IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gra Celestia

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
AutorWiadomość
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pią 12 Cze 2015, 14:35

Rozmowa z mamą była mi bardzo potrzebna. Co prawda, dopiero byłam w domu i zdążyłam się z nią nagadać, jednak widok jej uśmiechniętej, pełnej dumy twarzy działał na mnie kojąco. Poza tym, nadal się o nią martwiłam. Przez wiele lat było z nią źle i teraz, kiedy wreszcie jej się poprawiło wyruszyłam w podróż. Zostawiając ją znowu samą.
Opowiedziałam jej o swoim dniu, o wygranej odznace, spotkaniu z Tracey i tym, że za dwa dni będę brała udział w pokazach. Zapytałam przy okazji o moje pokemony, które zostały w naszym rodzinnym ogród. Widząc zadowoloną Lunę zaśmiałam się tylko i podziękowałam mamie za opiekę nad pokemonami. Potem pożegnałam się z nią i udałam do swojego pokoju.
Cały dzień był pełen wrażeń. Dlatego też, gdy wróciłam z obiadu i usiadłam z Tracey poczułam, jak zmęczenie ogarnia moje ciało, a cały stres schodzi ze mnie w mgnieniu oka. Rozmowy, jedzenie pizzy i oglądanie filmów było czymś, czego brakowało mi od dawna. Jakby się zastanowić, ostatni raz taką "babską imprezę" miałam razem z Mirą jeszcze przed jej podróżą. Czyli... prawie cztery lata temu!
Wstałam rano spoglądając na zegarek. Było wprawdzie już dosyć późno, jednak nigdzie mi się nie spieszyło. Miałam na ten dzień zaplanowany jedynie trening. No i obiecałam sobie, że spędzę trochę czasu z moimi pokemonami, zwłaszcza tymi, które miałam zamiar wystawić w pokazach. Chciałam podnieść ich nastrój i... zadbać o ich wygląd! Z samego rana nie było jednak na to czasu. Poszłam do łazienki, umyłam się i ubrałam. Dzień wydawał się być dosyć ciepły, więc założyłam na siebie przewiewną, delikatną, sięgającą przed kolana sukienkę w kolorze morza. Do tego żółte sandałki na lekkim obcasie i płócienny, kanarkowy sweterek. Tak na wszelki wypadek, gdyby zrobiło się chłodniej. Nie chciało mi się jakoś szczególnie układać włosów, więc pozwoliłam im luźno spływać po ramionach. Loki bywały kłopotliwe, zwłaszcza, gdy próbowało się użyć na nich szczotki.
Schodząc na dół bawiłam się pierścionkiem Stevena. Parę razy chciałam do niego coś napisać, jednak uznałam, że pewnie jest zajęty i będę mu przeszkadzać. Cały czas towarzyszyła mi Nessie, resztę pokemonów schowałam do kul. Zjadłam śniadanie i gdy już wychodziłam, zostałam zawołana przez siostrę Joy. Bez wahania, choć z lekkim zaciekawieniem podeszłam do telefonu numer trzy.
- Profesorze? Coś się stało? - Zapytałam witając się z nim przy okazji. - Ach, nie zdążyłam panu jeszcze podziękować za Raltsa i Scythera! To naprawdę wspaniałe pokemony. Prawdę mówiąc, Leaf zdążyła mi już ewoluować w Kirlię. A Abbadon pomógł mi zdobyć dwie odznaki. - Pochwaliłam oba pokemony uśmiechając się do profesora szeroko.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pią 12 Cze 2015, 19:54

Kiedy podeszłaś do urządzenia, zobaczyłaś na ekranie znajomą twarz starszego pana, który jak zawsze przyjaźnie uśmiechał się do Ciebie. Gdy zaczęłaś mu zdawać relację z tego, jak opiekujesz się Pokemonami jakie otrzymałaś od niego, on szczerze się zaśmiał, zasłaniając dłonią usta.
- Bardzo się cieszę, że znalazłaś wspólny język z tymi Pokemonami. Twoja matka mówiła, że wybrałaś drogę koordynatora. Ach! Ciężka praca przed tobą, ale życzę Ci powodzenia.
Uśmiechnął się do Ciebie, a na jego kolana wdrapał się niewysoki Pokemon którego dłonie zakończone były pazurami. Czarne stworzenie rozglądało się wokół siebie, po chwili odwracając głowę w twoją stronę. Dopiero teraz zauważyłaś, że na jego pyszczku znajduje się blizna przechodząca przez prawe oko.
- Sni?- Zapytał Pokemon patrząc to na drugą stronę ekranu, gdzie znajdowałaś się ty, to na profesora.
- Tak, Sneasel. To twoja nowa trenerka. Oczywiście jeśli się na to zgodzi.
Rzekł staruszek podśmiewając się przy tym. Byłaś zdziwiona, że profesor chce ofiarować Ci kolejnego podopiecznego! Widząc twoją minę, Samuel wytłumaczył tobie skąd owy Pokemon znalazł się w jego laboratorium. Otóż wędrując po lesie Viridan natknął się na pęknięty PokeBall oraz siedzącego obok niego Sneasela, starającego się go poskładać. Może ktoś porwał tego malucha, albo porzucił. Nie wiadomo! Poczułaś jak w twojej torbie za wibrował PokeNav, jednak rozmawiając z profesorem nie chciałaś być niegrzeczną i grzebać w wiadomościach podczas trwającej konwersacji!
- Ach... I możesz przekazać swojemu przyjacielowi- Stevenowi, że Pokemony jakie mi wysłał są już w pełni sił. Ach... aż ciężko uwierzyć w to, że wiąż na świecie jest tylu kłusowników bezwzględnie polujących na błyszczące okazy.
Staruszek pokiwał głową, a gdy ostatecznie zgodziłaś się zaopiekować Sneaselem zarówno profesor jak i stworek wyglądali na zadowolonych. Tylko nie bardzo rozumiałaś, o co chodzi z Pokemonami przesłanymi mu przez Stevena? Czy miałaś mu je przekazać? Błyszczące Pokemony? Słysząc te słowa widziałaś przed oczyma pięknego Glaceona Miry! Samuel powiedział Ci, że wyśle Pokemony jak tylko się rozłączy i tak też zrobił. Już po paru minutach na podajniku obok aparatu pojawiły się 3 kule. Aż 3. Dopiero teraz miałaś chwilę by odczytać wiadomość.
Nadawca: Steven napisał:
Tia,
Przesłałem prof. Oakowi dwa Pokemony, które udało mi się wyrwać od kłusownika. To Skarmory i Beldum. Nie znam lepszej osoby, która mogłaby się nimi zająć, jak wiesz mam już sporo na głowie!
Dziś moja walka.
Postaram się wrócić do Ciebie najszybciej jak to możliwe!
Trzymaj się. xxxx
Steven. I wszystko było jasne... może i było by miło gdyby wcześniej zapytał się Ciebie czy możesz zająć się nowymi Pokemonami. Ale... poznałaś Skarmory swojego chłopaka i byłaś nim oczarowana, lecz Beldum? Czy to nie wcześniejsza forma Megatrossa? Tak czy inaczej, miałaś cel na dziś jakim był trening, więc komu w drogę temu trampki!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pią 12 Cze 2015, 21:51

Widząc twarz profesora uśmiechnęłam się szeroko. Był to nie młody już mężczyzna, jednak bardzo sympatyczny i biło od niego pewnego rodzaju ciepło. Zaśmiałam się pod nosem, gdy wspomniał o wybranej przeze mnie ścieżce. Cóż, bywało różnie z moimi decyzjami.
- Tak wyszło. Z resztą, profesor wie, jak to ze mną jest. Wychowałam się na hodowcę, wyruszyłam w drogę jako trener, a teraz skończyłam jako koordynatorka. Muszę przyznać, że bardzo mi się to spodobało. Zarówno mi, jak i Nessie, prawda? - Spojrzałam na swoją Espeon i pogłaskałam ją po głowie.
- Spotkałam też Mirę. I to chyba walka z nią mnie przekonała do pokazów. - Dodałam lekko się rumieniąc. Powstrzymałam się przed zapytaniem o Reia. Wiedziałam, że profesor był chyba jedyną osobą, która miała z nim jeszcze jakiś kontakt, jednak nie chciałam znowu kłopotać mężczyzny moimi problemami. Zwłaszcza, że teraz sama miałam ważniejsze sprawy na głowie. Pokazy już jutro!
- Stevenowi? - Rumieniec na moim policzku musiał powiedzieć Oakowi, jaki rodzaj "przyjaźni" łączył mnie i pana czempiona.
- Rozumiem. Na pewno przekażę! - Dodałam czując wibrowanie mojego PokeNavigatora. - Dziękuję, że pan się nimi zajął. Naprawdę ciężko uwierzyć w to, że ludzie tak źle traktują pokemony. A własnie! W lesie natknęłam się na... - Ściszyłam głos, by tylko on mnie usłyszał. - Mew. - Zamilkłam na chwilę. Ze wszystkich osób na świecie, wiedziałam, że to jemu (jak i mojej kochanej mamie) mogę o tym powiedzieć.
- Prawdę mówiąc, zachowałam się bardzo nieostrożnie. Ale nie mogłam jej zostawić samej. Podejrzewam, że to właśnie jacyś kłusownicy doprowadzili ją do takiego stanu. Całe szczęście, ktoś mnie uratował. - Dodałam. Potem jednak pożegnałam się z profesorem mówiąc mu, że biorę udział w pokazach Saffron i jeżeli znajdzie chwilę, miło by mi było, gdyby na nie spojrzał.
Po tym odebrałam kule, które podesłał Oak i przez chwilę wpatrywałam się w nie zamyślona. Aż trzy? Wtedy też przypomniałam sobie o wiadomości na Navie i gdy ujrzałam nadawcę uśmiechnęłam się do siebie. I dopiero wtedy zrozumiałam, czemu dostałam aż tyle PokeBalli. Przez chwilę byłam w szoku. Dużo słyszałam o błyszczących okazach, chociaż nigdy się w to nie zagłębiałam. Wiedziałam, że czasem rodziły nam się śnieżno-białe Eevee na hodowli i to one własnie były tymi wyjątkowymi. Nie miałam jednak zbyt wiele doświadczenia z innymi gatunkami.
Czy Steven był pewien tego, co robił? Naprawdę ja miałam się nimi zająć? Jego Skarmory był naprawdę pięknym pokemonem, a z tego co się orientowałam Metagross był właśnie ewolucją Belduma. To były kolejne pokemony, które od niego dostałam. Z jednej strony bałam się, że nie podołam, a z drugiej... Chciałam się nimi zająć ze względu na to, co im się przytrafiło. Żaden pokemon nie powinien nigdy trafić w łapska kłusowników! A więc postanowione.
Wiadomość do: Steven napisał:
Właśnie rozmawiałam z profesorem. Mówił, że pokemony, które mu wysłałeś są już pełne sił i nic im nie jest. Właściwie, właśnie trzymam PokeBalle z nimi w swoich łapkach. Jesteś pewien, że to ja powinnam się nimi zająć? Oczywiście, z chęcią przejmę nad nimi pieczę. Dziękuję, że pomyślałeś własnie o mnie! ♥
Czekam z niecierpliwością na Twoją walkę. Będę oglądać i trzymać kciuki! Wracaj do mnie szybko. Nessie też za Tobą tęskni.
xxxxx
PS Wczoraj udało mi się pokonać Sabrinę! Mam kolejną odznakę, możesz być ze mnie dumny ♥
Nacisnęłam "wyślij" i schowałam urządzenie do torby. Westchnęłam lekko i to samo zrobiłam z kulami. Prawdę mówiąc, miałam już tak dużo pokemonów ze sobą, że torba zaczęła mi lekko ciążyć. Zaśmiałam się pod nosem i wyszłam z pomieszczenia.
- Czas na trening Nessie. - Dodałam rozglądając się za odpowiednim miejscem. Wiedziałam, że jesteśmy w ośrodku dla trenerów i wszędzie aż roiło się od trenujących. Chciałam jednak znaleźć coś oddalonego od innych. Gdy już mi się udało wypuściłam moje nowe okazy i przyjrzałam im się uważnie. Od razu je zeskanowałam, chcąc się czegoś o nich dowiedzieć.
- Umm, witajcie. Mam na imię Celestia i od dzisiaj będę się wami opiekować. Oczywiście, o ile tego sobie będziecie życzyć. - Uśmiechnęłam się do nich i każdego pogłaskałam po łebku. Od razu rzuciła mi się w oczy szrama na pyszczku Sneasela i zaczęłam się zastanawiać, co mogło mu się przytrafić. Nie zwlekając, wyjęłam z torby Rare Candy i rozdałam nowym pokemonom. Bledum dostał cztery, Sneasel trzy, a Skarmory dwa. Miałam nadzieję, że chociaż trochę będą zadowolone!
- No dobrze kochani. teraz czas na trening. Jutro mamy pokazy i chciałabym, żeby dwójka moich podopiecznych trochę potrenowała. - Mówiąc to wypuściłam Dratini i Kirlię. Zanim jednak doszłam do treningu, dałam smoczycy dziewięć Rare Candy. Miałam drobne wyrzuty sumienia, że nie zajmowałam się nią tak bardzo, jak bym chciała. Właściwie, to nie jej wina, że dostałam ją od osoby, której... delikatnie mówiąc, nie lubiłam. Pogłaskałam smoka po głowie i kazałam pokemonom stanąć naprzeciwko siebie.
- Zaczynamy. Leaf, zacznij od Misty Terrain! Niech pole pokryje piękna, błękitna mgła! Będziesz pośród niej wyglądać ślicznie. - Powiedziałam do Leaf.
- Ty Naria, wykorzystaj to! Spraw, by pośród mgły pojawiły się błyszczące wyładowanai elektryczne. Użyj do tego Thunderbolt! To sprawi także, że sama zaczniesz błyszczeć, jak najjaśniejsza gwiazdka na pokrytym chmurami niebie! - Wydałam polecenie Dratini i nie czekając zbyt długo, skupiłam się na kontrze Kirlii.
- W takiej sytuacji Leaf, wyślij w stronę przeciwniczki mnóstwo gwiazdek za pomocą Swift! Niech przetną zamglone powietrze zostawiając za sobą puszystą powłokę!
- Nie daj się Naria! Wyceluj w lecące gwiazdki swoim Fire Blastem. Spraw, by zapłonęły ogniem i odznaczyły się we mgle! powinno to także odrobinę spowolnić je, a być może nawet zmienić kierunek ich lotu!
- Leaf, wtedy ty użyj Fire Punch i zacznij rozbijać każdą rozpaloną gwiazdkę na drobny pył! Wtedy poza piękną mgłą będziemy mieć w otoczeniu złoty, lekko żarzący się pył! teraz zatańcz wokół niego i rozbijaj kolejne gwiazdki!
- Ogniste otoczenie jest trochę za ciepłe, czas je ochłodzić. Przepędź złoty pył swoim błękitnym Icy Wind, Naria! Niech otoczenie pokryje się drobinkami lodu, pośród których będziesz błyszczeć! Dla wzmocnienia efektu użyj Twister, dzięki któremu sopelki zawirują w powietrzu, a przy okazji odepchną twoją przeciwniczkę!
- Ty natomiast przebij się przez tornado za pomocą Ice Punch, Leaf! Obróć się wokół własnej osi i wyślij na przeciwniczkę kolejną falę gwiazdek za pomocą Swift!
- Bardzo dobrze, Naria. Teraz wykorzystaj śliczne, złote gwiazdki na swoją korzyść! Użyj Blizzard, by wywołać śnieżycę i pokryć arenę śniegiem. Przebijające się przez nią gwiazdki, gdy tylko do ciebie dotrą, rozbij potężnym Iron Tail! Wtedy też na ziemię zacznie skapywać złoty pył, który pokryją sopelki lodu i sprawią, że będzie błyszczeć jeszcze bardziej! - Poradziłam smoczyczy i obserwowałam walkę przez cały czas. Chciałam, żeby pokemony się czegoś nauczyły, jednak w tym wszystkim chodziło też o mnie. Musiałam przyzwyczaić się do sposobu prowadzenia walk pokazowych i zobaczyć, jakie efekty mogą osiągnąć moje pokemony. Musiałam znać ich mocne i słabe strony!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 13 Cze 2015, 13:31

Po ukończonej rozmowie z profesorem, który był bardzo podekscytowany twoim spotkaniem z Mew udałaś się na trening. Miałaś szczęście, że Trenerska Wioska była tak duża, że każdy mógł znaleźć ustronne miejsce dla siebie! Pierwszym co zrobiłaś, poza wysłaniem wiadomości było wypuszczenie nowych Pokemonów. I choć wiedziałaś jak wygląda Skarmory to takiego widoku się nie spodziewałaś! Już po chwili, gdy jasne światło kul rozproszyło się stały przed tobą dwa Pokemony stalowe oraz Sneasel. Z czego ten ostatni podbiegł do Ciebie i ukłonił się niczym gentleman! Pocieszne stworzenie! Nessie podeszła do Sneasela witając się z nim, a ty zeskanowałaś pozostałe dwa Pokemony.
Sneasel opis:
 
- Skarmory, Pokemon Pancerny Ptak. Skrzydła tego Pokemona który stoczył wiele walk stają się pokryte zadrapaniami. Jednak raz do roku wszystkie blizny się goją, dzięki czemu jego skrzydła wracają do pierwotnego stanu.
Skarmory opis:
 
- Beldum, Pokemon Żelazna Kula. Lewituje dzięki generowaniu magnetycznej siły, która odpowiada naturalnemu magnetyzmowi ziemi. Gdy idzie spać, zaczepia się o klif hakami będącymi na tyle jego ciała.
Beldum opis:
 
Zarówno Beldum jak i Skarmory potrzebowały chwili by oswoić się z nową sytuacją, a gdy wypuściłaś dwoje dwa pozostałe Pokemony, twoja Leaf poskoczyła do nich witając je radosnym piskiem. Skarmory kiwnęła głową, a lewitujący Beldum delikatnie dotknał ją swoją gową. Widocznie tak ten gatunek się ze sobą witał! Podzieliłaś pozostałe cukierki między swoje Pokemony które zdawały się być z tego faktu bardzo zadowolone!
Cytat :
Skarmory: +2 lv, Skarmory poznaje Furry Attack!
Sneasel: +3 lv, Sneasel poznaje Fury Swipes!
Beldum: +4 lv
Dratini: +9 lv, Dratini poznaje Slam oraz Agility!
Tak więc mogłaś już spokojnie przejść do treningu ze swoimi dwoma Pokemonami! Pokazy przecież miały się odbyć już jutro. Na twoje polecenie Leaf roztoczyła błękitną iskrzącą się mgłę zakrywając jej trochę nóg, zaś Dratini użyła swojego Thunderbolt w taki sposób by wyładowanie rozproszyło się tuż nad samą warstwą mgły przez co ta zmieniła swój kolor na srebrny i co jakiś czas widoczne były na niej złote wyładowania. Leaf szybko odpowiedziała Swift wykonując tym samym piękny pół-piruet, a puszczone nad ziemią gwiazdki zaczęły rozpraszać iskrząca się mgłę. Musiałaś przyznać, że wyglądało to pięknie! Fire Blast okazał się zbyt mocnym atakiem, który rozbił Swift, a kiedy Kirila zbliżyła się do niego okazał się być zbyt ciepły dlatego uskoczyła w tył zaniechając swojego Fire Punch. Oba Pokemony stanęły na przeciw siebie, a Naria posłała w stronę Leaf Twister otoczony lodowym wiatrem. Leaf poczekała na odpowiedni moment by uderzyć w niego Ice Puch powodując przy tym rozpad lodowego tornada, po czym sama wykonała piruet atakują Swift! Co jak co, ale ten Pokemon miał dryg do pokazów! Naria użyła Blizzard w sam środek lecących spiralnie gwiazdek zamrażając je, a następnie rozbiła atak Iron Tail, powodując opad złotawego pyłu wokół niej. No, no! Trening możesz uznać za udany!
Cytat :
Draitini: +20% exp
Kirlia: +35 % exp
- Miuuu! Miu!
Usłyszałaś radosny pisk nad głową. Rozpoznałaś go bezbłędnie! Twoja mała Mew wyszła sama z kuli i cały czas obserwowała trening.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 13 Cze 2015, 18:25

Przyjrzałam się nowym pokemonom i musialam przyznać - byłam nimi oczarowana! Na widok ukłonu Sneasela zaśmiałam się pod nosem i kucnęłam bliżej niego kładąc mu dłoń na głowie. Nie wiedziałam, czy mu się to spodoba, czy nie - miałam jednak nadzieję, że przyjmie tę odrobinę czułości, którą chciałam go obdarzyć. Postanowiłam nadać im imiona, każdego z nich zapytałam o zdanie.
- Skarmory, co powiesz na imię Gruvia? A ty Beldum, chcesz nazywać się Grazille? - Spytałam i uśmiechnęłam się do nich najcieplej jak mogłam. potem spojrzałam na Sneasela zastanawiając się nad imieniem dla niego.
- Hmmm... A jak ty chciałbyś mieć na imię? A może... Ktoś już cię nazwał? - Zapytałam pokemona zastanawiając się, co by do niego pasowało. Patrząc na niego przychodziło mi do głowy tylko jedno - Scar.
Nie było jednak zbyt wiele czasu na zacieśnianie więzów, trening musiał się odbyć. obserwowałam walkę Narii i Leaf ucząc się na własnych błędach. Mimo tego, że kilka ich popełniłam, czułam, że naprawdę dobrze mi szło! Kirlia i Dratini dawały sobie świetnie radę, a walka była naprawdę piękna. Prawdę mówiąc, kilka razy nawet zakręciła mi się wokół oka łezka.
- Leaf, Naria! Byłyście świetne! Naprawdę wyszło wam to genialnie! - Powiedziałam podchodząc do pokemonów i głaszcząc je po główkach. W tym samym czasie zwróciłam uwagę na latającą wokół mnie Mew i zaśmiałam się pod nosem.
- Podobało ci się Eve? Też chciałabyś kiedyś spróbować? - Zapytałam katem oka upewniając się, że nikt nas nie obserwuje. Bardzo cieszyła mnie radość i energiczność Mew, bałam się jednak, żeby nie wpakowała nas w tarapaty. Właściwie, pal sześć ze mną, nie chciałam, żeby sprowadziła na siebie niebezpieczeństwo.
Rozejrzałam się po polance i przez chwilę myślałam, co dalej. Postanowiłam posiedzieć jeszcze przez chwilę ze swoimi pokemonami, porozmawiać z nimi i po prostu poprzytulać. Dlatego też wypuściłam pozostałe stworki i spojrzałam na Nessie, którą przywołałam do siebie jedną ręką.
- Jutro pokazy, musicie ładnie wyglądać. - Powiedziałam i gdy już do mnie podeszła zaczęłam wyczesywać jej futerko. Po skończonej pieszczocie zawiązałam jej kokardki przy uszach.
- Jakaś ty śliczna. - Mruknęłam jej w pyszczek i ucałowałam w futerko.
Po czasie spędzonym na świeżym powietrzu poczułam się głodna. Schowałam większość pokemonów do kul, zostawiając przy sobie tylko Nessie i Sneasela. Udałam się do Centrum Pokemon na obiad, bo to już pora!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 13 Cze 2015, 20:16

Nowe Pokemony nie miały nic przeciwko wybranym przez Ciebie imioną, a Sneasel wciąż czekał na jednoznaczną odpowiedź jakie będzie posiadał imię. Jak widać poprzedni trener nie nadał mu żadnej ksywki, więc miałaś pełne pole do popisu.
Po zakończonym treningu zarówno Naria jak i Leaf pisnęły słodko, ukazując tym samym swoje zadowolenie z efektów treningu. Zdążyłaś już zauważyć, że niektóre z twoich Pokemonów lepiej czuły się w pokazach, zaś inne w walkach. I szczerze mówiąc, ułatwiało Ci to treningi, nie musiałaś przez to zbytnio zastanawiać się czy przez walki nie zaniedbasz pokazów. Zadowolona Mew zrobiła beczkę po czym przeleciała nad twoimi Pokemonami kierując się w stronę Belduma i Skarmory. Jej zwinność i lekkość z pewnością byłaby atutem w pokazach! Ale nie teraz, jeszcze za wcześnie... Ludzie którzy na nią polowali wciąż mogli być w okolicy. Z uśmiechem przyglądałaś się zadowolonej Eve, a ta delikatnie dotknęła łapą Grazillego, który coś mruknął i zaczął świecić! Twój nowy Pokemon zaczął zmieniać kształt, rosnąc przy tym. Wiedziałaś że znaczyło to ewolucję, widocznie ten stalowy stworek był już blisko zmiany a cukierki mu w tym pomogły.
Ewolucja napisał:
Beldum ewoluował w Metanga!
Metang poznaje: Magnet Rise, Confusion i Metal Claw
- Metaaa!
Zawołał metalicznym głosem Pokemon spinając swoje ręce. Był teraz znacznie większy i podobnie jak Beldum lewitował, zapewne na tej samej zasadzie co jego poprzednia forma. Uradowana pogratulowałaś Pokemonowi ewolucji, a po chwili czułości względem stalowego towarzysza wypuściłaś całą swoją kolorą menażerię by pobawiły się ze sobą. I tak oto Metang spoczął na ziemi obok Taurosa, Eve ganiała się z Sonnym, Scyther ćwiczył zadawanie cięć razem z Sneaselem w czasie gdy pozostałe Eeveelucje siedziały razem. Zaciekawiony Aron zagadał do Metanga, a Artemis bawił się z Leaf. Naria ułożyła się obok Ciebie jednak nie przeszkadzała Ci w opiece nad Nessie, która zadowolona z poświęconej uwagi cicho mruczała. Trochę Ci to zajęło, cały trening i słodkie lenistwo, tak więc udałaś się na obiad do Centrum Pokemon. Gdy dostałaś swój posiłek, zobaczyłaś na zegarze godzinę 18:30. Zajęło Ci to dłużej niż sądziłaś, a i z jedzeniem się nie śpieszyłaś. Już za pół godziny Steven będzie bronił tytuł!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 15 Cze 2015, 14:04

Trening okazał się bardzo udany i sama nie mogłam napatrzeć się na jego efekty. Byłam bardzo zadowolona z Narii i Leaf i wiedziałam, że na pewno to je wystawię w pokazach. Po treningu spędziłam trochę czasu ze swoją gromadką. Musiałam przyznać, że było ich coraz więcej i opieka nad taką liczbą stworzeń nie należała do łatwych. Przede wszystkim jednak była bardzo czasochłonna.
Widząc ewolucję Metanga uradowałam się w mgnieniu oka i od razu do niego podeszłam. Położyłam dłoń na jego metalowej skorupie i pogłaskałam go lekko - tak jak robiłam to z Metagrossem Stevena.
Spojrzałam na nie wszystkie uśmiechając się pod nosem. Widziałam, że ułożyli się w grupki, które miały swoje logiczne wytłumaczenie. Ja usiadłam więc z Nessie, która pomimo mojej miłości do wszystkich, na zawsze już będzie mi najbliższa. Czesałam ją delikatnie doprowadzając jej futerko do porządku, gdy poczułam na sobie ciężar i ciepło bijące od Narii. Zaśmiałam się tylko i lekko posmyrałam ją po ciałku, nie przeszkadzając sobie w pieszczotach, jakimi obdarzałam Espeon.
Kiedy zdałam sobie sprawę z upływającego czasu postanowiłam wrócić. Przy sobie zostawiłam tylko Nessie i Sneasela, na którego cały czas spoglądałam.
- A co byś powiedział na Scar? - Zapytałam po pewnym czasie decydując się na takie imię. Wolałam się jednak upewnić, czy będzie mu się podobać. Jeżeli nie - wymyślimy coś innego!
W Cetntrum pokemon skupiłam się na jedzeniu. Dałam Nessie trochę karmy, a Scara wzięłam sobie na kolana i dzieliłam się z nim swoim jedzeniem. Głaskałam go przy tym po łebku, a gdy już skończyliśmy jeść spojrzałam na zegarek. Było już naprawdę późno!
Zostało tylko pół godziny do obrony Stevena więc nie miałam dużo czasu. Zawinęłam się do pokoju, gdzie wyciągnęłam ze swoich rzeczy mały, miły w dotyku skrawek materiału w kolorze zielonym. Podeszłam z nim do Sneasela i zawiązałam mu go wokół szyi, zakrywając tym część blizny, która przechodziła mu przez oko.
Szykując się na oglądanie pojedynku Stevena wypuściłam z kuli Arona, chcąc by również to obejrzał. Miałam przeczucie, że może mu się to spodobać!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 15 Cze 2015, 18:48

Sneasel zgodził się na imię Scar i razem ze swoimi Pokemonami udałaś się po posiłku, na górę by przygotować się do oglądania meczu Stevena! Kiedy myślałaś o swoim chłopaku walczącym z jakimś nieznanym trenerem, w obronie swojego tytułu aż coś skręcało Cię w środku. Jednak nie mogłaś się sobie dziwić, obrona tytułu mistrza to nie walka z liderem sali. To całkiem inny poziom! Jako kolejnego towarzysza do oglądania tego niezwykłego meczu wzięłaś ze sobą Arniego, który bardzo polubił Stevena oraz jego stalowych podopiecznych. W pokoju zastałaś Tracey leżąca na niepościelonym łóżku, a jej Golbat zwisał z lampy. Nie czekając już na nic udałyście się na dół, gdzie w jednym z największych pomieszczeń PokeCentrum, przed paroma pufami i sofą stał duży telewizor gdzie już słychać było zapowiedź zbliżającej się walki! Co prawda siedziało już tam paru trenerów, ale razem z Tracey zajęłyście najlepsze miejsce- na sofie! Nessie usiadła obok twoich nóg zaś Scar i Arnie wdrapali się na mebel siadając tuż przy tobie.
- Witamy zebranych na stadionie w Lilycove oraz fanów walk Pokemon na całym świecie! Dziś w Hoenn wielkie święto! Nasz champion Steven Stone będzie walczył o obronę tytułu! Czy jego przeciwnik będzie w stanie pokonać stalowe Pokemony naszego mistrza? Przekonamy się już za chwilę!
Usłyszałaś zapowiedź speakera a na ekranie widziałaś ogromny stadion wypełniony po brzegi fanami zagrzewających trenerów do walki. Na sygnał sędziego na arenę jako pierwszy wszedł Steven, w swoim stałym ciemnym garniturze, a na ramionach miał założoną białą pelerynę. Co prawda nie wiedziałaś, po co ją ma i nie bardzo grała z jego odzieniem... Cóż! Będziesz mogła zapytać później! Speaker zapowiedział, że wyzywającym mistrza na pojedynek jest niejaki Tyler z Snowpoint w Sinnoh. Czyli będzie walczył z trenerem pochodzącym z innego regionu! Wedle tego co powiedział sędzia, pierwszy ruch należy do Stevena jako broniącego tytułu, a zgodnie z regułami Ligii Hoenn, każdy z trenerów może użyć 3 Pokemonów. Steven wyglądał nieco inaczej, czułaś że był podekscytowany nadchodzącą walką.
- Aggron, do walki!
Usłyszałaś jego głos z ekranu, a Aron widząc głośno ryczącego Aggrona na arenie zaczął wydawać z siebie podekscytowane dźwięki. Ale czemu się dziwić, skoro bardzo chciał być taki jak on! Przeciwnik po chwili zastanowienia wybrał Houndooma, Pokemona którego już wcześniej poznałaś. Dopiero kiedy na Aggrona padło zbliżenie kamery zauważyłaś, że na jednej z łap Pokemona Stevena było cos w rodzaju bransolety z jakimś kamieniem w środku. Jakby ozdoba? Zostały już ostatnie sekundy do rozpoczęcia walki... i czas start! Zanim jednak Aggron Stevena rozpoczął atak, mistrz mocnym ruchem odrzucił pelerynę w tył, wyciągając w zaciśniętą pięść w okolicy prawego oka. Ujrzałaś na jego nadgarstku ciemną bransoletę na której był kamień z jakby... liściem?
- Aggron, pokaż mu siłę jaką nasz łączy! Megaewolucja!
Krzyknął dotykając dwoma palcami kamienia, który zaczął jasno świecić, a fioletowe światło otoczyło Aggrona. Po chwili zachwytu jaki panował na arenie, światło rozproszyło się i ujrzałaś jakby... wyższą formę Aggrona?
Czas było zacząć właściwy pojedynek! Ognisty Pokemon na polecenie swojego trenera zaczął biec w stronę Aggrona używając Fire Fang. Steven kazał swojemu podopiecznemu zablokować uderzenie, na co stalowy Pokemon ustawił się bokiem wystawiając ogon w górę. Jak oczekiwał mistrz, ognisty Pokemon ugryzł Aggrona w ogon.
- Iron Tail!
Usłyszałaś komendę, a Aggron nie potrzebował wielu sekund by wykonać atak rzucając przeciwnika na arenę. Pies obił się o stadion, lecz gdy usłyszał głos trenera zręcznie odwrócił się w powietrzu stając na stadionie, wbił pazury w podłoże zatrzymując się jednocześnie wzniecając przy tym spory tuman kurzu. Gdy Tyler wydał polecenie Flamethrower ogromny strumień ognia poleciał w stronę Pokemona Stevena który w ostatnim momencie użył Protect, a gorące uderzenie rozbiło się o zasłonę otaczającą Aggrona. Steven wyciągnął dłoń przed siebie zdecydowanym tonem głosu wydając polecenie Water Pulse, a ogromna kula wody zaczęła lecieć w stronę przeciwnika. Widziałaś Water Pulse nie raz, nie dwa! Ale wielkość tego ataku była imponująca! Przeciwnik starał się zablokować atak swoim Shadow Ball, jednak Water Pulse Aggrona dosłownie przebiła się przez atak Houndooma uderzając w niego... i pokonując go!
- Houndoom jest nie zdolny do dalszej walki, wygrywa Aggron!
Powiedział sędzia, a wyzywający nie tracąc czasu wybrał kolejnego Pokemona. Zadziwiające, że po Aggronie nie było widać najmniejszego wysiłku! Już po chwili zobaczyłaś żółtego Pokemona przed Aggronem.
Oba Pokemony wymieniły wściekłe spojrzenia i ruszyły do natarcia! Elektryczny Pokemon przygotował już Fire Punch, gotów by uderzyć Aggrona. Steven kazał swojemu Pokemonowi skontrować Metal Claw, i podobnie jak podczas treningu byłaś świadkiem niezwykle okazałego ataku! Pokemony rozpoczęły walkę w zwarciu, wymieniając się ciosami, gdy podopieczny Stevena wykonał Superpower odrzucając Electriviera aż za swojego trenera. Wokół siebie słyszałaś podniecone szepty i komentarze na temat umiejętności Stevena w walce. Jakieś dwie dziewczyny przed wami zaczęły się podśmiechiwać, że kiedyś któraś z nich będzie się z nim umawiać. Gdyby tylko wiedziały, kto za nimi siedzi, prawda? Skupiłaś swoją uwagę ponownie na walce prowadzoną przez pana Stone. I choć Pokemon należący do Tylera starał się podnieść, nie był wstanie! W taki sposób wyzywającemu pozostał tylko jeden Pokemon!
- Niesamowite starcie! Nasz Champion walczący wraz z Aggronem z łatwością pokonał kolejnego Pokemona wyzywającego Tylera! Ale pamiętajmy, że jeszcze wszystko może się wydarzyć! Ooo! Proszę państwa mieszkaniec Sinnoh wybrał Mammoswine!
Szykowało się prawdziwe starcie tytanów! Jednak ty wierzyłaś, że Steven poradzi sobie i w tym pojedynku! Miał przecież jeszcze dwa Pokemony do walki! W tej samej samej chwili oba Pokemony użyły Bulldoze, a silne fale zaczęły gnać przed siebie zderzając się na samym środku areny. Zderzenie tak silnych ciosów spowodowało pęknięcie stadionu, a parę pomniejszych kamieni rozsypało się wokół. Aggron nie próżnował, i jak tylko kurz zaczął opadać on użył Flamethrower w stronę przeciwinka, który skutecznie skontrował je Superpower! Pokemon Stevena ryknął głośno, zapierając się o arenę widząc jak mamut biegnie w jego stronę gotowy zaatakować Superpower. W skupieniu Aggron obserwował przeciwnika, a gdy ten był blisko zaatakował Flash Cannon pokonując przeciwnika!
- Panie i panowie! Steven obronił tytuł championa regionu Hoenn! Po raz kolejny Stone udowodnił, że nie bez powodu mawia się "twardy jak stal"! Dziękujemy obojgu za niesamowity pojedynek!
Zawołał Speaker, a Aggron zaryczał głośno prezentując się jako wygrany publiczności. Bardzo prawdopodobne, że było to własnie dla publiczności by pokazać im się. Cóż... Pewne rzeczy trzeba było robić ku radości fanów! W mgnieniu oka srebrne światło otoczyło Aggrona, a on wrócił do swojej poprzedniej formy. Stone podszedł bliżej swojego Pokemona klepiąc go po ramieniu, a ten prygnął go łbem. Na swój sposób był to całkiem uroczy widok! Mimo iż kamera oddaliła się widać było, jak Steven razem ze swoim Pokemonem gratulują Tylorowi walki oraz razem z jego Pokemonami pozują do pamiątkowego zdjęcia. I właściwie na tym skończyła się reakcja z pojedynku trwającego ponad pół godziny. Aron wciąż wpatrywał się w ekran z błyszczącymi oczkami. Och jaki ten maluch będzie radosny kiedy dorośnie i będzie Aggronem!
- Nooo.... Pan Champion całkiem, całkiem sobie poradził.
Zaśmiała się Tracey patrząc na swojego Golbata siedzącego na oparciu za nią. Nessie odwróciła głowę zerkając na Ciebie, to na wciąż piszczące faneczki twojego partnera. Cóż... sława ma zarówno blaski jak i cienie.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 15 Cze 2015, 21:15

Po chwili przerwy w pokoju, zebraliśmy się wszyscy na dół, by obejrzeć obronę tytułu Stevena. Tłok jaki zebrał się przed telewizorem był zapewne adekwatny do popularności czempiona. Cały czas czułam wewnątrz ściskanie w żołądku, choć przecież to nie ja walczyłam! Byłam pewna zdolności Stevena, nie wątpiłam też w jego wygraną. Mimo to, lekki dreszczyk niepewności przeszedł mi gdzieś po ciele.
Razem z Aronem i Sneaselem wgramoliliśmy się na kanapę i zaczęliśmy oglądać. Na widok Stevena poczułam, jak serce zaczyna bić mi mocniej. Zdławiłam radość, która chciała objawić się cichym jękiem i podsuwając sobie kolana pod brodę obserwowałam pojedynek. Na widok dziwnej formy Aggrona prawie spadłam na podłogę i stwierdziłam stanowczo, że będe musiała o to zapytać mojego chłopaka.
Całym pojedynkiem jarałam się bardzo, jednak Aron zdawał się być pochłonięty tym wszystkim jeszcze bardziej. Słysząc komentarze dziewcząt zapowietrzyłam się lekko i niby to przypadkiem szturchnęłam jedną z nich nogą. Cóż, zazdrość bywała podłym uczuciem i choć nie miałam do niej podstaw... Tak jakoś wyszło.
Gdy walka dobiegła końca wpatrywałam się w ekran jeszcze przez dłuższą chwilę. Czułam, że na policzku mam rumieniec podekscytowania, a oczy świeciły mi pełne łez szczęścia. Dopiero po chwili się ocknęłam i zrozumiałam, co mówiła do mnie Tracey.
- Był niesamowity! Pokonał trzy pokemony tego chłopaka tylko swoim Aggronem. Arnie, też będziesz kiedyś taki silny, wiesz? - Mówiąc to pogłaskałam stalowego malucha i ucałowałam w główkę.
- Mam nadzieję, że już niedługo się z nim spotkam. - Mruknęłam bawiąc się pierścionkiem, jaki od niego dostałam. Postanowiłam wysłać mu też krótką wiadomość.
Wiadomość do: Steven napisał:
Widziałyśmy z Tracey całą walkę. Byłeś niesamowity! Aron strasznie podekscytował się Twoim Aggronem. Do następnego ♥ xxxx
Po tym wszystkim udaliśmy się do pokoju. Musiałam porządnie wyspać się przed pokazem! Nastawiłam sobie budzik, by nie zaspać i ułożyłam się na łóżku z Nessie, Arniem i Scarem. A przynajmniej ich do tego zaprosiłam. Mogło być nam trochę ciasno, ale przynajmniej było przytulnie!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 15 Cze 2015, 22:28

Tracey podobnie jak i ty oglądała całą walkę praktycznie nie oddychając przy tym! Wiedziałaś, że dziewczyna bardzo pragnęła zostać mistrzynią, więc jej reakcja nie powinna być dla Ciebie niczym dziwnym! Kiedy wciąż z podnieceniem w głosie zaczęłaś rozmawiać z Tracey ta szybko pokiwała głową, przez co jej niebieskie włosy rozczochrały się jeszcze bardziej.
- Widziałaś ten manewr z Iron Tail! Specjalnie wystawił się pod atak by wykorzystać ruch przeciwnika do wykonania ataku! No, noo... Pan Champion nie bez powodu ma swój tytuł!
Zaśmiała się dziewczyna, a twój mały Aron zaczął energicznie ruszać swoim łebkiem. Jak widać zapomniał już o przegranej z Sabriną i teraz miał nowy cel! Zaimponować Aggronowi Stevena! Wierzyłaś w swojego malucha, tak więc ten cel nie był nieosiągalny dla was! Wciąż czując jak emocje w tobie buzują udałaś się ze swoją przyjaciółką do pokoju. Musiałaś się wyspać jeśli chciałaś dobrze wypaść na jutrzejszych pokazach. Jeszcze kiedy ty się kąpałaś, rozmawiałaś o walce Stevena z koleżanką przez drzwi, co zresztą zrobiła i ona gdy do niej weszła. Choć dalej nie rozumiałaś, dlaczego Aggron się zmienił podczas walki, nie miało to najmniejszego znaczenia. Gdy już obie byłyście do spania, ułożyłaś się w łóżku razem ze Sneaselem i Espeon. Jednak kiedy Aron zaczął się na nie wdrapać zaczęło niebezpiecznie skrzypieć.. Nie chcąc jednak by ten Pokemon spał na ziemi dałaś mu jedną ze swoich poduszek. I tak wszyscy byli zadowoleni!
....
Przynajmniej do rana. Kiedy obudziła Cię Nessie liżąca Cię po policzku. Czyżbyś znów miała zaspać? Nie, nie tym razem! Miałaś taką nadzieję, póki nie spojrzałaś na zegarek... była 10:16, a pokazy zaczynały się o 11:30. Niby miałaś jeszcze czas, ale na halę pokazową będącą w zachodniej części wioski też musiałaś się dostać!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 16 Cze 2015, 17:02

Cały czas podekscytowana walka Stevena jeszcze przez długi czas rozmawiałam o tym z Tracey. Podczas kąpieli i zaraz po niej, buzie nam się nie zamykały i nim ułożyłyśmy się do snu, minęło trochę czasu. Wtuliłam się w miękkie futerko Nessie przyciągając do siebie i Sneasela. Arniemu dałam poduszkę nie chcąc, by spał na gołej podłodze. Nim się zorientowałam, zasnęłam.
Rano obudziło mnie łaskotanie po policzku. Bardzo dobrze wiedziałam, co ono oznaczało, więc jedynie zaśmiałam się pod nosem i powoli zaczęłam podnosić. Przeciągnęłam się rozglądając po pokoju i dopiero potem spojrzałam na zegarek. Nie było tak źle, choć nie miałam całego dnia na zmarnowanie!
Bez zbędnego ociągania wstałam, bardzo uważając by nie obudzić żadnego z pokemonów. Wyszłam do łazienki, gdzie zajęłam się poranną toaletą i przebrałam w strój kupiony w "Pokazowym Szyku". Od razu przejrzałam się w lusterku i zabrałam za rozczesywanie włosów. Potem splotłam je w dwa stożkowate koki, kilka pasm włosów puściłam luzem. Na sam koniec zabrałam się za makijaż, nie chcąc jednak przesadzić. Chodziło mi o bycie uroczą, a nie wytapetowaną!
Wyszłam z łazienki trzymając w ręku kokardkę z zestawu i po chwili zastanowienia wpięłam ją w futerko Nessie. Potem pogłaskałam wszystkie swoje pokemony po główkach, cofnęłam Arniego do kuli i razem z Espeon i Sneaselem udałam się na pokaz.
Nadszedł czas kolejnego wyzwania!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Wto 23 Cze 2015, 18:05

Wbrew pozorom nie wstanie godzinę przed pokazem dało Ci wystarczająco dużo czasu byś mogła się na spokojnie przebrać. Tracey obudziła się chwilę po tobie, a wiszący na żyrandolu Golbat uchylił lekko jedno ze skrzydeł obserwując małe zamieszanie pod nim. W łazience zaczęłaś się przebierać, stwierdzając z zachwytem że rozmiar jaki dostałaś pasował idealnie! I choć musiałaś trochę się namęczyć z ułożeniem włosów, to gdy po nałożeniu makijażu zobaczyłaś swoje odbicie w lustrze byłaś zachwycona! Tak więc zadowolona wróciłaś do pokoju, zmieniając ozdoby na swojej Nessie, przez co obie wyglądacie teraz przeuroczo! Tracey właśnie usiadła na łóżku i przeczesała palcami swoje niebieskie włosy.
- No, no! Wyglądasz pięknie! Pan Champion byłby pełen podziwu!
Zaśmiała się dziewczyna i po chwili wstała, by delikatnie uściskać Cię zanim wyjdziesz. Dodała jeszcze, że będzie na arenie kibicować Ci prawdopodobnie ze swoim Wooperem na kolanach. Tak więc w towarzystwie swoich Pokemonów udałaś się w stronę stadionu. Im bliżej niego znajdowałaś się, tym więcej koordynatorów spotkałaś po drodze. Nim jeszcze weszłaś bocznymi drzwiami przeznaczonymi dla uczestników otrzymałaś wiadomość od Stevena, było to zdjęcie zrobione zdecydowanie przez trzecią osobę, na którym był twój chłopak Tayler siedzący na kanapie, przy niewielkim stoliku jakieś bliźniaczki oraz dwoje nieznanych Ci mężczyzn.
Steven napisał:
Grube ryby z Ligii Hoenn trzymają za Ciebie kciuki!
xxxx
Jak widać, Steven nie będzie w samotności oglądał twojego pokazu. Ucieszona wiadomością od niego zajęłaś miejsce w poczekali, będącej zapewne bardzo blisko stadionu. Na ekranie widać już było stadion na którym przyjdzie wam walczyć, podobnie jak ten w Pewter był bardzo prosty, a pośrodku były stanowiska sędziowskie. Także cztery. Dopiero teraz zaczynałaś się denerwować! Ale miałaś jeszcze 20 minut do rozpoczęcia pokazu, kiedy twój Nav zaczął mocno wibrować... Myślałaś, że to kolejna wiadomość od Stavena jednak gdy wyciągnęłaś go z torby zobaczyłaś na ekranie napis "Rozmowa Od: Mira". Bez dłuższego zastanawiania się, odebrałaś.
- Ceres! Jak tam przed pokazami w Saffron? My jesteśmy właśnie w Cinnibar i będziemy razem z Glaceonem obserwować twoje starania. Postaraj się, bo mnie brakuje już tylko 1 wstążka do pełnego kompletu!
Zaśmiała się dziewczyna, a ty kątem oka zobaczyłaś że na ekranie gdzie przed chwilą znajdowała się arena była teraz rozpiska z kolejnością uczestników. Łącznie było was 20, a ty startowałaś jako 3.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 24
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Czw 02 Lip 2015, 05:07

Układanie włosów czy makijaż zazwyczaj nie były dla mnie problemem. Tym razem jednak poświęciłam na to więcej czasu i energii, gdyż sytuacja tego po prostu wymagała. Całe szczęście - opłaciło się. Gdy tylko spojrzałam w lustro, gotowa do wyjścia, uśmiechnęłam się do siebie. Zadowolona z efektu wyszłam z łazienki spoglądając na zegarek i spotykając się w pokoju z Tracey.
- Dziękuję. - Odpowiedziałam czując, że wielki rumieniec wpływa na moje policzki i choć miałam na sobie dosyć sporą warstwę podkładu, na pewno i przez to się przebił. Nie miałam jednak czasu na roztkliwianie się nad sobą, czy rozmyślanie o Stevenie. Musiałam zająć się sobą!
Uścisk Tracey naprawdę dużo mi dał. Nie przyznałam się, jednak czułam zdenerwowanie i miły gest ze strony trenerki sprawił, że trochę odetchnęłam. Pożegnałam się z nią i ruszyłam w stronę stadionu. Wielu koordynatorów mijałam po drodze, a każdemu z nich starałam się przyjrzeć. Gdy poczułam wibrowanie PokeNava od razu wyciągnęłam go z torebki i spojrzałam na otrzymane zdjęcie.
Z początku ucieszyłam się a widok Stevena, potem jednak zaczęłam przyglądać się ludziom, którzy siedzieli z nim. Kim byli? I och, jakie to zawstydzające, że przyjaciele Stevena mieli oglądać moje pokazy! Nie zwlekajac zbyt długo, zrobiłam sobie selfie z puszczającym oczkiem i wysłałam do czempiona.



Wiadomość

Nadawca: Ceres
Odbiorca: Steven

Trzymajcie, trzymajcie! Konkurencja wydaje się być całkiem poważna, a to dopiero moje drugie pokazy! Odezwę się później.
xxxx




Po tym zamknęłam PokeNav i weszłam do budynku. Czułam, jak ściskało mnie w żołądku i naprawdę chciałam się rozpłakać. Wiedziałam jednak, że nie ma już odwrotu. Jak raz powiedziało się a, trzeba było powiedzieć b. I całą resztę alfabetu też! Poklepałam się po policzkach, odetchnęłam głęboko i spojrzałam na Nessie szukając w niej wsparcia.
Kiedy rozejrzałam się po poczekalni poczułam kolejne wibracje w torebce. Z początku sądziłam, że to Steven mi coś odpisał, jednak szybko okazało się, że to akurat nie on. Toż to Mira! Nie zastanawiałam się wcale, od razu odebrałam.
- Mira? Skąd masz mój numer? - Zapytałam cicho, uśmiechając się do siebie. - Umm, odrobinę zdenerwowana. Z tego, co widzę... Ach, startuję jako trzecia. - Powiedziałam głaszcząc Nessie po głowie i skupiając się na rozmowie z przyjaciółką.
- Tylko jedna? O matko! Pędzisz jak szalona z tymi wstążkami. No to widzę, nie mam wyboru, jak wygrać i ten pokaz. - Powiedziałam czując jeszcze większą presję niż dotychczas. Z drugiej strony, poczułam motywację. obiecałyśmy sobie z Mirą, że spotkamy się na Wielkim Festiwalu. Nie mogłam zostawać w tyle, prawda? Poza tym, nie mogłam być gorsza od przyjaciółki!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sro 16 Wrz 2015, 19:30

Słysząc wyraźny stres w twoim głosie Mira zaśmiała się głośno, a ty czułaś że gdyby była przy tobie z pewnością poklepała by Cię po ramieniu.
- Dzwoniłam do profesora, i dał mi twój numer. Zapomniałyśmy się wymienić! Mam nadzieję, że nie jesteś zła?
Zapytała, by po chwili po raz kolejny życzyć tobie oraz twoim Pokemonom powodzenia. Można było powiedzieć, że znajdowałaś się o krok od zdobycia kolejnej wstążki! Niemalże o krok, bo zanim będziesz mogła walczyć w finale będziesz musiała się do niego zakwalifikować. Mira jeszcze chwilę zagadywała Cię, a następnie rozłączyła się. I miała wyczucie! Na dużym ekranie pojawiła się arena, na środku której stała speakerka.
- Witam wszystkich na Pokazach miasta Saffron! Jestem Cora i będę dla was dziś relacjonować te niezwykłe wydarzenie! Sędziami dzisiejszych pokazów są... Przewodniczący PokeKlubu Saffron pan Askaura, przełożona siostra Joy z naszego centrum Pokemon oraz...- kobieta przerwała na chwilę pokazując dłonią na duże wejście na arenę tuż za jej plecami. Czułaś jak wśród publiki napięcie rosło!- Zdobywczyni tytułu Top Koordynatorki regionu Kalos, znana mieszkańcom miasta z prowadzenia butiku "Pokazowy Szyk". Przywitajcie brawami... Meredith Aren!
Gdy kobieta wypowiedziała nazwisko najważniejszego z sędzi otworzyłaś szeroko usta ze zdziwienia. Kobieta którą poznałaś okazała się być Top Koordynatorką! Zdobywczynią najwyższego tytułu w swoim fachu! Gdybyś tylko wiedziała o tym wcześniej! Kamera zwróciła się w stronę publiczności która szalała, klaszcząc w dłonie. Gdy drzwi otwarły się na arenę weszła Meredith w pięknej zielonej kreacji będącą kimonem z rozszerzanymi rękawami, z przodu długa do kolan, z tyłu materiał ciągnął się po podłodze. Wszystko w kolorze zieleni, z delikatnymi niebieskimi akcentami.
- Celebi, czas się pokazać! Rain Dance!
- Biiii!

Zawołała kobieta rzucając przed siebie kulę, z której szybko wyleciał jakiś Pokemon, nawet nie zdążyłaś się przyjrzeć a na arenie zaczął padać deszcz. Pokemon Meredith wzleciał poza zasięg kamery, a gdy ta wydała polecenie Safeguard otoczony zielonkawą łuną Pokemon zleciał niżej, i tanecznymi ruchami poruszał się na arenie a krople deszczu rozbijały się o zasłonę. Dopiero teraz mogłaś przyjrzeć się temu stworkowi. Teraz ujrzałaś niezwykłe podobieństwo stroju koordynatorki do jej Pokemona. To musiała być jedna z jej kreacji!
- Celebi, Water Pulse!
Celebi zatrzymał się na środku i wytworzył między łapkami wodną kulę po czym uderzył nim o płytę stadionu tworząc tym samym efektowny wodny pierścień. Kolejnym i już ostatnim ruchem było Echoed Voice, który ostatecznie rozbił zarówno falę jak i otaczający Pokemona deszcz. Musiałaś przyznać że ruchy Pokemona były dopracowane do perfekcji! Ile musiały trenować by dojść do takiego poziomu? Na sam koniec Celebi przeleciał nad publicznością podając dłoń paru osobom.
- Dziękuję wszystkim za przybycie! A teraz pozwólmy pokazać się naszym uczestnikom!
Powiedziała Meredith machając do widowni, by następnie zając miejsce sędziego. Gdy Celebi podleciał do niej, ona pogłaskała go po główce i wróciła do kuli. Prowadząca przejęła kontrolę oficjalnie otwierając pokazy, tak więc czas zacząć walkę! Tylko dwie osoby przed tobą, prawda?

Mimo stresu powtarzałaś sobie, że dasz radę. Już przecież raz wygrałaś!

- Kolejną uczestniczką jest Ceres! Przywitajmy ją brawami!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gra Celestia   

Powrót do góry Go down
 
Gra Celestia
Powrót do góry 
Strona 14 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
 Similar topics
-
» Gra Celestia
» Celestia | Silver Ticket
» Gra Celestia
» KP - Celestia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Off Top :: » Archiwum :: Gry-
Skocz do: