IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gra Celestia

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 14  Next
AutorWiadomość
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 29 Cze 2014, 17:49

Jeszcze przez pewną chwilą przyglądałam się ślicznemu motylowi, po czym zeskanowałam go z ciekawości. Kątem oka obserwowałam także moją małą Nessie nie chcąc jej gdzieś zgubić. Siedziałam dalej i spoglądałam na Mirę. W tej sukience wyglądała naprawdę pięknie, musiałam to przyznać. Ja sama, choć prezentowałam się nieźle, musiałam przy niej wyglądać niczym brzydkie kaczątko. Powinnam była uszyć tą sukienkę! Szkoda, że nie miałam na to czasu. Na pewno jednak, na następnych pokazach pojawię się już we własnym dziele.
- Umm, jeżeli mam być szczera - prawie w ogóle nie trenowałam. Wczoraj wybrałam się na spacer z Nessie i tylko raz miałyśmy okazję przećwiczyć walkę pokazową. Prezentacji już nie zdążyłam obmyślić. - Podrapałam się po głowie zakłopotana. - Więc musiałam improwizować. Myślałam, że umrę! - Zaśmiałam się cicho i spojrzałam na telewizor. Obserwowałam prezentację osoby, która właśnie była na arenie. Zastanawiałam się, jak dużo czasu jeszcze zostało do ukazania wyników. I jakoś tak, za mało pokazywali Stevena!
- Co? - Zrobiłam mało inteligentną minę słuchając krótkiej opowieści o Reiu. Nie mogłam uwierzyć w to, co właśnie usłyszałam. Rei, którego pamiętałam nigdy nie był taki... arogancki! Co więc powiedziałby teraz o mnie? Pewnie nie chciałby mnie już znać. Byłam dopiero początkującą trenerką, w dodatku bawiłam się w pokazy dla koordynatorów. I o dziwo - bardzo mi się to spodobało. Czy szukanie Reia miało sens? Czy naprawdę powinnam za nim gonić?
Mętlik w mojej głowie z minuty na minutę się powiększał. Co teraz?
- Słyszałam, że wyruszył do Johto... - Mruknęłam cicho i zapatrzyłam się w telewizor. Nie widziałam jednak nic, jedynie rozmazany obraz.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 30 Cze 2014, 19:58

Na twoje słowa odnośnie występu bez treningu Mira zaśmiała się głośno, i powiedziała że skoro to był występ bez przygotowania to zdecydowanie musisz obrać ścieżkę koordynatorki, bo jak widać masz do tego smykałkę! Obecnie na arenie prezentowała się jakaś szatynka razem ze swoim Pidgeotto. Może nie skupiłaś się za bardzo na oglądaniu przedstawienia, ale mogłaś jasno wywnioskować ż dziewczyna radziła sobie bardzo dobrze! Nie mogłaś mieć żalu do organizatorów za to, że nie pokazywali tak często Stevena, skoro były to Pokazy Pokemon, a nie pokazy sędziów! Mira widząc twoją smutną twarz jako reakcję na to co powiedziała o Reiu, westchnęła ciężko.
- Nie chciałam Cię zasmucić. Po prostu trochę się pokłóciliśmy. Zapewne ucieszyłby się ze spotkania z tobą. Zawsze dużo wspominał o tobie i jak razem całą paczką spędzaliśmy czas. Ale każdy z nas ruszył w swoją drogę, prawda?
Uśmiechnęła się starając Cię pocieszyć, a musiałaś przyznać że była w tym dobra! Zielonowłosa dziewczyna zaśmiała się cicho i spojrzała kontrolnie na ekran.
- Ostatni występ i będziemy znać wyniki. Jak myślisz.. jesteś gotowa na to by zobaczyć, czy zakwalifikowałaś się dalej?


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 30 Cze 2014, 20:21

Uśmiechnęłam się odrobinę zakłopotana. Pokazy mi się podobały, ale nie uważałam, bym miała do tego talent. Prędzej już moja mała Eevee się do tego nadawała! A musiałam przyznać, że była z niej prawdziwa księżniczka!
- Nie zasmuciłaś mnie. - Skłamałam. Zareagowałam automatycznie, jakby mój umysł bronił się przed tym, że to mnie zabolało. Czy aż tak bardzo nie mogłam się przyznać, nawet sama przed sobą, że tęsknię za Reiem? Że chciałabym, żeby był tu dzisiaj i obserwował mój występ? Ale co mogłam zrobić... Jedynie narzekać, jęczeć i marudzić.
- Po prostu... Nie powinniście się kłócić. Przecież zawsze byliśmy przyjaciółmi. Spędzaliśmy ze sobą wszystkie wolne chwile. A teraz? Każde z nas jest gdzie indziej. Nawet nie wiedziałam, czy nadal żyjecie! - Mój wzrok zatrzymał się na podłodze. Patrzyłam się na nią, nie wiedząc, co innego mogłabym robić. Gdy usłyszałam kolejne słowa Miry, odrobinę podniosłam głowę.
- Dużo mówił? Ach. - Poczułam jak na moim policzku pojawia się rumieniec, choć sama nie wiedziałam czemu. Przecież ja też dużo o nim mówiłam. Najzwyczajniej w świecie za nim tęskniłam i brakowało mi go w moim życiu.
Tymczasem spojrzałam na ekran zdając sobie sprawę z tego, że pokazy niebawem przejdą do swojego kolejnego etapu. Czy się dostanę?
- To już? Oj. W sumie, nie wiem, czy jestem na to gotowa. - Zaśmiałam się cicho. Lekko zadrżał mi głos zdradzając zdenerwowanie.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 30 Cze 2014, 22:09

Tęsknota za przyjacielem, z którym od dawa nie miało sie kontaktu jest czymś oczywistym! Nikt nie mógł Cię winić, za to iż chciałaś się z nim spotkac i porozmawiać! Zwłaszcza, że odkąd opuścił wasze rodzine miasteczko. Speakerka poinformowała, że własnie wszyscy Koordynatorzy zakończyli swoje rundy pokazowe. Kiedy zaś dodała iż teraz zostanie pokazane 8 szczęśliwców którzy będą mieli szansnę zawalczyć o wstążkę w dzisiejszym pokadzie, Mira chwyciła twoją rękę ściskając ją mocniej. Może to nie były jej pierwsze pokazy, jednak ekscytowała się jak za pierwszym podejściem! Nie dziwiło Cię to, sama byłaś zdenerwowana.
- A oto koordynatorzy którzy przechodzą do kolejnej rundy!
Powiedziała Serena, a na ekranie pojawiło się 8 portretów w tym także twój i Miry! Nie mogłaś uwierzyć, że udało Ci sie przejść dalej! Po chwili owe portrety zaczęły się tasować losując pary do pojedynków. Tym razem to Mira startowała jako pierwsza, a ty jako przed ostatnia w parze z jakimś chłopakiem.
- Oho... No to ja się już przygotowuje. Trzymaj za mnie kciuki!
Zaśmiała się ciepło, wracając do kuli swojego Butterfree i poprawiając sukienkę. Na wezwanie pracownicy razem z partnerką do walki stawiła sie u wyjścia na arenę. Może nauczysz się czegoś patrząc na jej występ? Mira wybrała swojego Pokemona który okazał się być ślicznym króliczkiem, który z gracją stanął na arenie, zaś przeciwnik użył do walki z nią Sneasel.
Rundę rozpoczął Sneasel atakując Dark Pulse, na co Pokemon Miry przygotował Focus Blast, uderzając atakiem dopiero kiedy był już bardzo blisko króliczka. Jasna kula światła przebiła się przez purpurowe spirale, wyglądając teraz jak piękna srebrna kometa z spiralnym ogonem. Pasek z ilością punktów przeciwnika Miry diametralnie się zmniejszył. Sneasel starał się rozbić atak swoimi pazurami ale nie podołał sile uderzenia. Oba Pokemony wymieniały się pięknie wyglądającymi ruchami, do kolejnej rundy przeszła Mira i jej Lopunny!
- Gratulujemy Mirze przejścia do kolejnej rundy! Zapraszamy kolejnych uczestników!
Powiedziała speakerka, a po paru minutach zobaczyłaś swoją przyjaciółkę w towarzystwie jej Pokemona.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 01 Lip 2014, 13:55

Tęskniłam za przyjacielem, nie mogłam tego ukryć. Rei był najbliższą osobą, jaką kiedykolwiek miałam. Kiedy płakałam, robiłam to w jego ramie. Kiedy się śmiałam, śmialiśmy się razem. I choć minęły już trzy lata, odkąd się rozstaliśmy... Nadal pamiętałam te wszystkie chwile, które spędzaliśmy razem. Mira była moja przyjaciółką, mamy wiele miłych wspomnień. Ale nigdy nie była mi tak bliska, jak Rei. Gdzie teraz był? Jakie sukcesy odnosił? Ile odznak zdobył? Tak wiele chciałabym wiedzieć.
- Umm, Mira. Opowiedz mi coś o waszej podróży. Na początku biegaliście po Kanto, prawda? - Zapytałam cicho, chcąc wypytać przyjaciółkę o postępy mojego przyjaciela. Ciekawe, jak tam jego mały Growlithe. Pamiętam do tej pory, jak bardzo się nim chwalił i jak bardzo go kochał.
Nie dane mi było jednak długo rozmawiać z Mirą, gdyż na ekranie pojawiły się zdjęcia osób, które przeszły dalej. Na widok swojej twarzy aż zaniemówiłam. Otworzyłam usta szeroko ze zdumienia i nic nie mówiłam. Czułam, jak Mira z podekscytowania ściska moje dłonie. Jednak i na to nie zareagowałam. Potem jednak skupiłam się na losowaniu przeciwników. Krytycznym okiem przyjrzałam się zdjęciu chłopaka, z którym miałam stoczyć pojedynek. Czy dam sobie radę? Kto wie.
- Ojej, jaka śliczna! - Powiedziałam na widok uroczej króliczej panny, która ewidentnie była dobrą towarzyszką mojej przyjaciółki. Dyskretnie zeskanowałam pokemona i skupiłam się na oglądaniu pokazu. Chciałam zobaczyć, jak Mira sobie poradzi. Wybrała innego pokemona niż te, na pokazie. Przez chwilę zastanawiałam się, czy może zrobić to samo, co ona. Czy nie wysłać na pokaz takiej Dratini, czy Flareona. Ale po chwili otrząsnęłam się. Miałam swój plan, miałam swoją Nessie. To zdecydowanie był nasz wspólny pokaz!
- Gratuluję! - Poderwałam się z siedzenia i dobiegłam do Miry obejmując ją mocno. Byłam z niej bardzo dumna. Jednocześnie czułam, że coraz bardziej się stresuję. Zwłaszcza, że Steven będzie to wszystko oglądał.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sro 02 Lip 2014, 21:06

Obserwując poczynania twojej przyjaciółki wyciągnęłaś PokeDex skanując jej podopieczną. Nigdy wcześniej nie widziałaś takiego Pokemona, ale z samego wyglądu mogłaś stwierdzić iż nadawał się wręcz idealnie do pokazów!
- Lopunny, Pokemon Królik. Podnosi uszy kiedy wsłuchuje się w otoczenie. Kiedy usłyszy coś co go zaniepokoi z gracją odskakuje w bezpieczne miejsce.
Cytat :

Lopunny
Lv. 15
Natura: Uparta
Nessie z uwagą przyglądała się każdemu ruchowi Lopunny i aż podskoczyła z radości widząc jak Mira wygrała pojedynek. Nie musiałaś czekać długo by dziewczyna pojawiła się ponownie w towarzystwie swojej króliczki. Słysząc pochwałę z twojej strony zaśmiała się cicho i pogłaskała Lopunny.
- Pogratuluj Lopunny, to wszystko jej zasługa.
- Laa pani!

Powiedziała dziewczyna a jej Pokemon wtórował jej dźwięcznym głosem. Nawet kiedy króliczek chodził, poruszał się z niezwykłą gracją! Doprawdy idealny Pokemon do pokazów. Mira pogłaskała Cię po plecach, chcąc tym samym dodać Ci trochę otuchy! Przecież chwila moment, a sama będziesz występować na arenie! I to jeszcze przed samym Stevem! Nie trzeba było powtarzać tego dwa razy, że się stresowałaś. Przyjaciółka zaczęła dawać Ci porady, jak powinnaś się zachować na scenie i nim się obejrzałaś usłyszałaś swoje imię.
- Celestia i Aron. Wasza kolej. Zaczynacie. Proszę schować Pokemony do PokeBalli i wyjść na scenę!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Czw 03 Lip 2014, 15:28

Lopunny wydawała się być naprawdę ślicznym i... utalentowanym pokemonem! Wiedziałam, że miała więcej doświadczenia niż moja mała Eevee i cieszyłam się, że nie musiałyśmy się z nią zmierzyć. Mimo to, Nessie była zdolnym stworzonkiem i pokładałam w niej naprawdę wielkie nadzieje. Razem z Nessie przyglądałyśmy się ruchom króliczka starając się nauczyć z nich, jak najwięcej się da.
- Um. - Klęknęłam przed Lopunny i pogłaskałam ją po główce. - Zdolny z ciebie pokemon! - Zaśmiałam się, po czym wstałam i otrzepałam sukienkę.
Byłam zestresowana. Musiałabym kłamać twierdząc, że się nie stresuję. Jednak standardowo starałam się tego nie okazywać. Nogi miałam jak z waty, czułam jak ściska mnie w brzuchu. Otuchy dodał mi gest Miry, która pogłaskała mnie po plecach. Uśmiechnęłam się do niej ciepło, z podziękowaniem. Mimo, iż nie widziałyśmy się prawie trzy lata, ona nadal dobrze mnie znała. Nadal wiedziała, co siedziało w mojej głowie. Co lubiłam, a czego się bałam. Musiałam przyznać, że tęskniłam za przyjaciółmi. Nie tylko za Reiem, choć za nim najbardziej. Brakowało mi jednak całej naszej paczki. A zrozumiałam to dopiero teraz, gdy spotkałam Mirę. Gdy zdałam sobie sprawę z tego, jak samotna jestem, odkąd opuścili Cerulean.
Nie było jednak czasu na użalanie się nad sobą. Oto nadeszła wielka chwila! Wysłuchałam rad przyjaciółki, chcąc zapamiętać jak najwięcej z nich. Miała bowiem więcej do powiedzenia na temat pokazów, niż ja. Wymówiono moje imię i aż się zatrzęsłam. Ścisnęłam dłoń Miry i spojrzałam na nią lekko wystraszonym wzrokiem.
- No to moja kolej. - Powiedziałam łamiącym się głosem. Po tym jednak, patrzyłam już wzrokiem pewniejszym siebie. Szłam prosto, na nogach jak z waty - ale nie było tego widać. A przynajmniej taką miałam nadzieję. Kątem oka przyjrzałam się swojemu przeciwnikowi. Cofnęłam Nessie do PokeBalla i... Wyszłam na arenę!
Spojrzałam na trybuny. Naprawdę wielu ludzi przybyło, by zobaczyć pokazy koordynatorów. Poczułam, jak w żołądku mi się wszystko przewraca. Szybko spojrzałam na lożę sędziów i ujrzałam twarz Stevena. O dziwo, to mnie uspokoiło. Pamiętałam jego słowa, to, że z nim trenowałam. Więc powinno być dobrze! Musiałam tylko postarać się wystarczająco, by zadowolić Stevana. Ale przede wszystkim, musiałam zrobić to dla siebie i Nessie.
Stanęłam na przeciwko mojego rywala i uśmiechnęłam się serdecznie.
- Niech to będzie dobry pojedynek. Powodzenia! - Powiedziałam i wypuściłam Eevee z kuli. Byłyśmy gotowe do pojedynku! Czas zacząć to starcie. Co ma być, to będzie.
- Nessie, zacznij od Swift! Niech seria gwiazdek poleci na przeciwnika. Wskocz na jedną z nich i zacznij skakać po reszcie. Pamiętaj, że musisz robić to z wdziękiem! Kiedy pierwsze gwiazdy będą już blisko przeciwnika, użyj Shadow Ball. Celuj jednak w te gwiazdy, a nie w samego Arona! Kiedy kule zderzą się z gwiazdami zapewne stworzy się śliczny pył, który przesłoni widok przeciwnikowi. Wtedy wykorzystaj resztę gwiazdek i skacząc po nich zbliż się do przeciwnika. Wyskocz w górę i przebijając się przez pył, zaatakuj Iron Tailem! To jednak nie wszystko! Odbij się od stalowego stworka i wyląduj z gracją na ziemi. Zamerdaj ogonem używając Tail Whip, a potem użyj Sand Attack. Wykop piasek do góry, obróć się i użyj Hyper Voice do zmiany kierunku lecenia piasku. Skieruj go na przeciwnika! Powinien w dodatku połączyć się z resztką złoto-fioletowego pyłu! Stworzy to całkiem ładną łunę! Ty wtedy, wskocz w nią rozpędzając się i uderz przeciwnika swoim Quick Attack!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 06 Lip 2014, 14:10

Bałaś się swojej pierwszej walki pokazowej, ale skoro powiedziałaś już A, trzeba było powiedzieć i B. Prawda? Tak więc zbierając się w sobie ruszyłaś na arenę razem z swoim przeciwnikiem. Czarnowłosy chłopak życzył Ci szczęścia, a następnie oboje stanęliście na swoich miejscach. Jeszcze ukradkiem spojrzałaś na Stevena, który zauważył to i uśmiechnął się do Ciebie dyskretnie. Teraz już wszystko musiało się udać!
- Witam Państwa na kolejnym pojedynku Koordynatorów! Tym razem zmierzą się ze sobą Aron i Celestia! Przypominamy, że koordynatorzy mają tylko 5 minut by pokonać przeciwnika! Powodzenia!
Powiedziała Speakerka, a na telebimie ponad sędziami pokazała się twoja i Arona miniatura z okrągłym licznikiem obok, oraz zegarem odmierzającym równo 5 minut.
- Quilava, naprzód! Flame Wheel!
Usłyszałaś chłopaka, a po chwili ujrzałaś przed sobą nieznanego Ci Pokemona.
Sama po chwili wypuściłaś swoją Eevee i właśnie w tym momencie walka się rozpoczęła! Quilava użył Flame Wheel, podczas gdy twoja Nessie zaatakowała gwiazdkami. Twój pierwszy ruch okazał sie być pechowy bo atak Quilavy porozbijał większość z gwiazdek po których własnie skakała lisiczka, a pasek twoich punktów zmniejszył się nieznacznie. Jednak twoja mała Eevee nie zamierzała się poddawać, bo kiedy była dostatecznie blisko Quilavy uderzyła go Shadow Ball, przerywając działanie jego ataku. Płomienie które rozproszyły się zmieniły kolor na fioletowy i otoczyły Nessie która z gracją wylądowała na arenie. Tym razem do punkty Arona zostały odjęte, a ty prowadziłaś! Quilava upadł na arenę, jednak szybko się podniósł i zaczął atakować w twojego Pokemona Swift, tworząc z niego piękną spiralę!
- Niesamowite posunięcie! Aron nadrabia swoją przewagę, ale co to! Eevee nie pozostaje dłużna niwelując uderzenie Stalowym Ogonem! Piękne!
Twoja szybka reakcja pozwoliła Ci na zniwelowanie ataku Iron Tailem Nessie który porozbijał lecącą spiralę, jednocześnie otaczając Nessie złotym pyłem. Znów byłaś na prowadzeniu, jednak to nie był koniec pojedynku! Zanim zdążyłaś zareagować Quilava zakopał się, wykupując tuż pod Nessie wyrzucając ją w górę! Twój Pokemon wystraszony wleciał w powietrze, a przeciwnik wykorzystał to posunięcie do zaatakowania Heat Wave! Nessie jednak była uparciuchem i nie zamierzała się poddać! Odwróciła się w powietrzu wykorzystując swój Hyper Voice do rozbicia fali gorącego ataku! Oba Pokemony stanęły na płycie stadionu, gotowe do kolejnego uderzenia kiedy rozbrzmiał dźwięk sygnalizujący koniec czasu!
- Koniec czasu! Do półfinału przechodzi... Celesta i Eevee!
Dopiero teraz zauważyłaś na monitorze, że z dość ładną przewagą udało Ci się pokonać przeciwnika.
Cytat :
Nessie: +40% exp
Aron uśmiechnął się do Ciebie, po czym podszedł razem z Quilavą gratulując Ci zwycięstwa. Nie mogłaś w to uwierzyć, ale poradziłaś sobie w pierwszej walce Pokazowej! Twoja mała Eevee wręcz pękała z dumy i oczekiwała od Ciebie pochwały, ale czemu się dziwić!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 06 Lip 2014, 17:27

Weszłam na scenę i wszystko nagle potoczyło się tak szybko. Nim walka jeszcze się zaczęła, spojrzałam na Stevena. Jego uśmiech dodał mi pewności siebie i wiedziałam już, że nie dam się tak łatwo pokonać. Najwidoczniej Eevee też wzięła to sobie do serca, bo była naprawdę dzielna. Kilka razy myślałam już, że przegrałyśmy. Że koniec naszej kariery w pokazach. Aż nagle okazało się, że jednak nie jest tak źle. Właściwie, było wręcz przeciwnie! Wygrałyśmy i to całkiem nieźle. Byłam pod wrażeniem tego, jak pięknie potrafiła wyglądać moja mała lisiczka. Zdecydowanie, pokazy były czymś, do czego Nessie była stworzona. Wyciągnęłam do niej ręce czekając, aż na nie wskoczy. Od razu ją przytuliłam i pocałowałam w nosek i czółko.
- Jesteś najwspanialszym liskiem na świecie! - Mruknęłam jej do ucha.
Ścisnęłam dłoń przeciwnikowi i podziękowałam za dobry pojedynek. Chwilę później schodziłyśmy już ze sceny. Nie mogłam się jednak oprzeć i nim zniknęłam za wyjściem - kątem oka przyjrzałam się Stevenowi. Sama nie wiedziałam, co się ze mną działo. Ale nie mogłam przestać na niego patrzeć. Ba, cały czas o nim myślałam. O nim i o tym, co sobie o mnie pomyśli!
Weszłam do sali i opadłam na krzesło. Dopiero w tym momencie poczułam, jak bardzo byłam zestresowana.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 06 Lip 2014, 18:36

Eevee słysząc pochwałę napuszyła się lekko i wskoczyła Ci na ręce. Po chwili opuściłaś arenę podobnie jak Aron, a towarzyszyły wam oklaski publiczności jak i grona sędziowskiego. Kiedy zaś zalazłaś się w poczekalni ujrzałaś przed sobą Mirę, która klaskała! Skoro ona jako już nieco doświadczona koordynatorka była pod wrażeniem twojego występu to musiało to coś znaczyć! Poza tym, nie tylko ona uznała że masz talent. Prawda? Tylko czyje zdanie liczyło się bardziej. Jej czy Stevena?
- Piękny pokaz! To w jaki sposób udało Ci się rozbić Flame Wheel! Niesamowite! Najwyższa klasa!
Powiedziała podekscytowana siadając obok Ciebie. Jednak nie dane wam było długo porozmawiać, ponieważ rozpoczęła się pierwsza runda półfinałowa w której bierze udział Mira. Dziewczyna kazała życzyć sobie szczęścia i wyszła na stadion gdzie miała walczyć z dziewczyną ubraną jakby była grecką Boginią. Po raz kolejny miałaś okazję zobaczyć kolejnego podopiecznego Miry, a przy okazji jej przeciwnika.
Rozpoczęła się bardzo zażarta bitwa pokazowa pomiędzy dwoma Pokemonami, jednak tym razem zamiast skupić się na atakowaniu psychiczny Pokemon twojej przyjaciółki niwelował i omijał ataki Vigorotha. Podobnie jak Lopunny była niezwykle zręczna, a każdy jej ruch był przemyślany i dopracowany do perfekcji. Aż przyjemnie było patrzeć na taką walkę! Ku zdziwieniu wszystkich, Mira odebrała wszystkie punkty przeciwnikowi nim skończył się czas, jednocześnie zapewniając sobie miejsce w finale. Jeśli ty wygrasz swoją drugą rundę, spotkacie się w ostatnim starciu o wstążkę!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 06 Lip 2014, 20:30

Widząc reakcję Miry uśmiechnęłam się zawstydzona. Podeszłam do niej i przytuliłam ją bez słowa. Musiała zrozumieć, jak wiele znaczyły dla mnie jej słowa. Co prawda, Steven już mi powiedział, że jestem utalentowana. I choć bardzo, ale to bardzo go polubiłam... Nie był Mirą. Nie był moją przyjaciółką z dziecięcych lat. Nie był kimś, kto potrafił mi powiedzieć, że moja kreacja jest do kitu, kiedy taka naprawdę była. Łzy pojawiły się w moich oczach, ale szybko je otarłam. Nie chciałam, by ktokolwiek je zauważył.
Potem nadeszła kolej na kolejny pokaz Miry. Obserwowałam go uważnie, przyglądając się ruchom jej kolejnego pokemona. Miała ich kilka, naprawdę dobrze wytrenowanych. Ja, choć miałam już sporą gromadkę, do pokazów trenowałam tylko z Nessie. Musiałam to zmienić w najbliższej przyszłości. Kiedy Mira wróciła rzuciłam się jej na szyję.
- To było wspaniałe! - Krzyknęłam radośnie. A więc Mira dostała się do finału. - Gratuluję! - Niecierpliwie czekałam na swoją kolej. Już nie mogłam się doczekać!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 07 Lip 2014, 18:53

Mira wróciła do pokoju zadowolona z wyniku tej rundy. Jej Pokemon zaczął wesoło tańczyć wokół niej, tym samym pokazując jak bardzo cieszył się z wygranej swojej trenerki. Może nie znałaś dobrze Pokemonów Miry, ale mogłaś sama wywnioskować iż jej podopieczni wręcz kochali występować w pokazach. Dziewczyna poprawiła swoje zielone włosy, wracając swoją podopieczną do kuli.
- Udało się! Jeszcze tylko jedna walka i będę miała trzecią wstążkę!
Zaśmiała się dźwięcznie patrząc na Ciebie. Widziałaś, iż dziewczyna chwilę się nad czymś zastawiała po czym otwarła usta i odezwała się.
- Teraz jeśli wygrasz, staniemy naprzeciw siebie w finale. Więc trzymam za Ciebie kciuki. Leć, leć, Ceres!
Popędziła Cię, kiedy na chwile się rozleniwiłaś i nie poszłaś na wezwanie kobiety do stawienia się na arenie. Szybko pobiegłaś, a następnie razem z dziewczyną startującą w pokazach udałaś się na scenę. Ponownie Serena objaśniła zasady obowiązujące was, oraz przypomniała jak poradziłyście sobie w poprzednich rundach. Na dźwięk dzwonka sygnalizującego o rozpoczęciu walki przeciwniczka wybrała następującego Pokemona
- Chimecho, Icy Wind! Zaczynamy!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 08 Lip 2014, 07:39

Uśmiechnęłam się do Miry i pogratulowałam jej jeszcze raz. Byłam naprawdę pod wrażeniem jej występu! Z pewnością wygra wszystkie wstążki i zostanie mistrzynią.
- Z pewnością! Naprawdę na nią zasługujesz. Jesteś niesamowita. Ty i twoje pokemony. - Powiedziałam podekscytowana i prawie zapomniałam o tym, że sama też biorę udział w tych pokazach.
- No cóż, czas na mnie. - Powiedziałam uśmiechając się. Chwilę później byłam już na scenie i patrzyłam na swoją przeciwniczkę. Miała niezwykłego pokemona, którego jeszcze nigdy wcześniej nie widziałam! Ale, ale... Walka się zaczęła!
- Dobrze... Teraz wybiorę ciebie, przyjacielu. - Powiedziałam cicho i wypuściłam Flareona. Cóż, to będzie totalny spontan, ale wierzyłam, że damy sobei radę.
- Dobrze, Flame. To nasza pierwsza walka w pokazach. Ale wiem, że dasz sobie radę. Zacznij od Flamethrower! Wyceluj w lecące w twoją stronę kryształki lodu i najzwyczajniej w świecie - stop je! Potem obkręć się wokół własnej osi i sypnij piaskiem w górę kierując go prosto w oczy przeciwnika! Wykorzystaj jego nieuwagę i zaatakuj Fire Blastem! Ogień przybierze piękny kształt, ale nie tylko o to nam chodzi. Rozpędź się i przeskocz nad płomieniami, a potem uderz w przeciwnika swoim Quick Attack! Kiedy już będzie po wszystkim, odbij się od przeciwnika i zacznij biegać wokół niego. Użyj Flamethrower do wytworzenia ognistej pułapki, którą wytworzysz wokół przeciwnika! Ponownie przeskocz nad ogniem i uderz jeszcze raz Quick Attackiem! Jego ataki kontruj swoim Emberem starając się wytworzyć z tego jak najpiękniejszy efekt!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 08 Lip 2014, 07:39

Gotowa do walki wybrałaś tym razem innego Pokemona niż Nessie. Jednak z tego samego gatunku, jakby nie było! Kiedy Flame pojawił się na arenie, pierwszym jego ruchem było Flamethrower, który istotnie rozpuścił atak przeciwkia. Ten jednak nie zraził się takim obrotem sprawy mimo iż jego punkty nieznacznie zmalały. Następnie twój Pokemon w zaczął sypiać piaskiem który został zneutralizowany Echoded Voice! Niesamowite, bo dzięki temu rochowi oba Pokemony pokrył iskrzący się szary proszek, przez co zarówno twój jak i przeciwniczki pasek z punktami został zmniejszony. Fire Blast twojego Pokemona perfekcyjnie trafił, jednak psychic przeciwnika utworzył wokół Chimecho przepiękny pierścień! Ponownie oba liczniki zmieszyły się, a ty i twoja przeciwniczka byłyście na remisie! Jednak kiedy mały Pokemon chciał skierować ogień na Flame, on już używał swojego Quick Attack a szybkość uderzenia oraz naturalna odporność na ogień zadziałały jak tarcza! Piękny iskrzący się Quick Flame uderzył w Chimecho który starał się obronić Protectem, jednak uderzenie Flareona złamało barierę! Ostanią deską ratunku dla Chimecho miał się okazać Shadow Ball kiedy...
- Czas minął! Do finału przechodzi Celestia i Flareon! Gratulujemy obu uczestniczką! To był niesamowity pokaz!
Cytat :
Flame: +40% exp
Nie wierzyłaś w o co się wydarzyło! Udało Ci się dojść do samego finału podczas swoich pierwszych pokazów! Zadowolony Flame podbiegł do Ciebie prosząc o parę słów pochwały, nie mogłaś sie powstrzymać przed odwróceniem głowy w tył. I tak jak poprzednio, Steven uśmiechnął się do Ciebie bijąc brawo z pozostałymi sędziami.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 08 Lip 2014, 07:40

Nie mogłam w to uwierzyć. Flame i ja, mimo iż nawet nie ćwiczyliśmy... Przeszliśmy do finału! Uśmiechnęłam się i poczułam jak ogromny rumieniec radości wpływa na moje policzki. Kucnęłam i wyciągnęłam ramiona czekając, aż mój kochany Flareon w nie wpadnie.
- Dobra robota, kochanie. - Mruknęłam mu prosto do uszka i ucałowałam w pyszczek. Byłam z niego taka dumna! Potem podniosłam się i spojrzałam na Stevena. Widząc jego uśmiech odpowiedziałam tym samym. Jednocześnie czując, jak bardzo bije mi serce.
Weszłam ponownie do pokoju, w którym siedziała Mira.
- O mój Boże! - Krzyknęłam wprost do niej i od razu rzuciłam się jej w ramiona. - Doszłam do finału! - Nie mogłam w to uwierzyć. Mira musiała się ze mnie nieźle nabijać!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 08 Lip 2014, 07:40

Mira złapała Cię w ramiona widząc jak wbiegasz do pokoju. Sama była wielce uradowana twoją wygraną, aż zaczęła podskakiwać w miejscu z radości! Jak za starych dobrych czasów, kiedy was dwie coś ucieszyło. To niesamowite, że mimo tak długiego czasu kiedy się nie widziałyście, wciąż byłyście ze sobą tak bardzo zżyte!
- To było coś pięknego! Ale teraz... Ceres, musisz mnie bardzo uważnie posłuchać. Jesteś moją przyjaciółką, ale chce wygrać tą wstążkę, dlatego daj z siebie wszystko kiedy staniemy razem na arenie. Zrozumiano?
Powiedziała pstrykając Cię delikatnie palcem w nos. W zasadzie teraz kiedy miałaś okazję walczyć w finale, to nie chciałaś sie poddawać! Tym bardziej że Steven cały czas będzie obserwował wasz pojedynek. Nie miałyście zbyt dużo czasu, tylko by wziąć parę głębszych oddechów i już zostałyście wywołane na arenę. Serena także była już gotowa by komentować pokaz finałowy.
- To już ostatni pokaz podczas tej konkurencji! Zmierzą się w nim Mira, która posiada już dwie wstążki oraz Celestia, debiutantka! Zaczynajmy!
Spojrzałaś na Mirę której twarz przybrała nieco bardziej surowy wyraz. Ale czemu się dziwić, skoro teraz miała się odbyć walka o wszystko?
- Czas na pokaz, Glaceon na scenę! Shadow Ball i Ice Beam, szybko!
Z kuli twojej przyjaciółki wyszedł piękny śnieżny Pokemon, którego nigdy wcześniej nie widziałaś. Czyżby to był as, jaki trzymała właśnie na rundę finałową?



.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 08 Lip 2014, 09:31

Nadal nie mogłam w to wszystko uwierzyć. Jeszcze wczoraj nie miałam pojęcia, jak wyglądają pokazy. Dzisiaj byłam już w finale. Nie liczyło się dla mnie w tym momencie czy wygram, czy przegram. Sam fakt, że zaszłam tak daleko mnie bardzo cieszył. Poza tym, Steven cały czas na mnie patrzył i chyba był zadowolony. Nie miałam pewności, ale mimo wszystko. Wczoraj pokazywał mi, jak to powinno wyglądać. Dzisiaj obserwował, jak dostaję się i walczę w finale. Sama nie wiedziałam, co o tym sądzić. Dwa razy już usłyszałam, że mam do tego talent. A tak naprawdę to zdolności moich pokemonów. To moja mała Nessie i Flame, który dzisiaj pierwszy raz w ogóle walczył w takiej walce.
Z zamyślenia wyrwał mnie głos Miry. Słuchałam uważnie, co miała mi do powiedzenia. Ach! No tak. Nie pomyślałam o tym wcześniej. Skoro dostałam się do finału, będę musiała z nią walczyć. Z moją najlepszą przyjaciółką! Przez chwilę myślałam, że to nic takiego. W końcu i tak to dopiero mój debiut. Potem jednak się zaparłam. Moja najlepsza przyjaciółka, czy nie... Nie zamierzałam się poddać. Nie, gdy Steven na mnie patrzył!
Może to było głupie. Ale chciałam, żeby był ze mnie zadowolony. On mi pokazał, jak mam postępować na pokazach. On mi pokazał, jakie piękne potrafią być walki pokemonów. Dlatego chciałam, żeby był dumny. Kiwnęłam Mirze głową na znak, że rozumiem.
- Jak najbardziej. Ty też daj z siebie wszystko, nie mam zamiaru dawać ci forów. Jesteśmy przyjaciółkami, ale w takich momentach musimy pamiętać o swoich własnych celach. - Powiedziałam i uśmiechnęłam się do niej. Zanim jeszcze wyszłyśmy na arenę, ścisnęłam jej rękę życząc powodzenia. Za drzwiami miałyśmy przestać być przyjaciółkami, przynajmniej na tę krótką chwilę, którą było nasze starcie.
Po wprowadzeniu Sereny uśmiechnęłam się. Mój wzrok też musiał się zmienić. W tej ostatniej rundzie nie było miejsca ba bycie gapowatą Celestią. Nadal byłam sobą, jednak odrobinę pewniejszą siebie i skupioną na pojedynku. Na widok shiny Glaceona uśmiechnęłam się i gwizdnęłam pod nosem. Pamiętałam jej małego Eeveego, ale nie sądziłam, że już zdążyła go ewoluować. I to w Glaceona! Wspaniały wybór, musiałam przyznać. Mimo to, nigdy nie byłam w stanie wybrać najlepszej Eeveelucji. Wszystkie były równie kochane. Mój Flareon był tego idealnym przykładem.
I w tym momencie do mnie dotarło, że podczas tych pokazów zachowałam się jak typowy trener eeveelucji. Mimo iż posiadałam wiele pięknych i zdolnych stworków użyłam tylko lisich eeveelucji. Cóż, jednak coś ma się w genach, prawda?
Gdy usłyszałam pierwszą komendę Miry, oderwałam się od swoich myśli. Walka się zaczęła, więc czas i na moja strategię. Nie zastanawiając się zbyt długo wybrałam PokeBall i wypuściłam z niego Eevee.
- Nessie, czas na nas! Nie przejmuj się tym, że walczymy z wyższą formą twojego gatunku. Jesteś w stanie go pokonać, zwłaszcza, że nie znam bardziej uroczego stworzenia niż ty! Gdy Przeciwnik wypuści w twoją stronę Shadow Ball, ty użyj Swift! Niech gwiazdki zderzają się z kulami! Ty w tym czasie skacz po gwiazdach, rozpędź się i zaatakuj jedną z cienistych kuli swoim Iron Tail! Niech złoto-fioletowy pył ponownie rozsypie się po całej arenie! Zdecydowanie ślicznie ci w tych odcieniach, więc wykorzystaj to! Potem, zeskocz na ziemię i zamachaj ogonem przy pomocy Tail Whip, tylko pamiętaj - z gracją! Jej Ice Beam odbij swoim Hyper Vocem! Niech kryształki lodu rozbiją się od nasilenia fal głosowych! Podczas gdy drobne lodowe kuleczki będą spadać na ziemię zaatakuj przeciwnika swoim Shadow Ball! jednak, zanim w niego uderzy - rozbij go swoim Iron Tail i uderz nim w Glaceona! Powinno to wywołać piękną, ciemno-fioletową poświatę za twoim ogonem! Odbij się od przeciwnika i odskocz do tyłu. Jak będziesz jeszcze w powietrzu użyj Swift! Zrób sobie z niego schodki na ziemię! W ten sposób schodź coraz niżej, aż znajdziesz się na arenie. Resztę gwiazdek nakieruj na przeciwnika za pomocą Hyper Voice! Wzmocnij ich siłę swoim Shadow Ball! Niech zlote gwiazdy z czarno-fioletową poświatą polecą w stronę Glaceona! Ty w tym czasie się rozpędź i wpadnij w te gwiazdy swoim Quick Attack! Pamiętaj, żeby celować w przeciwnika! Odbij się, a na zakończenie użyj jeszcze jednego Hyper Voice! Niech dźwięk wypełni całą arenę i rozsypie wszędzie pozostałości pyłku!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 08 Lip 2014, 16:56

Oba Pokemony zajęły miejsce na stadionie, a kiedy zegar ruszył Glaceon zaczął od Ice Bram który został zamrożony. Piękna fioletowo iskrząca się kula ruszyła w stronę Nessie, która użyła Swift starając się gwiazdami zablokować uderzenie. Nie udało się to, atak silniejszego Pokemona rozbijał gwiazdki, a teraz pędził już ciągnąc za sobą pięką złotą łunę.
- Niesamowite! Kula cienia nie oparła się atakowi małej Eevee i wciąż zmierza w stronę przeciwniczki! Celestia traci pierwsze punkty!
Mira wciąż miała pełną tarczę punktów, podczas gdy twoja znacznie się skurczyła! Nessie jednak się nie poddawała i zgodnie z twoim poleceniem użyła Iron Tail. Twój mały lisek wyskoczył i udało mu się rozbić kulę wykonując przy tym fikołka. Teraz dopiero mogłaś się przekonać co znaczy walka z tak doświadczoną koordynatorką jak Mira. Nessie wylądowała z gracją otoczona kryształkami mieniącego się na złoto lodu. Tym razem to punktacja Miry spadła. Glaceon jednak nie zamierzała czekać na kolejne uderzenie Nessie i zgodnie z poleceniem Miry wykonała Ice Shard. Twoja dzielna lisiczka zniwelowała uderzenie Hyper Vocie, tym razem obie straciłyście taką samą ilość punktów. Nessie uderzyła Shadow Ball, który z dużą prędkością leciał tuż przy płycie stadionu, jednak szybki Mirror Coat zablokował uderzenie, a Glaceon odbiła kulę w stronę Nessie! Zwinna Eevee rozbiła atak odpowiednio szybko reagując Iron Tail. Ale kiedy kula została zniwelowana, z zaskoczenia Glaceon uderzył Take Down. Twoja zdolna lisiczka została odrzucona praktycznie pod twoje nogi, jednak nie zamierzała się poddać i choć została poturbowana podniosła się i przebiegła metr w głąb areny. Ale co to! Mira nie marnowała najmniejszej okazji by zaatakować efektywnym Blizzard, zasypując śniegiem twoją lisiczkę. Nessie zaparła się starając ze wszystkich sił zablokować atak kiedy...
- Wygląda na to, że walka zakończy się w ciągu kolejnych paru ruchów! Eevee toczy batalię ze śniegiem. Ale proszę państwa co to! Eevee zaczyna świecić! Czy to...?
Przerwała speakerka w pół słowa, a ty ujrzałaś jak twój Pokemon który był spowity jasną łuną światła zaczyna rosnąć, a jego ciało robi się coraz bardziej smukłe. Nie mogłaś uwierzyć! Ona chyba ewoluuje! Wciąż mieniący się światłem Pokemon zrzucił śnieg ze swojego ciała, a ty ujrzałaś stworzenie jakiego wcześniej jeszcze nigdy nie udało Ci sie spotkać.
- Espiii on!
Cytat :
Nessie ewoulowała w Espeon!
Zmiana ability na Synchronize
- Proszę państwa to niesamowite! Eevee zmienił się na naszych oczach w pięknego Espeona! Ten pokaz to nie tylko walka! To prezentacja więzi małej Eevee z jej trenerką!
Mira wyglądała na zaskoczoną, ale i na uradowaną ewolucją twojego Pokemona. Co nie znaczyło, że zamierzała się poddać! Glaceon użył Shadow Ball, kótry został rozbity przez Swift twojej Nessie. Oba ataki rozbiły się na środku areny. Z nową werwą wydawałaś polecenia swojej Espeon, a kiedy lodowy Pokemon zaatakował Ice Beam twój już znacznie silniejszy stworek uskoczył przed atakiem, a na kolejny Ice Shard skierowany w jej stronę, pędzący piękną spiralą w stronę Nessie odpowiedziała... Signal Beam!
Cytat :
Special Attak Espeon to Signal Beam
Nessie: +50% exp
Oba ataki zderzyły się ze sobą i... Skończył się czas! Nerwowo spojrzałaś na ekran by ujrzeć wyniki.
- Koniec czasu! Wstążkę pierwszych pokazów Pewter wygrywa... Celestia i Espeon!
Wygrałaś z niewielką przewagą punktów. Dosłownie z niewielką! W momencie kiedy został ogłoszony wynik widownia wstała i zaczęła cię oklaskiwać. Wśród tłumu ujrzałaś nawet skaczącą w miejscu Tracey! Nessie rozglądała się chwilę chcąc zrozumieć co się dzieje, aż podbiegła w twoją stronę wołając wesoło. Mira ukucnęła przy swoim Glaceonie i mocno go przytuliła, była zadowolona ze swojej walki mimo iż przegrała. Po chwili twoja przyjaciółka podeszła do Ciebie i przytuliła mocno, zaś wasze Pokemony też sobie pogratulowały.
- Świetna walka, Ceres. Tobie też bardzo dobrze poszło, Nessie.
- Espi on~!

Zobaczyłaś, że nawet sędziowie wstali ze swoich miejsc i oklaskiwali twoje zwycięstwo. Ale czemu się dziwić? Ta walka była na miarę Wielkiego Festiwalu! Rozejrzałaś się wokół siebie, i zobaczyłaś zbliżających się do Ciebie sędzi. W rękach Stevena była średniej rozmiarów czerwona poduszka na której spoczywała wstążka. Dowód twojej wygranej.
Pierwszy jednak nie odezwał się Steven, a Brock. Jakby nie było, pokazy odbywały się w jego rodzinnym mieście!
- Oto twoja wstążka, absolutnie na nią zasłużyłaś. Nie mógłbym wymarzyć sobie lepszej walki finałowej na otwarcie tej areny. - powiedział lider uśmiechając się do Ciebie.
- Moje gratulacje Tia, mówiłem że sobie poradzisz. Następnym razem więcej wiary w siebie. A teraz... pochwal się publiczności.
Zażartował i puścił Ci oczko. W zasadzie co innego mogłaś zrobić, jak nie pokazać wygraną w stronę rozentuzjazmowanej publiki.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 08 Lip 2014, 18:02

Walka się zaczęła! Cały czas obserwowałam starcie mojej małej Eevee z przeciwniczką. Obie radziły sobie bardzo dobrze. Ba, Glaceon już na starcie przyćmiła nas swoim wdziękiem. Mira nie żartowała mówiąc, że to będzie pojedynek na poważne. Nie mniej jednak, nie zamierzałam się poddać. Zaszłyśmy z Nessie tak daleko, mimo że tak naprawdę nic o pokazach jeszcze nie wiedziałyśmy. Miałyśmy niepowtarzalną szansę na to, by zdobyć wstążkę już na naszych pierwszych pokazach. Poza tym, Steven na nas patrzył i to dodawało mi sił. Chęci do walki i przede wszystkim - pewności siebie. Sam Steven Stone powiedział, że mamy talent. A jeżeli ktoś taki jak on tak mówi to tak musiało być. I koniec.
Patrzyłam na efekty walki. Nessie radziła sobie całkiem nieźle, choć praktycznie cały czas była o krok za przeciwniczką. Nie musiałam jednak zbyt wiele jej mówić, bardzo dobrze wiedziała, co powinna robić. Tak, to zdecydowanie był talent. Patrząc tak na moją lisiczkę nie mogłam się oprzeć stwierdzeniu, że urodziła się po to, by brać udział w pokazach. Teraz wiedziałam, że na tym jednym się nie skończy! Niezależnie od rezultatu tej walki, na pewno jeszcze nie raz pojawimy się na arenie.
W pewnym momencie Eevee zaczęła naprawdę mocno obrywać. Zagryzłam walkę i zacisnęłam mocno pięści. Moje maleństwo dzielnie wstało i ruszyło do dalszego ataku. I choć prezenterka mówiła, że już nie mamy sza-...
Nagle coś się zaczęło dziać. Mój mały pokemon zaczął świecić, a po chwili zmienił kształt. Nie mogłam w to uwierzyć! Moja mała Nessie ewoluowała na samym środku areny. Wiedziałam, co to za forma Eeveelucji, choć nigdy nie miałam szczęścia się z nią spotkać. Moja mama nie zwykła do ewoluowania swoich Eevee, a jeżeli tak się działo to przy pomocy kamieni. Jak w przypadku Flareona, którego od niej dostałam. Niemniej jednak, Nessie zmieniła się w Espeona, o którym tak wiele czytałam! Co najważniejsze, wiedziałam, że w ten sposób Eevee ewoluuje tylko i wyłącznie pod wpływem szczęścia. Więc mogłam być dumna, zarówno z niej jak i z siebie, że udało mi się uszczęśliwić to mało stworzonko na tyle, by zmieniło formę.
Ale, ale! Walka dalej trwała. Teraz jednak wszystko się zmieniło. Espeon radziła sobie bardzo dobrze. Przy okazji pofarciło nam się ze specjalnym atakiem mojej Nessie. Cała kombinacja wyglądała naprawdę ślicznie. W oczach pojawiły mi się łzy wzruszenia, a gdy okrzyknięto nas zwycięzcami... Pisnęłam radośnie! Szybko jednak stłumiłam chęć wydawania dźwięków i kucnęłam rozkładając ramiona w kierunku mojej, już nie tak małej, Nessie. Czekałam aż wpadnie mi w ramiona, choć teraz trochę ciężej będzie mi się ją podnosiło! Przytuliłam twarz do łebka pokemona i otarłam łzy o jej futerko. Ucałowałam ją w nosek i posmyrałam po głowie.
- Świetna robota Nessie! Jestem z ciebie taka dumna! - Szepnęłam jej do ucha i przytuliłam jeszcze raz. - Jesteś taka piękna.
Po chwili pieszczot z Nessie podniosłam się z ziemi, przypominając sobie, że przecież wszyscy na nas patrzą. Zarumieniona z zawstydzenia uśmiechnęłam się do widowni i podrapałam po głowie. Wtedy podeszła do mnie Mira, do której również się przytuliłam. Nadal nie mogłam w to wszystko uwierzyć. Czułam, jak moje ciało drży z podekscytowania i nadmiaru emocji.
- Tak, to była dobra walka. Ty i Glaceon jesteście niesamowite! Naprawdę, stworzyłyście cuda! - Uśmiechnęłam się do przyjaciółki i jeszcze raz mocno się do niej przytuliłam. Potem ujrzałam skaczącą na trybunach Tracey i do niej pomachałam. Nadal się uśmiechałam, bo czemu nie? Naprawdę miałam powód do radości!
Wtedy zobaczyłam sędziów idących w moją stronę. Właściwie, zwróciłam uwagę tylko i wyłącznie na Stevena. Kątem oka obejrzałam wstążkę, jednak przez większość czasu patrzyłam się wprost na jego twarz. W oczach miałam łzy szczęścia i podekscytowania. Gdy podeszli do mnie, odezwał się Brock. I to wtedy skupiłam się na nim. Gdy dotarł do mnie sens jego słów, zapowietrzyłam się na chwilę i uśmiechnęłam przez łzy.
- Dziękuję. - Mruknęłam cicho, zawstydzona. Kiedy Steven podał mi wstążkę od razu wzięłam ją do reki i obejrzałam. Kiedy jednak zaczął do mnie mówić, automatycznie na niego spojrzałam. Moja twarz momentalnie przybrała kolor purpury. Zawstydziłam się od razu, a fakt iż nazwał mnie przy wszystkich ludziach "Tia" i dał znać, że zna taką świeżą koordynatorkę znikąd sprawił, ze aż zrobiło mi się słabo. Zachwiałam się lekko, ale utrzymałam na nogach i uśmiechnęłam się szeroko.
- Tak naprawdę, to nie wiem, jak poradziłabym sobie bez twojej pomocy. Dziękuję za wszystko.- Powiedziałam zbierając się na odwagę. Zgodnie z radą Stevena odwróciłam się w stronę publiczności, wyciągnęłam w górę wstążkę i ukłoniłam się lekko.
Nadal nie mogłam w to wszystko uwierzyć!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Czw 10 Lip 2014, 13:38

Steven uśmiechał się do Ciebie, jednak przyszedł czas na zejście ze sceny i przebranie się. Wszystko co dobre kiedyś musi się skończyć, tak samo jak i pokazy. Teraz będziesz miała szansę zawalczyć o odznakę z liderem sali! W szatni zobaczyłaś już Mirę ubraną z prostą sukienkę jakie miała w zwyczaju nosić. Twoja przyjaciółka uśmiechnęła się do Ciebie i pogłaskała po łebku swojego Glaceona. Sama nie czekając na nic, przebrałaś się, składając sukienkę do plecaka. Twoja śliczna Nessie nie odstępowała Cię na krok.
- To jak... może jakieś lody żeby uczcić twoją wygraną? Ale nie martw się, następnym razem to ja wygram.
Zaśmiała się klepiąc Cię lekko po ramieniu. Może tego Ci było trzeba? Na chwilę oderwać się od tego wszystkiego, posiedzieć na słońcu i ochłonąć? Co prawda nie wiedziałaś czy jeszcze spotkasz się ze Stevenem, ale spędzenie trochę więcej czasu z Mirą brzmiało równie obiecująco. Nessie usiadła obok Ciebie, spokojnie machając smukłym ogonem. Musiałaś przyznać że w tej formie wyglądała naprawdę majestatycznie!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Czw 10 Lip 2014, 14:08

Ach, zejście ze sceny. Prawda była taka, że jednocześnie o tym marzyłam i jednocześnie tego nie chciałam. Byłam zmęczona, chciałam usiąść i przez chwilę pooddychać normalnie. Z drugiej strony nie chciałam oddalać się od Stevena, bo nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś się spotkamy. Jednak, mus to mus. Zeszłam ze sceny uśmiechając się jeszcze do pana Stone'a na do widzenia i już przebierałam się w sukienkę. Pogłaskałam moją małą, w sumie już nie taką maleńką, Nessie i spojrzałam na Mirę.
- Jasne, czemu nie! - Uśmiechnęłam się do niej i założyłam torbę na ramię. Wstałam z siedzenia i byłam już gotowa.
- A potem przebrać się, zjeść coś i przygotować do walki z Liderem! - Zaśmiałam się cicho. - Ciekawe, co dzisiaj porabia Tracey... - Dziewczę zapewne będzie trenowało, żeby móc zmierzyć się z Brockiem. Również powinnam, ale cóż poradzić! Zaśmiałam się cicho i pociągnęłam Mirę za sobą.
- Chodź, mamy wiele do nadrobienia!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 13 Lip 2014, 13:13

Mira zaśmiała się widząc twój zapał do walki z Brockiem, jednocześnie upominając Cię iż walczyć z nim będziesz mogła dopiero jutro. Dziś prawdopodobnie nie będzie jeszcze osiągalny, zwłaszcza że Pokazy zakończyły się po 14! Kiedy zaś wyszłyście z hali zobaczyłaś czekającą pod areną Tracey, jak zawsze ze swoim Zubatem na ramieniu.
- No, no, no! Moje gratulacje! A mówiłaś, że Pokazy to nic dla Ciebie. Jakieś plany na teraz?
Mira podeszła do niebieskowłosej i szybko się przedstawiła, po czym powiedziała o waszym planie udania się do pobliskiej lodziarni. I tak razem udałyście się do niewielkiej kawiarenki gdzie w szklanych lodówkach były poukładane w metalowych formach lody w różnych smakach. Mira nie żałując sobie wzięła duży deser lodowy z trzema smakami i owocami, Tracey zaś średni pucharek owocowych lodów. Jakie zaś ty wybierzesz? Nessie będąc już teraz nieco wyższa oparła się przednimi łapkami o szybę oglądając wystawione łakocie.
- Espii...
- Co podać panienko?

Zapytała sprzedawczyni spoglądając zza lady zarówno na Ciebie jak i twojego Pokemona.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 13 Lip 2014, 13:31

Na dźwięk śmiechu Miry odpowiedziałam dokładnie tym samym. Miałam wrażenie, jakbyśmy nie rozstawały się na te lata, kiedy ja siedziałam w Cerulean, a ona podróżowała. A to z Reiem, a to sama. A może miała jakiś towarzyszy? Aż głupio, że jeszcze nie spytałam. Miałam na to jednak jeszcze trochę czasu. Wyjście na lody zapewne trochę zajmie, a poza tym - nie sądzę, żebyśmy się wypuściły bez porządnej rozmowy. Na dźwięk mini-wykładu o liderze uśmiechnęłam się do przyjaciółki. Dobrze wiedziałam, że na walkę z Brockiem jeszcze trochę poczekam. Nie miało to jednak znaczenia. Obecnie nie wiedziałam na czym skupić swoje myśli. Tyle dobrych rzeczy się wydarzyło! Pewter City na pewno zapamiętam bardzo dobrze. Poznanie Tracey, spotkanie z Mirą. Debiut i wygrana w pokazach. No i oczywiście - Steven Stone. Choć pozornie już o nim nie myślałam, moja podświadomość cały czas krążyła wokół jego postaci. Co się ze mną działo? Sama nie wiedziałam. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się coś takiego.
- Ach, Tracey! - Krzyknęłam machając do dziewczyny, gdy tylko ją dojrzałam. Kiedy już znalazłyśmy się blisko siebie przedstawiłam je sobie i ruszyłyśmy do lodziarni. Po drodze rozmawiałyśmy zapewne o wielu nie ważnych rzeczach. Śmiałyśmy się i radowałyśmy pięknym dniem.
W lodziarni spojrzałam na zamówienia koleżanek i zaśmiałam się pod nosem. Czy miałam ochotę na coś dużego? A może coś mniejszego?
- No, jak myślisz Nessie? - Zapytałam swoja towarzyszkę i poklepałam ją po główce. Wciąż nie mogłam się przyzwyczaić do tego, że tak bardzo urosła. Zawsze nosiłam ją na rekach i wtulałam się w jej futerko, gdy tylko zapragnęłam. Teraz ciężko mi będzie ją nosić. W końcu byłam chucherkiem.
- Wezmę średnią porcję z lodami truskawkowymi i waniliowymi. - Powiedziałam do ekspedientki i spojrzałam na Espeona. - I dwa dodatkowe wafle, jeżeli to nie problem. - Uśmiechnęłam się miło i od razu zapłaciłam. Odebrałam swoje zamówienie i usiadłam obok Miry i Tracey. Jadłam lody powoli, wiedząc z doświadczenia, że pośpiech źle się kończy. Nessie poczęstowałam wafelkami, które kupiłam specjalnie z myślą o niej.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 13 Lip 2014, 21:15

Sprzedawczyni uśmiechnęła się zarówno do Ciebie jak i twojego Pokemona. Kiedy podała Ci pięknie wyglądający deser. Zapłaciłaś i podziękowałaś kobiecie siadając przy stoliku pod dużą niebieską parasolką. Jak tylko usiałaś usłyszałaś strzępek rozmowy między dwoma twoimi towarzyszkami.
- ...Tak więc, udało mi się wczoraj porozmawiać z Brockiem i dziś wieczorem stoczę z nim walkę. Cieszysz się, prawa Zubat?
- Shuu bat bat!
- Myślałam, że na dziś sobie zrobi wolne, przecież były pokazy. Ale jak widać Brock ma serce do wyzwań.

Odpowiedziała twoja przyjaciółka, niedawno poznanej dziewczynie która dzieliła się swoimi lodami z nietoperzym Pokemonem. Glaceon zaś położył się w cieniu pod stolikiem, unikając słońca. Właściwie nie ma się czemu dziwić skoro był lodowym Pokemonem! Espeon grzecznie usiała na trawie obok Ciebie, zdając sobie chyba sprawę z tego że już nie bardzo mieści się tobie na kolanach. Choć widziałaś iż Pokemon z zaciekawieniem przyglądał się twojemu deserowi. Mira wbiła łyżeczkę w swój deser, chcąc coś powiedzieć jednak zaniechała tego zastygając w bezruchu. Czyżby coś jej się nagle przypomniało? Nawet Tracey zacisnęła usta odwracając głowę w twoją stronę, choć ona wyglądała bardziej na podekscytowaną. Dopiero po chwili zdałaś sobie sprawę że ktoś za tobą najprawdopodobniej stoi.
- Dlaczego miałem wrażenie, że Cię tutaj znajdę Tia?
Mimo krótkiej znajomości dobrze rozpoznałaś ten męski głos. Oczywiście należał no Stevena. Mężczyzna wciąż był ubrany w ten sam strój co na pokazach, a by nie zmuszać Cię do odwracania głowy przeszedł parę kroków w bok. Dopiero teraz ujrzałaś iż trzyma na rękach jakiegoś małego Pokemona.
- Będziecie miały coś na przeciw, jeśli się do was przysiądę?
Tracey pokręciła głową nie mogąc wydusić z siebie słowa, zaś Mira odezwała się za nią pozwalając Stevenowi usiąść na wolnym krześle obok Ciebie. Pokemon spoczywający na rekach mężczyzny wesoło machał rączkami patrząc na was. Po chwili, kiedy Tracey odzyskała mowę zapytała nagle.
- Ja przepraszam za bezczelność! Ale czy ty jesteś tym Stevenem? Tym Championem?
Jasnowłosy zaśmiał się tylko cicho widząc minę dziewczyny.
- Tak to ja. Niestety nie da się tego ukryć.
- O raaany... Celestio nie powiedziałaś, że masz tak fajnych znajomych!

Tracey rzuciła w twoją stronę oskarżycielskie spojrzenie, na co Steven zaśmiał się jeszcze głośniej. Widać przywykł do tego iż jego osoba pojawiająca się gdzieś zawsze budziła szersze zainteresowanie.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 13 Lip 2014, 21:38

Gdy tylko podeszłam do parasola usłyszałam strzępek rozmowy. Uśmiechnęłam się i dosiadłam od razu. Spojrzałam na Nessie chyba takim samym wzrokiem jak ona na mnie. Bardzo chciałam mieć ją teraz na kolanach, ale cóż... Ciężko by było. Widząc, jak wcina wafelek, który jej dałam po chwili zastanowienia przystawiłam jej do pyszczka kawałek loda. To wcale nie wyglądało dziwnie, że jem dokładnie to samo, co mój pokemon. Wcale.
Ale nie o tym była mowa. Dziewczyny rozmawiały o walce z Brockiem. Bardzo interesował mnie ten temat, w końcu chciałam się z nim zmierzyć.
- Rozmawiałaś wczoraj z Brockiem? No tak, cały dzień spędziłaś trenując ze swoimi pokemonami. - Powiedziałam cicho, zdając sobie sprawę z tego, że mam sporo do nadrobienia. Ja zdążyłam tylko przećwiczyć jeden układ do pokazów. No i oczywiście... Poznać Stevena.
- Brock wydaje się być bardzo sympatyczny i na pewno chce się zmierzyć z wieloma trenerami. - Powiedziałam nie patrząc na moje towarzyszki. Byłam zbyt skupiona karmieniem Nessie moim lodem. Dopiero po chwili zorientowałam się, że coś jest chyba nie tak. Dziewczęta zamilkły coś za bardzo. Podniosłam więc powoli głowę i ujrzałam zdziwione spojrzenia Tracey i Miry. Już odwracałam głowę do tyłu, gdy usłyszałam ten głos.
TEN GŁOS.
Moje serduszko zabiło mocniej, ana twarzy ukazał się kolor dojrzałego pomidora. Tak, zdecydowanie ten mężczyzna działał na mnie zbyt mocno! Zachichotałam nerwowo i spojrzałam na niego, gdy pokazał się przed moimi oczami.
- Cóż, nie mam pojęcia. - Odpowiedziałam uśmiechając się nieśmiało. - Ale to chyba miło, prawda? - Zapytałam lekko drżącym głosem. To, że Mira i Tracey się temu wszystkiemu przyglądały wcale nie polepszało sytuacji. Poziom skrępowania wzrósł coraz bardziej. Spojrzałam kątem oka na wyraz twarzy Miry i wiedziałam, że będzie się z tego śmiała jeszcze przez długi czas.
Kiedy Stevem zapytał o wolne miejsce - zabrakło mi słów. Sytuację uratowała moja przyjaciółka, a ja tylko lekko się uśmiechnęłam. Kątem oka patrzyłam na Stevena, bojąc się spojrzeć na jego twarz. Na twarze dziewcząt też nie byłam w stanie spojrzeć. Byłaby to dosyć dziwna, krępująca sytuacja, gdyby nie... Mały Togepi! Na widok tego pokemona, prawie poderwałam się z miejsca.
- Ojej! Jaki uroczy! - Powiedziałam i już wyciągnęłam ręce do stworzenia. Zaczęłam się z nim bawić delikatnie smyrając go po buzi. Wydałam z siebie cichy pisk radości i dałam pochłonąć się pokemonowi.
Z innego świata wyrwała mnie dopiero rozmowa Stevena z Tracey. Spojrzałam na nią i zaśmiałam się nerwowo.
- Nie było kiedy ci o tym opowiedzieć. Zwłaszcza, że ze Stevenem poznaliśmy się wczoraj. - Powiedziałam z lekkim uśmiechem. Spojrzałam na pana Stone'a licząc na to, że potwierdzi moją wersję wydarzeń. W końcu była prawdziwa!
- Właśnie! Co cię sprowadza w takie miejsce? - Zapytałam nadal bawiąc się z pokemonem, którego trzymał na rękach.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gra Celestia   

Powrót do góry Go down
 
Gra Celestia
Powrót do góry 
Strona 6 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 14  Next
 Similar topics
-
» Gra Celestia
» Celestia | Silver Ticket
» Gra Celestia
» KP - Celestia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Off Top :: » Archiwum :: Gry-
Skocz do: