IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Shorai odkrywająca tajemnice świata!

Go down 
AutorWiadomość
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Wto 28 Cze 2016, 08:56

Noc swoimi bladymi, księżycowymi promieniami oświetlała najbliższą okolicę, zaś gwiazdy na niebie zdawały się wręcz płonąć. Zły omen? Dobry omen? Dziewczyna wraz ze swoim nowym towarzyszem opuściła rodzinną wieś i nie było żadnych wątpliwości, że ocaliła tak swoje życie. Zaraza rozprzestrzeniała się nie tyle szybko, co konsekwentnie, nawiedziła już wiele domów, kilka opustoszyła. Miasteczko umierało i Shorai zapewne dobrze wiedziała, że nie da się na to nic poradzić.
Gdy jej oczy w końcu przyzwyczaiły się do mroku okolicy, dała już radę rozróżnić dwie ścieżki, obie dobrze jej znane. Pierwsza prowadziła przez las, na jego drugą stronę. Druga zaś, teraz już nieco zarośnięta, ale wcześniej prowadząca ku Iidzie setki turystów, prowadziła do jednej z większych wsi w okolicy - można powiedzieć, że była to wręcz wiejska stolica. Droga do niej wiodła głównie przez polany, więc ciężko byłoby się zgubić, zwłaszcza że wioska była zawsze oświetlona nocą. Decyzja należała jednak do młodej uciekinierki - wolała iść drogą przez las, czy przez równiny? A może pragnęła zboczyć ze szlaku i pójść gdzie ją nogi poniosą?

//Dziękuję za wybranie mnie na swojego MG <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zmrrok
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 41
Dołączył : 27/06/2016

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Wto 28 Cze 2016, 10:44

Dziewczyna stawiała kroki pewnie, oddalając się z każdą chwilą od miejsca, w którym spędziła całe swoje życie. Choć nie miała tam nikogo szczególnie bliskiego, żal jej było opuszczać rodzinny dom - swoją dotychczasową rzeczywistość, świat. Jeszcze niedawno składał się on głównie z wizyt w lesie, czytania książek, strzelania z rewolweru i słuchania opowiadań podróżników. Te ostatnie budziły w niej nadzieję, że i ona kiedyś wyruszy w wędrówkę - i rzeczywiście wyruszyła, choć w zupełnie innych okolicznościach, niż pragnęła. Chciała spokojnie opuścić dom, licząc na ciepłe powitanie niezależnie od tego, jak długa byłaby jej nieobecność, jedyną rzeczą zgodną teraz z prawdą było to, że opuściła dom. Nie miała innego wyboru, jak przełknąć żal i pogodzić się ze stratą swojego azylu.
Stając na rozstaju dróg, wiedziała już, którą odnogę wybierze: tą prowadzącą do większej wsi, ponieważ musiała się zaopatrzyć w jakieś rzeczy na dalszą podróż. I, jeśli dotarcie na miejsca nie zajmie jej zbyt dużo czasu, może zdąży się zdrzemnąć w karczmie... Na wszelki wypadek spróbuje ukryć fakt, że przyszła z Iidy. Nie wiedziała, jak ludzie mogą traktować kogoś, kto właśnie uciekł z wioski dotkniętej zarazą. Zanim jednak ruszyła, sięgnęła do kieszenie i wyciągnęła Pokédex - był jedną z rzeczy, które zdążyła zgarnąć do torby podróżnej przed wyjściem. Nie była dobrze obeznana z tym urządzeniem, bo na ogół wolała korzystać z książek, ale teraz ich nie miała. A zamiast tego towarzyszył jej Zorua, którego chciała teraz zeskanować.
- Masz zamiar za mną iść, tak? - spytała z lekkim wygięciem warg liska, nie oczekując odpowiedzi. W ciemności nocy widać było tylko niebieski płomyk na czubku głowy, brwi i skarpetki na łapkach pokemona. Ruszyła w dalszą drogę, gdy tylko skończyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Czw 30 Cze 2016, 08:56

//dopisz sobie Razor Fang do KP, to Twój wylosowany przedmiot ewolucyjny

Maszynka cicho zapiszczała, prosząc dziewczynę o podanie swoich danych, po czym zeskanowała pokemona, błyskając małym światełkiem podobnym kolorem do płomyka Zoruy.
Zorua, Pokemon podstępny lis. Zorua zmienia swój wygląd w celu oszukania przeciwnika i umozliwienia sobie ucieczki.
Metaliczny głos zamilkł, a na ekranie wyświetliły się informacje o nietypowo ubarwionym towarzyszu Shorai:
Skan Zoruy:
 
Po chwili ekran zgasł, zostawiając dziewczynę i jej Pokemona znów w prawie absolutnej ciemności. Na szczęście droga była prosta, traktu nie dało się przeoczyć, więc Shorai po dłuższej chwili marszu zauważyła pojedyncze światła w wiosce. Najbardziej w oczy rzucała się jasno oświetlona karczma, która nawet o tej porze nocy była pełna życia - już z oddali słychać było gwar rozmów, kłótni, a czasem nawet pojawił się jakiś płomień, gdy ludzie kazali swoim Pokemonom atakować nieprzyjemnych delikwentów. Nagle oczom dziewczyny ukazało się coś jeszcze. Mały przedmiot oświetlony przez księżyc leżał na ziemi, tuż przed Shorai, jakby prosząc ją by go wzięła. Razor Fang - pewnie komuś upadł. Nawet osoba mieszkająca w tak małej wiosce jak Iida wiedziała, że to nie jest zwykły kieł, tylko bardzo cenny przedmiot.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zmrrok
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 41
Dołączył : 27/06/2016

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Czw 30 Cze 2016, 23:12

Schowała Pokédex i ruszyła w dalszą drogę. Przebiegły lis? Jeśli to on odpowiadał za nieporozumienia w rodzaju: "przed chwilą widziałem cię tam, a teraz jesteś tu", to była to całkiem adekwatna nazwa... Właściwie, skoro miał zamiar za nią podążać, dobrym pomysłem byłoby nadanie mu - a raczej jej - jakiegoś imienia.
- Hm... - mruknęła, zerkając na drepczącą obok Zoruę. Chyba miała już pomysł. - Dym. Podoba ci się?
Potrafiła zniknąć, jak dym rozwiewany na wietrze, a także jej futerko miało podobną do niego barwę. Pasowało jak ulał.
Widok leżącego na drodze przedmiotu wyrwał Shorai z zamyślenia. Przystanęła, podniosła go i wytarła o płaszcz, by ze zdziwieniem zauważyć, że to nie byle co. Z tego co wiedziała, Razor Fang był potrzebny pewnemu pokemonowi do ewolucji, chyba Gligarowi... Rozejrzała się, szukając potencjalnego właściciela zguby. Gdy takowego nie zauważyła, wzruszyła ramionami i schowała przedmiot do torby. Znalezione nie kradzione.
Ponownie podjęła przerwany marsz. Z tego co słyszała i widziała, karczma była już blisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Sob 02 Lip 2016, 20:21

Mały lis zapiszczał jakby potakująco, podążając za dziewczyną i od czasu do czasu znikając, by po chwili pojawić się po drugiej stronie Shorai. Wyglądał na dość ruchliwego, nie da się temu zaprzeczyć - gdyby ktoś zapragnął podążać za nim oczyma, pewnie nabawiłby się zawrotów głowy.
Właściciel Razor Fang nie znalazł się w okolicy, więc dziewczyna spokojnie i bez żadnych konsekwencji mogła go podnieść i schować wśród innych swoich przedmiotów. Warto było patrzeć pod nogi, prawda? A skoro o nogach mowa, to te już po niedługim czasie doprowadziły mieszkankę Iidy do karczmy. Z wnętrza słychać było jakieś krzyki, chyba ludzie się o coś spierali. Po chwili drzwi przybytku otworzyły się z hukiem i umięśniony mężczyzna wyrzucił delikwenta za drzwi. Już miał na nowo zamknąć drzwi karczmy, gdy jego spojrzenie padło na dziewczynkę i jej nietypowego Pokemona. Kto wie, jakie myśli pojawiły się w jego głowie, gdy zobaczył lisa barwy złota, ale przyglądał mu się z paskudnym uśmiechem, otwierając szerzej drzwi i zapraszając Shorai i Dym do środka.
- Zapraszam, zapraszam! A skąd to do nas przybywacie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zmrrok
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 41
Dołączył : 27/06/2016

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Pon 04 Lip 2016, 18:28

Dziewczyna uznała pisk stworzenia za aprobatę. Prawdę mówiąc, gdy obie były jeszcze w domu, Dym nosiła inne imię, nadane jej przez rodzinę - między innymi dlatego Shorai zdecydowała się wymyślić nowe. Nie mówiąc o tym, że nawet nie znała poprzedniego.
Dotarła wreszcie do karczmy i przystanęła przed budynkiem. Przez okna na drogę wylewało się światło, a w nim tańczyły cienie biesiadników i awanturników. Nagle drzwi się rozwarły i jakiś delikwent został wyrzucony na zbity pysk - albo wypił za dużo, albo po prostu nie wiedział, kiedy przestać, co się równało z głupotą.
Uśmiech mężczyzny, który najwyraźniej był właścicielem przybytku, nie wyglądał zbyt zachęcająco, ale wolała to, niż spanie pod gołym niebem i na ziemi bez żadnego dodatkowego okrycia poza płaszczem.
- Z daleka - odparła wymijająco i uśmiechnęła się lekko.  - Czy znajdzie się dla mnie wolny pokój?
Nie miała ochoty czy siły na pogawędki i opowieści.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Wto 05 Lip 2016, 10:09

Karczmarz uśmiechnął się obleśnie i wskazał dziewczynie wejście.
- Oczywiście, oczywiście... Dziś na koszt firmy. - wprowadził Shorai do środka pomieszczenia, zamykając za sobą drzwi na sporą drewnianą zasuwę.
Wnętrze karczmy było tłoczne i gwarne - ludzie rozmawiali, śmiali się, coś pili, coś jedli, ktoś w kogoś rzucił butem, ktoś ostrożnie się odsuwał od uderzonego... Ogólnie gdziekolwiek by nie spojrzała Shorai, tam albo ktoś coś psuł, albo starał się naprawić, ale na pewno nie było ani jednego miejsca, gdzie nic zupełnie się nie działo. Mężczyzna podał dziewczynie brudny, zardzewiały klucz, po czym wskazał jej schody znajdujące się na drugim końcu zatłoczonej sali.
Jak łatwo było się domyślić, na piętrze znajdowały się pokoje - większość jeszcze pusta, bo ich lokatorzy spędzali czas na dole. Karczma nie była miejscem zbyt bogatym, więc nie było co liczyć na luksus w pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zmrrok
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 41
Dołączył : 27/06/2016

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Czw 14 Lip 2016, 14:22

Dziewczyna zmarszczyła brwi, słysząc odpowiedź karczmarza. Na koszt firmy...? Czyżby miało to związek z jej lisem? Albo z tym, jak wygląda? Po nieciekawym uśmiechu sprzed chwili stawiała na to pierwsze. Jakby nad tym pomyśleć, Dym była nietypową Zoruą - a na pewno znaleźliby się ludzie gustujący w niezwykłych, niespotykanych na ogół pokemonach, którzy daliby za takie krocie.
Cieszyła się, że zachowa tę odrobinę pieniędzy, ale wolała się mieć na baczności tej nocy. Z podziękowaniami wzięła od mężczyzny klucz i spróbowała się przemknąć przez zatłoczoną salę. Co chwila zerkała na Dym, by mieć pewność, że się nie zgubiła... cóż, takiemu podstępnemu lisowi mogły przyjść do głowy różne rzeczy. Albo też innym biesiadnikom. Lub karczmarzowi. Ciekawe, w jakim stopniu ta mała była w stanie o siebie zadbać?
Zamierzała zwyczajnie wejść po schodach i odnaleźć swój pokój, nie wchodząc nikomu w drogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Pią 15 Lip 2016, 23:29

Ludzie wyraźnie chciwie zerkali na Dym. Co jak co, ale wielu z nich odwracało się i nie umykało to uwadze Shorai - zbyt pilnie patrzyła, by móc nie zauważyć czegoś takiego. Rozmowy milkły, wrogie i zaciekawione oczy podążały za dziewczyną i samiczką, które swój azyl znalazły dopiero w zaciszu małego pokoiku. Naprawdę nie należał on do luksusowych: stare łóżko zdawało się być bardzo niepewnym miejscem do spania, chociaż nie powinno się załamać pod ciężarem młodej dziewczynki. Na nim leżał koc, jakaś poduszka i kołdra. Poza tym dało się też znaleźć szafkę nocną ze zwyczajną tanią lampką, stolik z jakimś bliżej nieokreślonym zasuszonym kwiatkiem w dzbanku i parę krzeseł. No i szafę. I okno. Tak, właściwie tyle. Większość pokoju była drewniana, łazienka była na korytarzu, dało się przeżyć noc, chociaż osoby z manią czystości raczej uciekłyby w popłochu na widok tego przybytku... Ale takie osoby raczej wycofałyby się już po wejściu do karczmy, a nie dopiero teraz. Dym wyglądała na całkiem zainteresowaną łóżkiem, od razu biegnąc w jego stronę i kładąc się na samym środku. Widać było, że szykuje się do snu w miejscu najbardziej utrudniającym jej ludzkiej towarzyszce skorzystanie z dobrodziejstw mebla zwanego łóżkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zmrrok
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 41
Dołączył : 27/06/2016

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Sob 16 Lip 2016, 00:57

Lisia towarzyszka zwracała na siebie większą uwagę, niż dziewczyna się spodziewała - trudno było odnaleźć wśród biesiadników kogoś, kto w ogóle się nimi nie interesował. Ilość skupionych na niej oczu napawała ją pewnym niepokojem, więc mimowolnie przyśpieszyła kroku, powstrzymując się przy tym przed skrzywieniem. Choć wciąż marszczyła brwi.
Po wejściu do swojego pokoju spróbowała zamknąć drzwi od środka, po czym rozejrzała się po wnętrzu. To prawda, nie był to luksusowy pokój, lecz Shorai nie była w tej kwestii wymagająca - nie mogła być, jeśli miała żyć w ciągłej podróży. Najważniejsze było to, że w ogóle miała dach nad głową i coś, by się przykryć. Miała jednak nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy przerywać jej snu... Wyczerpanie dawało jej się we znaki. Zawiesiła na krześle znoszony płaszcz, torbę podróżną oraz czapkę, po czym usiadła na łóżku obok Zoruy. Zzuła buty.
- Hej, przesuń się trochę - rzuciła cicho do liszki. Gdyby Dym się nie posłuchała, miała zamiar przesunąć ją siłą w dalszą część łóżka. - Mam jeszcze jedną prośbę. Obudź mnie, jeśli ci się wyda, że ktoś dobiera się do drzwi, dobrze? Byłabym ci wdzięczna.
Tak wiele się działo na przestrzeni tych paru godzin, że zaczynała tracić poczucie rzeczywistości, ale to był tylko kolejny powód, by dodatkowo się ubezpieczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Sob 16 Lip 2016, 22:07

Drzwi do pokoju zamknęły się od wewnątrz z cichym szczęknięciem, które drastycznie zwiększało poczucie bezpieczeństwa u większości ludzi. Kilka naciśnięć na klamkę, by sprawdzić zamek, też mogłoby zwiększyć ten błogi stan, gdy do człowieka dociera, że od wszelkich zagrożeń świata oddzielają go teraz solidne drewniane drzwi.
Lisiczka nie zamierzała się odsunąć, a próby Shorai, by przenieść ją nieco dalej, tylko kusiły Dym do dalszego zajmowania miejsca ludzkiej kompance... Przynajmniej do czasu aż jej też nie zaczął morzyć sen i jej oczka powoli zamknęły się, a oddech uspokoił. Ostatecznie zasnęła zwinięta w kłębek tuż przy boku Shorai, leżąc przezornie od strony ściany, by przypadkowy ruch śpiącej uciekinierki nie sprawił jej zbyt wielu problemów - takich jak upadek na drewnianą podłogę w środku nocy.
Dźwięki z dołu powoli zaczęły cichnąć. Może to Shorai zasypiała coraz twardszym snem, a może nocni ludzie tracili siły do dalszych bójek - niezależnie od powodu, po chwili dla dziewczynki i jej Pokemona nastała zupełna cisza, którą przerywał tylko świst wiatru za oknem, który poruszał gałęziami drzew, zmuszając je do tańca tak, jak marionetkarze w cyrku zmuszali swe lalki na linkach, by te zachowywały się zgodnie z ich wolą, nie dając im prawa sprzeciwu.
Zdawało się, że noc trwała długo, bardzo długo - czasami takie wrażenie zostaje po tym, jak śni się jakiś niezwykły sen pełen akcji trwającej wiele dni. Delikatny pobłysk światła zaczął lśnić prosto w twarz wybudzającej się dziewczyny, a do jej nosa mógł dotrzeć dziwny zapach. Znajomy, ale zarazem bardzo niepasujący do tego miejsca, a w chwilę po tym, jak jej umysł powrócił już do świata realnego, poczuła na sobie spory ciężar i usłyszała walenie do drzwi.
- Oddawaj lisa, albo cię spalimy, dzieciaku!
O tak, teraz nie mogła mieć już żadnych wątpliwości co do zapachu. To był zapach palonego drewna. Bardzo mocny zapach.
Jeśli zaś chodzi o kwestię ciężaru, to na pewno nie było to nic, czego można by się spodziewać. Na Shorai siedziała teraz dziewczyna o długich jasnobrązowych oczach i niebieskich oczach. Była ubrana w sposób bardzo pasujący do ludzi przebywających w karczmie, których Shorai mijała w drodze do swego pokoju zeszłej nocy: miała długie połatane spodnie, jasną bawełnianą koszulę zawiązywaną pod szyją ozdobnie przy pomocy jakiejś tasiemki. Miała też skórzany pas... Dużo skórzanych pasów. I skórzane buty, karwasze też. Poza tym jakieś kolczyki, a ciemna wstążka wiązała jej włosy w kitkę. Na pewno nie była kimś znanym Shorai choćby z widzenia, ale w jej uśmiechu czaiło się zaniepokojenie, a nie groźba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zmrrok
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 41
Dołączył : 27/06/2016

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Wto 02 Sie 2016, 20:41

Dziewczyna z westchnieniem ułożyła się w łóżku i podciągnęła kołdrę pod brodę, gdy tylko liszka dała za wygraną. Zwróciła twarz ku drzwiom, tak, by ciepło śpiącej towarzyszki dodatkowo ogrzewało jej plecy. Powieki Shorai szybko opadły, ogarnęła ją przyjemna czerń. Ostatnią myślą, która zaświtała w jej głowie przed zaśnięciem było to, że czuła się prawie jak w domu. Tam było tak samo ciemno, gdy zamykała oczy... Później porwał ją wir sennych wizji, z których po przebudzeniu pamięta się tylko niepokojące wyrywki, jakby zniekształconą rzeczywistość lub ucieleśnione obawy. Jeden z mglistych obrazów był zaskakująco wyraźny - to był czyjś głos, płomienie chciwie liżące drzwi, coś się zbliżało! Otworzyła szeroko oczy i gdyby nie przygniatający ją ciężar, zerwałaby się natychmiast z łóżka. To jednak nie był sen, choć żadnych płomieni jeszcze nie widziała. Tylko siedzącą na niej dziewczynę.
- Zejdź ze mnie - powiedziała nagląco. Spojrzała na obcą dziwnie, po czym szybko rozejrzała się po pokoju, opanowując narastającą panikę. Przypomniała sobie nagle o lśniących, dwukolorowych kulach, które również zgarnęła w pośpiechu do torby podróżnej. Powinna była schować Dym do jednej z nich - uniknęłaby dzięki temu całej tej farsy... zacisnęła szczęki. Co się stało, to się nie odstanie, jak to mówią. Teraz musiała się zbierać, zanim zrobi się gorzej. - Czemu tu jesteś? Czego chcesz?
Jeśli do tej pory się nie usunęła, miała zamiar przewrócić się na inny bok i wysunąć spod niej. Nie zamierzała pozostawać na jej łasce, liczył się czas. Wyjście przez drzwi było raczej niemożliwe, więc pozostawało okno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Czw 04 Sie 2016, 21:29

Dziewczyna dziwnie wystawiła język i przechyliła głowę w pytającym geście, po czym zeskoczyła na ziemię i poprawiła ubranie, strzepując z niego niewidzialny kurz, co też było dość charakterystycznym gestem u ludzi. W sekundę później na jej przed chwilą derpowatej twarzy pojawił się wyraz pasujący do osoby, która uwielbia płatać innym figle. Dziewczyna chwyciła cię za rękę i podbiegła do drzwi, które powoli zaczynały być pochłaniane przez ogień, po czym otworzyła je jednym szybkim ruchem i przyjęła jak najbardziej niewinną pozę, na jaką było stać kogokolwiek.
W sumie przypominała trochę Pokemona, który właśnie coś zepsuł, ale nie chce być ukarany.
Spojrzała na ciebie kątem oka, obserwując z ciekawością twoją reakcję, gdy mężczyźni dzierżący pochodnie wyjmowali z kieszeni noże, a ich przywódca - gospodarz - zbliżył się w waszą stronę, wymuszając na obcej dziewczynie, by cofnęła się i stanęła obok ciebie.
- Gdzie twój lis?! Oddawaj go, jeśli ci życie miłe! I kim jest ta dziewka?!- warknął, kierując nóż to w twoją, to w jej stronę, a dwóch zbirów nawet nie czekało na odpowiedź i weszli do pokoju, przeczesując go uważnie w poszukiwaniu cennego liska. Obca dziewczyna nadal patrzyła na ciebie uważnie, do tej pory nie mówiąc ani słowa i najwyraźniej czekając, aż to ty zaczniesz działać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zmrrok
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 41
Dołączył : 27/06/2016

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Czw 04 Sie 2016, 22:22

Otworzyła szerzej oczy, pociągnięta nagle za rękę i zacisnęła szczęki, gdy dotarło do niej, co ta dziewczyna właśnie zrobiła. Nie spodziewała się tego po niej. Powinna była trzymać się na baczności - w końcu obca weszła do jej pokoju w niewyjaśniony sposób - zapewne przez okno - nawet jej nie budząc. Przez swoją nieostrożność Shorai znalazła się w jeszcze większych tarapatach.
Rozejrzała się szybko po pomieszczeniu. Gdzie był lis? Dwóch ludzi już wtargnęło do środka, by go znaleźć.
- To od niej dostałam lisa. Może wam zapewnić więcej takich stworzeń - odparła, spoglądając na mężczyznę ze spokojem. Następnie cofnęła się o krok, łapiąc dziewczynę za rękę i stawiając ją siłą przed sobą. Położyła dłonie na jej ramionach i popchnęła ku ludziom za progiem, ale tak, by nie nadziała się na nóż. Nie życzyła jej źle. - Weźcie ją sobie.
Sama, chcąc wykorzystać to zaskoczenie, spróbowała wprowadzić w życie swój szalony plan. Widziała to tak: skoczy w głąb pokoju, złapie stojące przy łóżku buty, ogłuszy uderzeniem (oczywiście butami, gdyż miały całkiem grube podeszwy) jednego lub dwóch szperających zbirów, porwie z krzesła torbę podróżniczą, czapkę i płaszcz, po czym pobiegnie do okna - skoro tędy przyszła ta dziewczyna, powinno być otwarte - i spróbuje przez nie się wydostać na ulicę. Pobiegnie jak najdalej, zgubi tych ludzi i założy buty w jakimś zaułku... To był zły pomysł, desperacki i głupi. Ale nie chciała sprawdzać, czy rzeczywiście dadzą jej spokój, gdy dostaną Dym. Zresztą i tak Shorai nie zależało szczególnie na towarzystwie lisiczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Niebianin
Dzieciak z PokePluszakiem
avatar

Napisanych : 44
Dołączył : 24/03/2014
Wiek : 21
Skąd : Górny Śląsk

PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   Sro 24 Sie 2016, 09:55

Dziewczyna zapiszczała zaskoczona, gdy została wypchnięta niedelikatnie w stronę zbirów, po czym do twoich uszu dotarł jej niezadowolony warkot, a na twarzach zbirów stojących przed tobą wymalowało się szczere zdumienie. Wpatrzeni byli w dziewczynę jak sroki w jakiś błyszczący skarb, z którego wyrosły macki i zaczęły sunąć ku nim nieubłaganie - ty jednak nie byłaś w stanie zauważyć, co było powodem takiego ich zdumienia.
Zaczęłaś realizować plan.
Skoczyłaś do łóżka i chwyciłaś buty bez przeszkód, ale szybko dotarło do ciebie, że uderzenie nimi skutecznie masywnych facetów to słaby i głupi pomysł, który nie miał prawa zadziałać i nie zadziałał. Mężczyźni odepchnęli cię na bok, po czym całkowicie skupili się na dziewczynie, ignorując cię już i, o zgrozo, odrzucając swoje płonące kije na ziemię drewnianego pokoju. Myśl o zysku całkowicie ich pochłonęła i gdy ty chwytałaś torbę i mocowałaś się z zamkniętym oknem (czyżby dziewczyna zamknęła je za sobą?), oni złapali twoja wizytorkę i siłą wyciągali ją z pokoju. Mimo tego, że pokój był na piętrze, do ziemi wcale nie było tak wysoko, więc zeskok też się udał. Za tobą gospoda jarzyła się coraz bardziej, gdy płomienie powoli karmiły się drewnem. Ci klienci, którzy byli przytomni, wybiegali z krzykiem w stronę studni, by ugasić pożar, a los reszty lepiej przemilczeć.
Biegłaś w stronę sporego miasta, niegoniona, niezauważona, gdy nagle coś wskoczyło ci na głowę z piskiem pełnym oburzenia, który zrozumiałaś bez problemów. "Jak mogłaś mnie tak zostawić?!"
Było ciemno, więc to jak wyglądała Dym umknęło ci w mroku, ale dobrze poczułaś, że jej łapki pokrywała jakaś klejąca się substancja, którą jednak lisiczka szybko zmyła językiem, siedząc to na twojej głowie, to przechodząc na ramię, by znaleźć wygodne miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Shorai odkrywająca tajemnice świata!   

Powrót do góry Go down
 
Shorai odkrywająca tajemnice świata!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Shorai odkrywająca tajemnice świata!
» Mroczne tajemnice - gra Fabiana
» Kraniec Świata - Granica Południowa
» "Tajemnice Numerologii" Clare McSpree [do edycji]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywki :: » Zaczynamy Przygodę! :: MG Niebianin-
Skocz do: