IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!

Go down 
AutorWiadomość
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Wto 28 Cze 2016, 08:03

Dziewczyny obie zdawały sobie sprawę z faktu, że Pokemony nie mogły zrobić tego całkiem same. Zrujnowane miasto powoli zanikało na horyzoncie, gdy Kiara i Sara oddalały się od niego. Zostawianie swojego domu za sobą niekoniecznie było czymś, co każdy chciał robić - a już na pewno nikt nie chciał zostawiać za sobą swoich martwych rodziców, przyjaciół, ukochanych...
Dzień był pogodny. Wczesne lato delikatnymi promieniami słońca ogrzewało bohaterki ich własnej przygody, jakby chcąc przynieść im obu ukojenie, roztopić lód ich serc, który utworzył się w chwili ataku Pokemonów. Co prawda bardziej dotknęło to Kiarę, ale nawet Sara, osoba spoza miasta, nie mogłaby uniknąć swoistej traumy zostawionej po zobaczeniu, jak pełne ludzi Dastory staje się ruiną.
Axew zdawał się wiedzieć, dokąd ciągnął swoją nową koleżankę. Niedługo po tym, jak rodzinne miasto Kiary całkowicie zaniknęło za horyzontem, Sara zauważyła coś i wskazała palcem na coś znajdującego się przed nimi.
- Popatrz! Domy! - o ile samotne domki w pobliżach miast nie powinny być zaskoczeniem, coś innego zdawało się przykuć uwagę kompanki Kiary. Domy z tej odległości zdawały się zupełnie nietknięte, chociaż leżące nieopodal Dastory przecież zostało wymazane z map "żywych" miast już na zawsze. Zarówno Axew jak i Sara z jej Pokemonem wydawali się tym dość podekscytowani.

//prosiłabym Cię jeszcze o jedno. Zaznacz proszę na mapie, gdzie znajdowało się Dustory (daj tam jakąś czerwoną ciapkę czy coś i daj mi tutaj lub na PW). Dziękuję, że wybrałaś mnie za MG <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiara
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 92
Dołączył : 24/06/2016

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Wto 28 Cze 2016, 11:50

Ciężko było mi opuszczać miasto, najlepsze chwilę spędziłam właśnie tu. Jednak chciałam wypełnić wolę ojca, odejść jak najdalej. Ciekawa byłam dlaczego kazał mi odejść najdalej, w końcu równie dobrze mogłam zamieszkać gdzieś blisko. Na tamto wspomnienie, zacisnęłam pięści, kto to mógł zrobić?! W końcu pokemony same nie założyły by na siebie zbroi i doszczętnie zniszczyły całkiem spore miasto. Musiałam się dowiedzieć kto za tym stoi, a jak go znajdę to nie będzie litości.
Axew cały czas szedł lekko przed nami. Byłam ciekawa gdzie idzie. W końcu się przekonałam, przed nami zaczęły wyłaniać się jakieś zabudowania, i to nie zniszczone.
-Idziemy tam?- odezwałam się. Wzięłam mojego stworka na ręce. Nie odeszliśmy daleko od ruin dawnego miasta, więc zdziwiło mnie, że te budynki są całe. Czyżby te stwory zniszczyły tylko nasze miasto?
-Może te pokemony jeszcze tu wrócą.- mruknęłam pod nosem. W takim przypadku musieliśmy ostrzec mieszkańców. Szybkim krokiem weszłam między zabudowania, chciałam szybko kogoś znaleźć.


//Mogę pisać też jako Sara czy raczej nie? - Takie szybkie pytanko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Czw 30 Cze 2016, 08:38

//raczej niezbyt :< I dopisz sobie Whipped Dream
do KP, taki wylosował się przedmiot ewolucyjny. Widzę, że piszesz w pierwszej osobie - wolisz bym też pisała w sposób pasujący do Twojego? Mała prezentacja w tym poście:


Na Twoje pytanie Sara skinęła głową. Najwyraźniej też miała ochotę się tam udać i to zapewne w tym samym celu.
Na pierwszy rzut oka domy wydawały się puste, jedne miały otwarte na oścież drzwi, inne zamknięte na klucz, ale jedno miały wspólne: nie było tu żywego ducha. Sara niemalże natychmiast zniknęła wraz ze swoim Pokemonem we wnętrzu jednego z domów, nawołując za mieszkańcami.
- Haloo! Jest tu ktooooś? - chociaż nawet Ty, będąc oddzielona ścianą od swojej towarzyszki, słyszałaś wyraźnie jej wołanie, to żaden człowiek nie ukazał się Waszym oczom. Wyraźnie jednak widziałaś, że domki były zamieszkane jeszcze niedawno - narzędzia przy ogródkach nie były pokryte rdzą, talerzy na stołach nie okrył jeszcze kurz, a na bałagan typowy dla opuszczonych miejsc po prostu nie można było narzekać. W pewnej chwili coś przykuło Twoją uwagę. Była to mała skrzyneczka wypełniona przedmiotami, które podróżnicy zabierali ze sobą na przygody - kilka kul do łapania Pokemonów, jakieś urządzenia, pieniądze... I śmieszny różowy przedmiot, Whipped Dream. One, jako jedyne, pokryte były cienką warstwą kurzu, jakby od dawna nikt ich nie ruszał. Nad nimi na ścianie wisiało stare zdjęcie rodzinne - ludzie i Pokemony stali obok siebie, uśmiechając się do fotografa. Słyszałaś wciąż nawoływania Sary, ale coraz słabsze, mniej pewne, cichsze. Najwyraźniej traciła już nadzieję na znalezienie tu kogokolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiara
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 92
Dołączył : 24/06/2016

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Pią 01 Lip 2016, 10:28

Miasto było lekko przerażające, ta cisza i pustka. Otuchy dodawał mi Axew, którego trzymałam na rękach. Wołania Sary cichły z każdą chwilą, a ja szłam dalej jak w transie. W końcu moją uwagę przykuła fotografia. Ludzie i pokemony wyglądali na bardzo szczęśliwych, coś zakuło mnie w środku jednak szybko odrzuciłam to uczucie. Przeniosłam swój wzrok na skrzyknę z rzeczami. Przedmioty wyglądały na nie używane od bardzo dawna. Biłam się z myślami, jednak w końcu postanowiłam je zabrać. Ludzie którzy tu mieszkali zapewne już tu nie wrócą, a mi one mogą się przydać. Odłożyłam mojego małego towarzysza na bok i spakowałam nie które przedmioty do plecaka. Gdy skończyłam ponownie wzięłam stworka na ręce i poszłam w poszukiwaniu Sary. Chciałam jak najszybciej opuścić to upiorne miejsce, ta atmosfera tu panująca była wręcz przytłaczająca.
-Jak tylko ją znajdę, to się stąd wynosimy.- powiedziałam do Axew.

///Ta narracja co w 2 twoim poście bardziej mi odpowiada ;)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Sob 02 Lip 2016, 20:27

Fotografia faktycznie mogła wydawać się przygnębiająca mimo szczęścia z niej bijącego - nie dość, że chwilę temu sama straciłaś swoją rodzinę, to jeszcze miejsce, w którym wisiało zdjęcie, było opuszczone i ponure. Po zabraniu rzeczy ruszyłaś szukać Sary, co było dość proste, bo przecież wystarczyło się kierować jej nawoływaniami, prawda? Nie, nie do końca, bo stało się coś, czego przewidzieć się nie dało - nagle nawoływania urwały się jakby ucięte nożem, a atmosfera wokół Ciebie stała się bardziej mroczna, ponura. Mijane budynki zaczęły rzucać ponure cienie, światło słońca przygasło nieco, pozostawiając okolicę w dziwnym półmroku, a wszystkie przedmioty zdawały się lekko falować, myląc zmysły tego, kto na nie za długo patrzył. Przestrzeni między budynkami zdawały się niemiłosiernie wydłużać, zaś Tobie zdawało się, że stoisz w miejscu - nie ważne jak szybko byś nie ruszała nogami. Przyroda też zamilkła, przerażająca cisza otaczała wszystko, a kątem oka zauważyć mogłaś ruszające się cienie, które znikały, gdy starałaś się skupić na nich swój wzrok. Twój Pokemon też najwyraźniej czuł i widział to samo, bowiem wyglądał na co najmniej trochę zaniepokojonego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiara
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 92
Dołączył : 24/06/2016

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Nie 03 Lip 2016, 10:15

Nawoływania były wyraźne, do pewnego momentu. Gdy głos Sary nagle ucichł, lekko się przestraszyłam. Wszystko stało się bardziej mroczne i przerażające. Budynki falowały, cienie się wydłużały i ta cisza. Tak nie naturalna. Kątem oka, gdzieś z boku wyłapywałam tajemnicze i ciemne kształty, lecz gdy odwracałam wzrok one znikały. Ktoś mi kiedyś powiedział "Kiedy wyłapiesz jakiś tajemniczy ruch kątem oka, odwróć wzrok. Lepiej nie widzieć tego co tam się czai". Ja jednak nie chciałam posłuchać tej rady, nie wiedza była dla mnie bardziej przerażająca. Zaczęłam truchtać, a po chwili biec. Atmosfera była straszna, chciałam się stąd uwolnić. Pędziłam na oślep, lecz po chwili się zatrzymałam.
-Sara, gdzie jesteś?!- zawołałam z nadzieją, że mnie usłyszy. Pomału zaczęła ogarniać mnie panika. -Axew pomożesz mi?- spytałam stworka którego trzymałam w rękach. Wydawał się być o wiele mniej przerażony tą całą sytuacją niż ja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Nie 03 Lip 2016, 19:05

Chociaż biegłaś, domy ciągle tak samo Cię otaczały - miejsce wydłużyło się, jakby zaginając przestrzeń wedle własnej woli i bawiąc się Tobą bez cienia litości. Dopiero gdy Axew wyskoczył Ci z rąk i zapiszczał wojowniczo w stronę umykających cieni, świat na chwilę wrócił do normalności... A potem przed Tobą pojawił się fioletowy dym. Nie, "dym" to nietrafne określenie - może "mgła" pasowałoby bardziej, chociaż też nie oddawało w pełni tego, co zobaczyłaś. Twoim oczom ukazał się stwór, niewątpliwie Pokemon, uśmiechający się złośliwie i raz po raz zanikający, by po chwili znów pojawić się w tym samym miejscu co wcześniej. A może trochę bliżej? Tak odrobinę, by zdawać się mogło, że nie ruszył się wcale z miejsca? Pokemon zdecydowanie zdawał się nastawiony wrogo zarówno do Ciebie, jak i do Axewa. Gdy na chwilę świat wrócił do normy, usłyszałaś Sarę krzyczącą coś z oddali - brzmiało to trochę jak komendy wydawane komuś.
Czarny duch o fioletowej dziwnej otoczce powoli, centymetr za centymetrem, przybliżał się do Ciebie. Decyzję o tym, co powinnaś zrobić, najlepiej byłoby podjąć niezwłocznie, nie sądzisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiara
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 92
Dołączył : 24/06/2016

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Pon 04 Lip 2016, 12:35

Pokemon, mogłam się tego spodziewać. Stwór ewidentnie nie był do mnie przyjaźnie nastawiony. W tym momencie przeklęłam własną głupotę, że nie zeskanowałam wcześniej Axew, nie wiedziałam jakie ma ataki. Musiałam działać szybko.
-Axew zaatakuj go tym co umiesz. Na przykład Scratch, pokaż mu jaki jesteś groźny!- taktyka może nie była zbyt ambitna, ale trudno. Trzeba było przepędzić tego stwora. Lęk który jeszcze przed chwilą odczuwałam, zastąpiła lekka frustracja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Wto 05 Lip 2016, 09:46

Pokemon duch zaśmiał się upiornie, zbliżając się coraz szybciej, a Axew spojrzał na Ciebie zmieszany i zapiszczał, pokazując łapką na czerwone urządzenie, które znalazłaś w domku. Pokedex zdecydowanie mógł Ci pomóc w poznaniu ataków swojego Pokemona. Świat znów zaczął się zniekształcać, adrenalina spowodowana spotkaniem z agresorem powoli zaczęła działać, jakby rozciągając czas - wielu myśli, że czas jest czymś stałym, ale nawet zwykły dzieciak ze wsi wie, że czas jest zmienny jak pory roku. Wystarczyło zająć się czymś nieprzyjemnym, jak sprzątanie czy gotowanie, by zaczął płynąć wolniej, a jeśli tylko działo się coś przyjemnego, jak spotkanie z przyjaciółmi, to od razu przyspieszał, by swą złośliwością odebrać piękne chwile jak najprędzej. Jedynym momentem, gdy czas zwalniał i było to przydatne, były właśnie chwile stresu, niebezpieczeństwa - wtedy to człowiek kontrolował czas, a nie czas człowieka. Ponieważ w Twoich oczach wszystko zaczęło dziać się teraz wolniej, mogłaś spokojnie podjąć odpowiednie działania przed tym, jak duch zaatakuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiara
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 92
Dołączył : 24/06/2016

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Sro 06 Lip 2016, 10:24

Zaczęłam się cofać aby zyskać jeszcze na czasie. Wyjęłam Pokedex i zeskanowałam Axew, obym tylko zdążyła.
-Chcesz się bić? Tak?- starałam się aby mój głos brzmiał pewnie, ale nie wiem czy mi się to udało. Cały czas się cofałam, nie chciałam być blisko tego pokemona. Jak tylko poznam ataki mojego towarzysza, to od razu wydam mu pierwsze polecenie, nich sobie ten duch nie myśli, ze może mnie i Axew straszyć. Nabrałam pewności siebie. -Damy ci popalić.- powiedziałam już groźniej niż wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Wto 12 Lip 2016, 08:32

Urządzenie cicho zapiszczało, trochę zatrzeszczało, widocznie wznawiając się po boleśnie długiej przerwie w działaniu, po czym w końcu wyświetliło potrzebne informacje, mówiąc przy tym swoim mechanicznym głosem:
- Axew, Pokemon szabla.
Skan Axewa:
 
Światło i dźwięk maszyny wyraźnie rozproszyły atakującego Pokemona, który cofnął się gwałtownie i obserwował Cię podejrzliwie, po czym rzucił się szybko do ataku, odbierając działanie Pokedexu jako ofensywę przeciwko niemu. Wyglądało na to, że planuje użyć nieco swoich zębów i policzyć się z Wami przy pomocy Bite... Tylko z tej odległości ciężko było stwierdzić, czy celem byłaś Ty, czy Twój Pokemon. Widać było, że nie zamierza się powstrzymywać, ale w jego ślepiach widoczne było dziwne szaleństwo, którego raczej nie widzi się normalnie nawet u najbardziej agresywnych dzikich Pokemonów.

//przepraszam, że tak krótko i przepraszam za przerwę :/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiara
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 92
Dołączył : 24/06/2016

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Sob 16 Lip 2016, 11:34

Poznałam ataki Axew i to był plus, minusem było to, że pokemon duch postanowił rzucić się na nas.
-Na bok!- krzyknęłam. Sama uskoczyłam w bok, nie wiem jak mój towarzysz ale on także powinien to zrobić. -Axew, postaraj się go atakować cały czas Scratch'em.- pokemon nie miał za dużo możliwości ruchów, ale trzeba było działać. Strach ustępował co raz bardziej adrenalinie i złości. Wiedziałam, że nie które pokemony duchy lubią robić ludziom żarty i to dość straszne. Ale żeby aż tak? To już była jak dla mnie lekka przesada. Miałam nadzieję, jak najszybciej pozbyć się tego wrednego pokemona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Nie 17 Lip 2016, 21:51

Słysząc Twój ton głosu przepełniony pewnością siebie, Axew rzucił się w stronę przeciwnika, wyciągając ku niemu swoje pazurki z zamiarem zaatakowania go bez litości. Nie zawahał się nawet mimo tego, że Pokemon był duchem; Twój mały towarzysz zaufał Ci bezgranicznie i to wypadałoby chwalić, chociaż trzeba przyznać, że to, co wydarzyło się kilka ułamków sekund później, wywołało na jego obliczu bezgraniczne zdumienie. Jego pazurki przecięły Pokemona ducha, chociaż było to fizycznie niemożliwe. Gastly wydał z siebie dziwny dźwięk, ni to bólu, ni to zdziwienia, po czym opadł na ziemię i... Zmienił się. Teraz wyglądał jak mały czarny piesek z czerwonymi wzorami na futerku i niebieskimi oczkami.
Zwierzak wyglądał na co najmniej zaskoczonego takim obrotem spraw, ale najwyraźniej nie zamierzał ot tak się poddać tylko dlatego, że jego kamuflaż został rozpoznany. Zapiszczał coś w swoim języku, po czym rzucił się do ucieczki ile sił w łapkach, co chwilę zmieniając swoją formę i raz stając się człowiekiem, raz Pokemonem, oddalał się slalomem od Ciebie.
Odgłosy walki Sary z jakimś Pokemonem też ucichły, a dziewczyna po chwili pojawiła się pomiędzy budynkami, zmierzając w Twoją stronę z wyraźnym zaniepokojeniem wymalowanym na twarzy.
- Za dużo tu dzikich Pokemonów jak na zamieszkałe miejsce... - powiedziała cicho, rozglądając się na wszystkie strony, jakby obawiała się, że jednak ktoś może tu być i słuchać tej rozmowy. - Poza tym wydaje mi się, że są zbyt agresywne. Zaatakowała mnie grupka, ale uciekła po chwili, rozpraszając się między budynkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiara
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 92
Dołączył : 24/06/2016

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Sro 27 Lip 2016, 16:55

Lekko się zdziwiłam gdy stworek zmienił swoją postać, a kiedy zaczął uciekać ciągle przybierając inny wygląd to było już w ogóle odlot. Kiedyś słyszałam o pokemonach zmieniających wygląd, i najwyraźniej na takiego trafiłam. Podeszłam do Axew i wzięłam go na ręce.
-Dobrze się spisałeś malutki.- powiedziałam do niego i pogłaskałam po głowie. Po chwili zobaczyłam Sarę wraz z jej pokemonem. Podbiegłam do niej czym prędzej.
-To miejsce całe jest dziwnie i masz racje, musimy stąd czym prędzej iść. Mnie i Axew też zaatakował dziwny i bardzo wrogo nastawiony pokemon.- odpowiedziałam na słowa mojej towarzyszki. Następnie ruszyłam szukać wyjścia z miasta. Przypomniałam sobie także o pewnej rzeczy. Miałam przy sobie specjalnego cukierka dla pokemonów. Wyjęłam go i wręczyłam dla pokemonowego towarzysza.
-Na pewno będzie dla ciebie bardzo zdrowy.- uśmiechnęłam się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Czw 04 Sie 2016, 20:33

Axew zjadł cukierka ze smakiem i zapiszczał wesoło, gdy cukierek dodał mu sił. Zdawało się, że szok związany ze spotkaniem wrogiego Pokemona już przeminął i malutki błyszczący stworek był znów całkiem w formie.
- Proponuję udać się w stronę jakiegoś większego miasta... Co o tym sądzisz? Albo gdzieś, gdzie ludzie mogli słyszeć więcej o tej grupie Pokemonów niszczących miasteczka... - Sara schowała swojego Pokemona do kuli, wyraźnie chcąc jak najszybciej opuścić to dziwne miejsce.
Wrogie dzikie Pokemony były czymś, co zdarzało się często, ale w bardziej odludnych miejscach, a nie tak blisko zabudowań, w których jeszcze niedawno żyli normalnie ludzie. W takich okolicach dzikie Pokemony zachowywały się bardziej jak udomowione a to ze względu na to, że często korzystały z sadów lokalnych mieszkańców jak ze stołówki i wiedziały, że agresja nie pomoże im w bezkarnym zdobywaniu owoców od ludzi, którzy mieli własne Pokemony chroniące ich przed innymi.
Ale teraz nie było ani śladu po ludziach i ich Pokemonach, jak i po dzikich żebrakach, a zostali sami agresorzy, zajmujący domostwa na swoje własne prywatne kryjówki i wyganiający intruzów przy pomocy kłów, pazurów i iluzji.
Sara, czekając na twoją decyzję, rozglądała się niepewnie dookoła, wypatrując kolejnych Pokemonów, które byłyby niezadowolone z waszej obecności w tym miejscu. Wyraźnie czułaś, że jesteś obserwowana, ale póki co kolejny atak nie nadciągał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiara
Zafascynowany Pokemonami
avatar

Napisanych : 92
Dołączył : 24/06/2016

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Pon 08 Sie 2016, 11:42

Sara mówiła z głową.
-Dobry pomysł.- przytknęłam jej -Warto się czegoś o nich dowiedzieć.- nie lubiłam uczucia kiedy ktoś mnie obserwuje. Najczęściej działo się to w nocy, lub gdy byłam sama. Zawsze wiedziałam, że to tylko moja wyobraźnia płata mi figle. Lecz tym razem, nie było ani nocy, ani nie byłam sama. To musiały być pokemony, które gdzieś dobrze schowane, obserwowały każdy nasz ruch. -Wynośmy się stąd jak najszybciej.- rzuciłam jeszcze tylko. Te uczucie obserwacji, jeszcze bardziej wzmogło chęć wydostania się stąd jak najszybciej, i jak najdalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   Sro 24 Sie 2016, 10:17

Nie czekając już ani chwili dłużej, Sara zaczęła kierować się w stronę głównego szlaku, z którego zboczyłyście by wejść między domostwa. Gdy tylko opuściłyście to malutkie osiedle, uczucie bycia obserwowanymi zniknęło bezpowrotnie.
Najbliższym miastem było wielkie Town of Souls, samozwańcza stolica regionu. Trzeba przyznać, że ludziom w tym mieście zawsze dobrze się powodziło - mieli szlaki szybkiego poruszania się, najlepszą w krainie pocztę lotniczą, masę budynków wszelakiej maści i zastosowań, w centrum były też kilkupiętrowe budynki z dużą ilością mieszkań i biur, które nie były standardowe dla tej krainy, ale zostały wybudowane w stylu, który nie gryzł się z tradycyjnym budownictwem.
Oczywiście nie dało się tam dotrzeć w kilka chwil, ale droga była prosta i dobrze utrzymana, więc aż do wieczora nic nie zakłócało waszego spokojnego spaceru. Co jakiś czas mijałyście drewniane domy, które służyły za schroniska - w takich budynkach zwykle znajdowała się łazienka, mała kuchnia i duża sala, w której mogło na raz spać nawet dwadzieścia osób. Poza tym był też kamienny piec wykorzystywany zimą.
Powoli zapadał zmierzch, a światła Town of Souls, chociaż dobrze widoczne w oddali, znajdowały się jeszcze wiele kilometrów marszu od was. Ciemność zaczęła zajmować krainę, zmieniając kształty rzeczywistości, a wrażenie bycia obserwowanym powróciło z pełną mocą, gdy tylko jakieś zbiorowisko chmur zakryło księżyc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!   

Powrót do góry Go down
 
Sara i Kiara w poszukiwaniu rozwiązań!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» ~W poszukiwaniu zaginionego - gra Czachy
» Sara Kerrigan
» W Poszukiwaniu Skarbu Króla Gilgamesza.
» Kiara Liontari
» Jak rozwiązywać problemy wychowawcze?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywki :: » Zaczynamy Przygodę! :: MG Niebianin-
Skocz do: