpiszę póki się nie poprawisz. I nie interesuje mnie czy piszesz z telefonu czy komputera.
A... i dialog zaczynamy od -, chyba widzisz jak wyglądają moje posty?
Powodzenia~


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Pon 08 Cze 2015, 16:38


Zdziwiło mnie ze dziewczynie nie spodobało się to ze nazwałem ją piękna. To był mój stały tekst na podryw. Mina dziewczyny na szczęście nie zabrała jej urody.
-Jeżeli nie chcesz bym mówił do ciebie piękna, może będę na ciebie mówił śliczna, laska czy słodka?-Mrugnąłem do niej- Wybór należy do ciebie, piękna
Gdy usłyszałem informację o pokedexie zrobiłem face palm i powiedziałem: Ciotka mi tego nie mówiła. Jak mogła nic o tym nie mówić. Przecież wiedziała ze ja o tym nie wiedziałem.
- Nie zły skład co? Murkrow zna ice wind i roost, których nie powinien znać, a Litwick umie shock wave. Genialnie, nie? -Powiedziałem gdy Piękna Nieznajoma wypowiedziała nazwy moich stworków. [/b] Wysłuchałem jej imienia i informacji o niej- Pokemony wodne? Ja trenuję pokemony latające.
Zdziwiło mnie jej zachowanie. Bała się mnie? Czy ja byłem straszny? Może to przez włosy. Pójdę do fryzjera w Cherrygrow city. Tylko jaką zamówić fryzurę. Miałem przecież tak długie włosy, ze każda fryzura wchodziła w grę. W końcu i tak jechać do fryzjera. Niestety w New Bark Town jest za małym miastem by mieć fryzjera. Mamy tylko dwudziestu kilku mieszkańców i dwa sklepy. Jeden trenerski, a drugi to mini market.
- Wybacz mi –Znowu się ukłoniłem-[/b] Moje pokemony też są miłe. Tylko jeszcze się dość nie poznałem z Hanna, moim Litwickiem.
Chwile się zamyśliłem. W mojej głowie pojawił się dziwny, choć genialny i ryzykowny pomysł. Pomyślałem: Raz kozie śmierć, drugiej szansy nie będzie.
Podszedłem do Melody, tak ze między nami była odległość jednego kroku . Złapałem ją za ręce i zacząłem monolog.
- Melody, załóżmy drużynę-Powiedziałem do dziewczyny- Będziemy współpracować, razem walczyć i okrywać nowe miejsca. Ze mną na pewno nie będzie ci się nudzić.

Do mg.
Czy będzie opcja bym mógł grać dwebblem i pokemonami z DNA w grze fabularnej?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sro 10 Cze 2015, 20:17

Twój stały tekst na podryw jak widać nie działał na Melody, prawdopodobnie nie działałby także na inne dziewczyny podobne do niej. Im bardziej brnąłeś w swój podryw, tym mniej dziewczyna uśmiechała się, a jej twarz przypominała wyraz z pogranicza zdegustowania i irytacji. Gdy uderzyłeś się dłonią w czoło, dziewczyna zaśmiała się cicho, a stojący obok niej Marill zastrzygł uszami, nie bardzo rozumiejąc co to znaczy.
- Ice Wind? Nie znam tego ataku, w takim razie z pewnością jest to ruch jakiego nie powinien Murkrow znać. Zaś jeśli chodzi o Shock Wave, to zdaje mi się że Litwick może go poznać, jeśli się go odpowiednio uczy. Z dodatkowych ataków mój Marill potrafi wykonać Water Pulse, Protect oraz Ice Beam. Ale wciąż się uczymy, prawda mały?
- Meeril, me!

Powiedziała dziewczyna wykrywając błędy w twojej wypowiedzi, chcąc obrócić je w żart. Czyżby dziewczyna spodobała Ci się tak bardzo, że zaczynałeś gubić się w własnej wypowiedzi? Kiedy przedstawiłeś się jej jako trener latających Pokemonów, ona wymownym spojrzeniem obdarzyła najpierw Ciebie, a następnie Litwick. Była przecież Pokemonem duchem, więc ni jak się miała do zaprezentowanej przez Ciebie profesji. Jednak nie powiedziała nic na głos, nie chcąc obrazić małego duszka, który stał przy twojej prawej nodze. Co do twojego wyglądu... Cóż, większość kobiet wolała zadbanych mężczyzn, a co za to szło z obciętymi włosami, czy równie przystrzyżoną brodą. Tak więc wizyta u fryzjera nie będzie najgorszym pomysłem.
- Nie twierdzę, że są nie miłe. Tu bym raczej postawiła na roztrzepanie trenera.
Powiedziała z delikatnym uśmiechem przyglądając się twoim ruchom. Kiedy chwyciłeś ją za ręce, będący obok niej Marill zaczął głośno protestować jakby bał się, że możesz zrobić jej krzywdę! Widząc więź jaka łączyła go z Melody, mogłeś łatwo wywnioskować że to właśnie z nim rozpoczęła swoją przygodę Pokemon. Po chwili, gdy skoczyłeś mówić dziewczyna delikatnie wyswobodziła się z uścisku twoich dłoni uspokajając swojego Pokemona, który jeszcze chwila a ostudził by twój zapał jakiś wodnym uderzeniem! Melody przewróciła oczyma, chcąc się chyba sama trochę uspokoić i ciężko westchnęła.
- Idę do Cherrygrow, więc jeśli bardzo chcesz i jest Ci to po drodze możesz iść ze mną. Ale musisz zacząć się zachowywać! Och! Chyba, że to twoje normalne zachowanie.
Uśmiechnęła się delikatnie, po czym odwróciła się ruszając w drogę. Nie było czasu zwlekać, tak więc sam dołączyłeś do niej z Murkrowem lecącym nad wami, oraz małą Hanną starającą się dotrzymać Ci kroku.
- A tak wracając do tematu... Ile posiadasz Pokemonów typu latającego?

Dopisek: Tak, oczywiście. Ale musisz poczekać, aż te Pokemony wprowadzę Ci fabularnie w grze, do tego czasu w walkach możesz używać tych Pokemonów jakie posiadasz/złapałeś podczas rozgrywki. Aaa.. i przypominam, że nie uznaję czegoś takiego jak "wszechwiedza o Pokemonach", jeśli spotykasz nowego Pokemona ma 95% nie wiesz co to za stworek, chyba że w moim poście będzie informacja, że już go wcześniej spotkałeś lub wcześniej w grze go widziałeś.
I przypominam o POPRAWNYM nazewnictwie ataków. Miło by też było jakbyś zaznaczał w KP dodatkowe ataki Pokemonów przez pochylenie/podkreślenie/gwiazdkę/cokolwiek.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sro 10 Cze 2015, 22:15

Gdy usłyszałem o tym ze Melody idzie do cherrgrow city bardzo się ucieszyłem. Nie sądziłem ze mam takie szczęście!
-Też idziesz do cherrygrrow?-lekko się uśmiechnąłem- Narazie nie mam żadnych planów na podróż. Więc podróżujmy razem. W cherrygrow pójdę do fryzjera i zatrzymamy się tam na noc?-mocniej się uśmiechnąłem. Chciałem sporo czasu spędziç z Melody.
Gdy dziewczyna zapytała mnie w sprawie pokemonów latających lekko się zarumieniłem.
- Tylko jednego Matthewa-czułem wstyd, ale mogłem się odegrać-A ty jakie pokemony wodne posiadasz
Zacząłem się rozglądać za dzikimi pokemonami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Pią 12 Cze 2015, 17:54

- Tak. Mam tam parę spraw do załatwienia, będę miała czas żeby trochę potrenować z moimi Pokemonami.
Powiedziała dziewczyna uśmiechając się przy tym do swojego Marilla. Jak widać, miałeś chyba więcej szczęścia niż przypuszczałeś. Podrywaczem może nie byłeś najlepszym, ale można to było zwalić na brak doświadczenia... Bo nie mogłeś powiedzieć żebyś miał na tym polu jakieś wielkie osiągnięcia! Twoja towarzyska była bardzo uroczą osóbką, a w dodatku... miała gadane! Przez tą chwilę od kiedy się poznaliście, umiejętnie dogryzła Ci już parę razy. Byłeś pewien, że chcesz próbować zdobyć właśnie tą trenerkę? Gdy wspomniałeś o udaniu się do fryzjera ona odwróciła się w twoją stronę uważnie przyglądając się twojej twarzy.
- To dobry pomysł... Och, co jest malutka?
Powiedziała dziewczyna nachylając się w stronę Hanny, która ledwo za wami nadążała. Może i była ognistym Pokemonem, ale jako duch znacznie lepiej czuła się w nocy, a podróżowanie w słońcu chyba jej nie służyło. Gdy przyznałeś się do posiadania tylko jednego latającego Pokemona, miałeś szczerą nadzieję na to, że tym razem to ty utrzesz nosa młodej trenerce! Bo szczerze mówiąc, posiadając tylko jednego Pokemona typu Latającego nie bardzo możesz nazywać się trenerem specjalizującym w tym typie. Litwick podniosła oczka na Ciebie, dając Ci do zrozumienia, że wolałaby odpocząć w kuli. Murkrow zainteresowany sytuacją zleciał Ci na ramię przyglądając się z delikatnie przechylonym łebkiem Melody, która wyglądała jakby tylko czekała na pytanie o jej drużynę.
- A co będę mówić! Pokażę Ci moje Pokemony!
Dziewczę otwarło torbę odbiegając na pobliską łąkę, będącą zaledwie parę kroków od was, a następnie rzuciła w górę trzy kule. Niezbyt dobrze je widziałeś, ale zdawało Ci się iż jedna była czaro-żółta a dwie inne niebieskie. PO charakterystycznym pstryknięciu jakie wydawał z siebie PokeBall, pojawiły się trzy jasne strumienie światła. Ciekawe jakie posiada stworki prawda?
- Taaa daa! Oto moje Pokemony!
Powiedziała dziewczyna pokazując dłonią na stojące na polance Pokemony. I choć nie wiedziałeś, co to za stworki ale musiałeś przyznać! Jej drużyna wyglądała imponująco!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Sob 13 Cze 2015, 08:59

Gdy Melody zaciekawiła się moim litwickiem schowałem hanne do kuli i szepnąłej jej Wybacz mi mała. Matthewowi nigny nie przeszkadzał upał. Będę na przyszłość bardziej uważał.
Gdy ujżałem drużynę Melody omal nie zemdlałem. Jak taka dziewczyna może mieć tak silne pokemony! Marill jest pewnie jej maskotką jal purroin mojej cioci. Szybko zeskanowałem jej poekmony i upadłem ze zdziwienia.
-Co z takimi pojemonami robisz na takim zadupiu?-zapytałem Melody
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Pon 15 Cze 2015, 21:31

Patrzyłeś w oniemieniu na drużynę swojej towarzyski nie przypuszczając, że tak młoda osóbka ma już tyle Pokemonów! Marill widząc swoich wodnych Pokemonów pomachał ogonkiem i szybko podbiegł do nich mówiąc coś w swoim języku. Cóż... twoja ciotka nie posiadała Purrlion a błyszczącą Glameow, poza tym podobnie jak Garchomp była bardzo silnym Pokemonem. Marill z pewnością nie był tylko maskotką Melody, chodził blisko niej jako przyjaciel, partner w podróży przez wielki świat Pokemonów! Tak czy inaczej skierowałeś swój sprzęt w stronę każdego z jej podopiecznych by dowiedzieć się o nich coś więcej.
- Ducklett, Pokemon Wodny Ptak. Te Pokemony lepiej radzą sobie z pływaniem, niż lataniem. Lubią pluskać się w wodzie, chroniąc się przed słońcem, gdy szukają pożywienia nurkują.
Cytat :

Ducklett
Lv. 10
Natura: Waleczna
- Milotic, Pokemon Czułość. Żyją na dnie wielkich jezior. Kiedy ciało tego Pokemona zaczyna świecić delikatnym różem, wysyła falę energii przynoszącą ukojenie wszystkim znajdującym się w pobliżu. Uważane za najpiękniejsze Pokemony na świecie.
Cytat :

Milotic
Lv. 13
Natura: Opiekuńcza
- Prinplup, Pokemon Pingwin. Żyją samotnie, z dala od innych, wierząc że są najważniejsze w z gatunku. Ich skrzydła są tak mocne, że jedno machnięcie nimi może wygiąć najgrubsze drzewa.
Cytat :

prinplup
Lv. 12
Natura: Zazdrosna
Melody podeszła bliżej swoich Pokemonów i pogłaskała Prinplupa po głowie, na co on zasalutował do niej. Miło było patrzeć na tak zgraną paczkę! Mattiew siedzący na twoim ramieniu zaczął pielęgnować jedno ze swoich skrzydeł, a widząc w ekipie Melody innego latającego Pokemona podleciał do Ducklett rozmawiając z nią o czymś. Ciągnie swój do swego. Gdy zapytałeś dziewczynę otoczoną swoimi Pokemonami co robi na takim "zadupiu" ona zaśmiała się głośno.
- Podróżuję. Poza tym, jak już wcześniej powiedziałam idę do Cherrygrow. Muszę się tam z kimś spotkać.
Powiedziała dziewczyna, a ty po krótkiej chwili zauważyłeś stojącego za Prinplupem dziwnego Pokemona, zdecydowanie nie był to typ wodny!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Wto 16 Cze 2015, 15:02

- Mam takie pytanie Powiedziałem widząc poziomy pokemonów Melody- Czy Marill nie jest przypadkiem twoim starterem? Macie ze sobą największą więź. Tak jak ja z Matthewem -Powiedziałem uśmiechając się do Murkrowa, gdy zorientowałem się ze poleciał do Duckletta- Metthew dobra, pogadaj z nową znajomą. Tylko nie chce widzieć żadnych jajek.
Zachowałem się jak jakiś ojciec. TO było dziwne, ale po prostu nie chcę by Matthew został ojcem, a zwłaszcza teraz. Dopiero co zacząłem podróż, a nie chcę by jajko lub maluch nas spowalniały. Moży i by wyszedł pokemon latający, ale to mnie nie przekonuję.
Gdy zobaczyłem pokemona za Prinplupem nieco się zdziwiłem.  Pierwszy raz widziałem takiego pokemona więc go zeskanowałem pokedexem.
Hmm powiedziałem pod nosem i zacząłem powoli iść w stronę robaka. Po chwili stawiałem pewniejsze kroki i wyjąłem pokeballi. Gdy mnie i robaka dzieliło pół metra uklęknąłem i miło powiedziałem do Dwebbla-   To dla ciebie Położyłem pokeballa dziesięć centymetrów od pokemona.
Chciałem najpierw tak spróbować złapać robaka, a jeśli się nie uda siłą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Pon 22 Cze 2015, 20:36

Dziewczyna słysząc pytanie odnośnie swojego Marilla uśmiechnęła się i nachyliła do myszki biorąc ją na ręce. Ten uradowany z pieszczot jakie zaoferowała jego trenerka zapiszczał wesoło. Musiałeś przyznać, że Melody stojąca w otoczeniu swoich wodnych Pokemonów wyglądała na swój sposób magicznie. Czyżby ten typ stworków był jej niejako przeznaczony?
- Tak. Marill jest pierwszym Pokemonem jakiego otrzymałam. Właściwie był jeszcze wtedy Azurillem, więc postanowiłam poświęcić się trenowaniu wodnych stworków. Niedługo po tym jak wyruszyliśmy w podróż ewoluował. I jestem z niego bardzo dumna!
- Merill, me!

Zawołała niebieska mysza, a Melody wypuściła go ze swoich rąk. Gdy zaś puściłeś nietypowy tekst do swojego Pokemona, ten spojrzał na Ciebie z miną mówiącą jasno "Z jak wysokiego drzewa spadłeś?". Podobny wyraz twarzy miała Melody oraz jej Ducklett, która poczuła się wyraźnie urażona twoja uwagą i mało brakowało a oberwałbyś Water Pulsem czy innym wodnym atakiem w brzuch! Jednak Murkrowowi udało się jakoś załagodzić sytuację. Jednak jakoś się to rozwiązało, a twoim oczom ukazał się nieznany stworek, którego postanowiłeś zeskanować.
- Dwebble, Pokemon Skalny Lokator. Poszukuje odpowiednio dużych kamieni, w których może wykuć mieszkanie. Jednak kiedy skała pęknie, Dwebble jest pobudzony tak długo aż nie znajdzie nowego lokum.
Schowałeś PokeDex i podszedłeś powolnym krokiem w stronę dzikiego Pokemona, który przyglądał się wam z zainteresowaniem. Lecz kiedy ten zobaczył, że kładziesz obok niego PokeBall ten nie zrozumiał chyba przekazu... Poruszył kulę swoim prawym szczypcem, a ten poturlał Ci się pod nogi.
- Cześć maluszku, czego tutaj szukasz? Może jesteś głodny?
Zapytała Melody sięgając do swojej torby gdzie miała pudełko z jagodami, otworzyła je podając jedną z nich owadziemu Pokemonowi. Dwebble widząc owoc zawołał wesoło i zaczął się nim zajadać. Jak widać był bardzo zadowolony! Wprost przeciwnie do Prinpupa który tupnął nogą i nachylił się do małego Pokemona burcząc pod nosem, cóż jego zazdrosna natura dała się we znaki!
- Spokojnie Prinplup. Ty już swoje dziś jadłeś, wracajcie!
Powiedziała dziewczyna wracając trzy swoje Pokemony do kul, a nowo poznany przez Ciebie Pokemon skończył jeść jagodę i uśmiechnął się szczerze do dziewczyny.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Wto 23 Cze 2015, 17:51

Widząc to jak Melody zaprzyjażniła się z Dwebblen klapnąłem na ziemię. Szlak! Nie wziąłem ze sobą jagód, tylko sam drób. Przecież robak nie będzie jadł drobiu.  W dodatku jestem słabym łapaczem. Nigdy nie złapałem sam pokemona, nawet caterpie lub magikarpa. Wstałem z ziemi i podszedłem w stronę dwebbla. Gdy byłem blisko skorupiaka ukucnąłem ,podałem dłoń pokemonowi i się uśmiechnąłem. Zwróciłem się do robaka: Wybacz mi za wcześniej. Nie chciałem cię wystraszyć. Jesteś bardzo silny . Miałem nadzieję ze pokemon mnie zaakceptuje. Nie chciałem go wystraszyć. Po prostu myślałem ze dam radę go złapać

DO Mg. Czy istniałaby opcja by po dwebblu wprowadzony by była nidoran. Poza tym nie wiem jak ma sie zachowywać 19 latek, bo sam tyle nie mam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Wto 30 Cze 2015, 19:06

I tak o to chłop wyskoki jak brzoza załamany sytuacją padł na ziemie siadając na tyłku. Melody widząc twoje zachowanie przewróciła ostentacyjnie oczyma. Jak widać, mimo iż była młodsza od Ciebie potrafiła się lepiej zachować. Chociaż z drugiej strony kto by się spodziewał, że dorosły facet chcący poderwać młodą niewiastę padnie przed nią nie na kolana, a na dupsko. Nietypowy z Ciebie facet, to trzeba było przyznać. Może uda Ci się jeszcze na tą nietypowość poderwać jakąś dzierlatkę. Tak czy inaczej, zebrałeś się w sobie nie zrażony wcześniejszym niepowodzeniem i otrzepałeś tyłek od kurzu. Mattiew podleciał bliżej dzikiego Pokemona przyglądając się mu z zainteresowaniem. Dwebble zaś zdawał się być bardziej zainteresowany Melody, niż krukiem czy tobą. Pokemony jak już wiedziałeś były żywymi istotami, które rozumiały ludzką mowę lepiej niż mogłeś przypuszczać. Będziesz jeszcze musiał poćwiczyć zachowanie w stosunku do tych niezwykłych stworzeń. Gdy znalazłeś się bliżej małego Pokemona i wyciągnąłeś w jego stronę dłoń, ten wyciągnął szczypce ku niej delikatnie jej dotykając. Robaczek przechylił głowę, jednak po chwili odwrócił się ponownie do Melody opierając szczypce na jej bucie. Wyglądał przy tym całkiem uroczo!
- Co maluchu? Chciałbyś się zaprzyjaźnić?- zaśmiała się nachylając do niego i głaskając delikatnie palcami po niewielkim łebku.- Nie wydaje mi się, że dobrze będziesz się u mnie czuł. Trenuje pokemony Wodne. O! Takie jak Marill!
Zaśmiała się pokazując dłonią na swojego Pokemona. Dwebble zaś pomachał łepkiem dając jej do zrozumienia, że rozumie jej słowa i nie będzie więcej nalegał. Bo i po cóż ma się pchać tam, gdzie go nie chcą. Prawda? Spojrzałeś na Melody, a ona widocznie się nad czymś zastanawiała.
- Może zapytasz Dantego? On trenuje Pokemony latające, więc może Cię przyjmie?
Powiedziała dziewczyna pół żartem, pół serio... i mimo iż wydawało Ci się, że właśnie jawnie z Ciebie robiła sobie żarty to puściłeś to mimo uszu. Z jednej strony zadziorne dziewczyny były na swój sposób atrakcyjne. Zaś Pokemon o który się głośno mówiło odwrócił swoje ufne spojrzenie ku tobie jakby zastanawiając się, czy powinien podjąć taką decyzję czy nie. Lecz nie dane było Ci usłyszeć odpowiedzi, bo mały Pokemon odwrócił się w stronę zbliżających się do was kroków. Gdy ten zauważył zbliżającego się do was młodego chłopaka szybko przedreptał za was chowając się. Możliwe, że spotkał go już wcześniej.
- Hey... Tego Dewbble spotkałem pierwszy, a co za tym idzie ja mam prawo go złapać. Ya?- powiedział poprawiając kapelusz na głowie po czym chwycił do ręki PokeBall patrząc na Ciebie.- Chociaż... zawalczmy o tego małego. Wyzywam Cię, kimkolwiek jesteś...
Zaśmiał się złośliwie i wypuścił z kuli swojego Pokemona, nie czekając nawet na to, czy właściwie przyjmiesz jego wyzwanie.
- Ariados, zaczynamy walkę!
- Arjaaa!

Wygląd Nieznajomego:
 

A więc skarbie... Zapisałeś się do mnie gdzie minimalny wiek postaci mam 18, ponieważ nie prowadzę gier postacią-dzieciakom. Fakt, przyjęłam Cię na naukę, ale szczerze mówić nie interesuje mnie ile masz lat. Skoro dałeś swojej postaci 19, to chociaż staraj się zachowywać na taki wiek. Filmów nie oglądasz, książek nie czytasz? To proszę zacząć. Ach...
I jest to mój OSTATNI post w twoje grze jeśli twój post nie będzie napisany porządnie. I nie. Nie obchodzi mnie czy piszesz na telefonie czy gdzieś. OCZEKUJĘ STARANIA SIĘ. Bo ja nie zamierzam prowadzić gry komuś, kto ma moje starania i prośby w dupie.
Co do Nidoran. Jak ogarniesz KP, wywalisz z niej Pokemony jakich nie zamierzasz używać w grze do swojego Boxu, to Ci ją wprowadzę.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 76
Dołączył : 25/05/2015

PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   Pią 17 Lip 2015, 15:14

Niezwykle się zdenerwowałem , gdy ten kretyn chciał walczyć o pokemona, przecież to żywe stworzenia, które samo powinno o sobie decydować, ale przeciwnik już wystawił swojego pokemona.
- Melody, ja się nim zajmę Wrzasnąłem to dziewczyny, ja z nim wygram, ale to dwebblowi dam możliwość wybrania sobie trenera – Mattiew, wybieram cię Krzyknąłem do mojego kruka, by przygotował się do walki.
Walka będzie trudna, przeciwnik posiada wyższy poziom i wyższą formę, jedynym plusem jest to, ze Mattiew posiada typ latający, który jest super efektywny na tym robaczy, którego jest Ariados. Jest jeszcze jedno, Mattiew zna jeden atak latający i jeden odległościowy, a zbliżenie się do robaka może być trudne ze względu na ataki trujące. Muszę wydać mojemu pokemonowi polecenia polegające na szybkim ataku fizycznym i szybkim powrocie na bezpieczną odległość. Już wiem, Icy Wind! Jeżeli ptak wykona odpowiednie ruchy będzie w stanie w szybkim tempie oddalić się od Pająka.
- Mattiew, czeka nas trudna walka, więc proszę wysłuchaj moich komend. To jest bardzo ważny pojedynek - Powiedziałem mojemu pokemonowi i zacząłem mu wydawać komendy. – To nie jest byle tam walka, tym razem jest wysoka stawka. Zacznij od wbicia się w przestworza. I szybko skieruj się w dół. Gdy będziesz 20 cm nad ziemią, rozpędź się i poleć tuż nad ziemią. Aby zwiększyć siłę uderzenia użyj pul suit i Peck. Niech Energia otuli całe twe ciało i uderz z całą mocą w przeciwnika celując w głowe. Następnie wzleć nad głowę przeciwnika i użyj Icy Wind. Ułóż tak ciało żeby morźny wiatr pomógł wbić się tobie w niebiosa. Następnie znów leć w dół, tym razem celuj swym Peck w odwłok i wbij się w niego z całej swojej siły. Następnie znów oddal się od niego za pomocą Icy Wind i zregeneruj siły swym Roost
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gra Pikutorialu   

Powrót do góry Go down
 
Gra Pikutorialu
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Gra Pikutorialu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Off Top :: » Archiwum :: Gry-
Skocz do: